Pirelli znów bulwersuje i zachwyca

    Pirelli znów bulwersuje i zachwyca

    Joanna Berendt

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Producent opon, jak co rok, wspomaga sprzedaż nagością. Jego kalendarz stał się potężnym narzędziem marketingu
    Wielbiciele kobiecego piękna mogą odetchnąć z ulgą. Kalendarz Pirelli na rok 2010 już wyszedł. To prawdziwa ostoja w świecie, w którym cenzuruje się reklamy z wijącą się po łóżku półnagą Evą Mendes odzianą jedynie w dżinsy od Calvina Kleina. Zdjęć nagich modelek, które już od ponad 40 lat zdobią kartki najbardziej ekskluzywnego i pożądanego kalendarza na świecie, nikt nigdy nie ważył się cenzurować. Zdjęcia te, niezależnie od tego, jak pikantne i jak bardzo balansujące na granicy decorum, zawsze klasyfikowano jako dzieła sztuki.

    Do sukcesu wydawnictwa niewątpliwie przyczyniła się otoczka ekskluzywności, którą od samego początku jego istnienia było ono otoczone. Kalendarz nigdy nie był dostępny w sprzedaży - Pirelli wysyłał pojedyncze egzemplarze tylko wybitnym osobistościom i swoim najznamienitszym klientom. Znaleźć się w posiadaniu kalendarza Pirelli to jak wejście na przysłowiowy towarzyski Olimp.

    W tym roku zlecenie uwiecznienia najpiękniejszych kobiet świata au naturel otrzymał amerykański fotograf Terry Richardson. Do tej pory wszyscy, którym wcześniej przypadał ten zaszczyt, krygowali się, utrzymując, że fotografowanie ociekających olejkiem nagich ciał Naomi Campbell, Laetitii Casty czy Claudii Schiffer to nic takiego. Mówili: "To tylko moja praca, nie wykorzystuję sytuacji, jestem profesjonalistą". Tymczasem tegoroczny wybraniec losu, któremu przypadło zrealizowanie 37. wydania kalendarza Pirelli, wie, że jest szczęściarzem, i tego nie ukrywa.

    W definicję świata wielkiej mody i fotografii wpisane są ekscentryczność, seksualizm i skandal. Mimo to nawet w tak wyzwolonym środowisku Richardson uchodzi za prowokatora. I to nie tylko z powodu swojej techniki, która sprowadza się de facto - jak sam przyznaje - do "braku techniki".

    Kluczowy jest tu styl pracy. Na zdjęciach z sesji zdjęciowych do tegorocznej edycji kalendarza Pirelli Richardson znajduje się tak samo często jak modelki. Uwieczniono go, jak dzieli się z roznegliżowanymi kobietami bananami, jak dla orzeźwienia polewa je wodą czy jak wspólnie zabawiają się ze zwierzętami. Te ujęcia nie znalazły się co prawda - i na szczęście! - w kalendarzu, co nie znaczy, że był to pierwszy raz, kiedy mistrz stanął po drugiej stronie obiektywu. Richardson przyjął jako zasadę: nie zmuszać swoich modelek do niczego, czego sam by nie zrobił.

    Problem w tym, że jest to człowiek, który nie zna granic dobrego smaku. - Kiedy wymagam od modelek, aby się rozebrały, to sam też ściągam ubranie. Innym razem z kolei daję im aparat do ręki i każę się fotografować - śmiał się Richardson w wywiadzie dla brytyjskiego "The Guardian".

    Okazało się, że jego nietypowe metody pracy doprowadziły do tego, że za obiektywem musiała nieraz stawać jedna z dwóch asystentek Terry'ego, bo ten zatracał się w zabawie ze swoimi modelkami.

    - Kiedy udaje mi się już stworzyć wystarczająco relaksującą atmosferę na planie, wszystko może się zdarzyć - dodawał znacząco Terry. Amerykanin nazwał to "spontanicznymi aktami wyuzdania". O ile wiadomo, do takich aktów nie dochodziło w trakcie sesji zdjęciowych do kalendarza Pirelli.
    1 »

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (4)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    kalendarz Pirelli 2010

    szarta7@poczta.onet.pl (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 134 / 152

    Zdjęcie 2 dziewczyn w oponie razi amatorszczyzną, oświetlone jak błyskiem z komórki "małego Kazia". Hańba fotografowi !

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Kalendarz Pirelli

    z nad morza (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 168 / 147

    Gdzie taki kalendarz można kupić?Modelki - super!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Technika idzie do przodu.

    kaktusnadłoni (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 143 / 144

    Dwie dętki w jednej oponie.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    co to?

    gr (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 173 / 153

    Takie ładne dziewczęcia ale jakość zdjęć....

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo