"Płacimy za komfort w 1 klasie, a stoimy na korytarzu". Pasażerowie PKP wywalczyli więcej wagonów

Marcin Bereszczyński
Grzegorz Gałasiński/archiwum Dziennika Łódzkiego
Pociągi z Łodzi do stolicy miały ostatnio tylko jeden wagon I klasy. To powodowało wielki tłok. Po protestach od czwartku znów mają jeździć dwa wagony.

Wielu pasażerów, podróżujących codziennie z Łodzi do Warszawy, kupuje bilety kolejowe w klasie pierwszej. Wolą zapłacić więcej za trochę komfortu, bo w drugiej klasie zazwyczaj brakuje miejsc. Godne warunki za wyższą cenę skończyły się na początku maja. PKP Intercity skróciło składy pociągów o jeden z dwóch wagonów klasy pierwszej. W jedynym pozostawionym wagonie był duży tłok i podróżni musieli stać w korytarzu. Po ich protestach sytuacja ma się poprawić.

- Pozbawili nas wagonu klasy pierwszej i wielu ludzi podróżuje na korytarzach. A przecież płacimy więcej za pierwszą klasę, aby mieć lepsze warunki - powiedziała Magdalena Maciejewska, która codziennie wsiada na stacji Łódź Widzew i dojeżdża pociągiem do Warszawy. - Po zabraniu wagonu, modlę się co rano o siedzące miejsce w przedziale. Inni podróżni też są wściekli. Opowiadali, że na stacji w Żyrardowie sprzedawane są bilety na miejsca w wagonie, który został zabrany.

Bilet miesięczny z Łodzi do Warszawy i z powrotem w drugiej klasie kosztuje 398,65 zł. Podróż pierwszą klasą jest znacznie droższa, bo kosztuje 639,20 zł. Niestety, w ostatnich tygodniach w obu klasach trzeba było jechać "na glonojada", czyli z nosem przy szybie. Tak pasażerowie pociągów Łódź - Warszawa nazywają podróż w tłoku na korytarzu.

- Nasze kłopoty zaczęły się od... ankieterów - mówi Magdalena Maciejewska. - Kilka tygodni temu do przedziałów weszły osoby z ankietami. Liczyły podróżnych, spisywały z biletów trasę, jaką pokonujemy. Wtedy rzeczywiście bywały przypadki, że w przedziale pierwszej klasy jechały trzy - cztery osoby. Ale po ankietach, gdy zabrano wagon, zrobiło się koszmarnie.

PKP Intercity zabrało po jednym wagonie pierwszej klasy w pięciu pociągach z Łodzi do Warszawy. - W ubiegłym miesiącu zrealizowaliśmy badanie frekwencji w pociągach na linii łódzkiej, którego celem było dostosowanie podaży miejsc do rzeczywistego zapotrzebowania - wyjaśnia Zuzanna Szo-powska, rzeczniczka PKP Intercity. - Ze szczególną uwagą analizowaliśmy pociągi, kursujące w godzinach szczytu, czyli rano do Warszawy, a po południu do Łodzi. Badanie przeprowadzili pracownicy drużyn konduktorskich. W oparciu o jego wyniki podjęliśmy decyzję o tymczasowym, pilotażowym skróceniu niektórych składów o jeden wagon pierwszej klasy.

Po skróceniu pociągów o jeden wagon zaczęły do spółki PKP Intercity napływać skargi.

- Po otrzymaniu sygnałów od pasażerów zweryfikowaliśmy zestawienia pociągów. Od 29 maja dodatkowe wagony wrócą na linię łódzką - zapewniła w środę podróżnych Zuzanna Szopowska.

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
W
Jazda przeszło 2 godz w jedną stronie z nosem na szybie ? Nie dziękuję, wolałbym wynająć coś choćby i pod Warszawą, gdzie byłby cywilizowany dojazd. Wiem, że zaraz się odezwą osoby, które powiedzą, że lubią dojazdy 5 godz dziennie i tłok, ale od lat wszystkie artykuły na temat PKP dobitnie pokazują, że przeprowadzka jest jedynym wyjściem.
P
Pkp
Jaki to problem,aby zawsze było podpięte drugie pudełko jedynki do składu?
A
A
"No może się mylę, chociaż nie sądzę, ale taką ankietę robi się po to, żeby zorientować się, że na jakiejś trasie nam ubywa pasażerów, i popytać się, co się dzieje, że pasażerów ubywa. A nie do tego, żeby sprawdzić, gdzie wreszcie nam ubyło tylu pasażerów, że wreszcie można ten wagon jakiś odstawić na bocznicę... "

Trafiłeś niestety w sedno. W Polsce transport publiczny bada się tylko pod tym drugim kątem. Dno i kilometry mułu.
B
Baba
Wystarczy sprawdzic kto i z biletem ktorej klasy jedzie na korytarzu jedynki... Są to pasażerowie"dwójkowi"A kl. I na ogół jezdza pojedyńcze osoby Albo max trójka znajomych. Poza tym spora cześć to kolejarze i osoby z legitymacjami zniżkowymi czyli -50% ceny biletu...
z
zuza
ale o co chodzi. Wasi umiłowani PObudują wam nowy dworzec. A POciągi? Chcieliśta taką władzę, to mata... Władza jeździ służbowymi samochodami do Warszawki. NA WASZ KOSZT
X
XYZ
No może się mylę, chociaż nie sądzę, ale taką ankietę robi się po to, żeby zorientować się, że na jakiejś trasie nam ubywa pasażerów, i popytać się, co się dzieje, że pasażerów ubywa. A nie do tego, żeby sprawdzić, gdzie wreszcie nam ubyło tylu pasażerów, że wreszcie można ten wagon jakiś odstawić na bocznicę... Chyba, że Intercity chce się zlikwidować za krótką chwilę, management jest już ostro zmęczony dostawaniem pensji i w zasadzie w ogóle nie wierzy w to, co robi, ale wtedy się zmienia management...
k
kolejowy
.
ł
łodzianin
dlaczego PKP INTERCITY przypiepsza się do poć do ŁODZI, dlaczego ta trasa jest cały czas traktowana po macoszemu ,dlaczego nie przypiepszają się do tras W-WA POZNAŃ, WROCŁAW,GDYNIA,KRAKÓW itp. Na centralnym pasażerowie nie pytają się o poć do Łodzi , bo jak stoi skład ze starymi wagonami i jeszcze w kolorze zielonym to każdy wie że to skład do Łodzi.ALE jakich mamy posłów we władzach tak jest miasto Łódz traktowane przez Warszawkę , ale Łodzianie byle do wyborów, bo jakich wybierzecie ludzi tak miasto Łódz będzie się liczyć , lub nadal będzie 5 kołem u nogi
S
Stary
W trakcie wyborów Łodzianie wykazali entuzjazm dla Partii Rządzących PO i PSL.
A 5 dni później narzekania się zaczynają???
Przecież tak od paru lat jeździmy.
Dodaj ogłoszenie