Plastikowe bezpieczeństwo

Anna NagelZaktualizowano 
Bruno Fidrych/Polskapresse
"Twoje Finanse" 50+. Odcinek 3. - Oswajamy karty płatnicze

Wprawdzie minie jeszcze wiele lat, zanim monety i banknoty zupełnie znikną z obiegu, ale już teraz coraz częściej gotówkę zastępuje plastikowy pieniądz. Wiele osób nie nosi przy sobie więcej pieniędzy niż potrzeba na owoce na straganie czy gazetę w kiosku. Za wszelkie pozostałe zakupy płacą kartą. Dlaczego? Bo to proste, wygodne i bezpieczne.

Najczęściej spotykamy dwa rodzaje kart: debetowe i kredytowe. Te pierwsze to karty powiązane z naszym kontem w banku. Kartą debetową możemy płacić za zakupy i wypłacać pieniądze w bankomacie. Dysponujemy pieniędzmi, które faktycznie są na naszym koncie.

Korzystanie z karty kosztuje przeważnie kilka złotych miesięcznie, bywają także oferty kart zwolnione opłat lub takie, gdy zwolnieni jesteśmy pod warunkiem, że aktywnie z tej karty korzystamy. O takich opłatach pisaliśmy w ubiegłym tygodniu.

Drugim rozpowszechnionym rodzajem karty jest karta kredytowa. To nic innego jak kredyt udzielany nam przez bank na określonych warunkach. Plusem karty kredytowej jest to, że korzystanie z przydzielonych do niej środków przez pewien określony czas (nawet do ponad 50 dni) nie jest obciążone odsetkami. Z kartą kredytową powinniśmy się jednak obchodzić ostrożnie, ponieważ oprocentowanie po umownym, bezpłatnym okresie jest bardzo wysokie - wynosi przeważnie ponad 20 proc. Nie opłaca się także wypłacać nią gotówki z bankomatu, bo zapłacimy za taką operację prowizję.

Ważna jest także opłata roczna za korzystanie z karty kredytowej. O szczegóły należy zawsze wypytać pracownika banku i uważnie przeczytać umowę.

Niezależnie od tego, z jakiej karty korzystamy, musimy przestrzegać kilku reguł bezpieczeństwa. Po pierwsze, chrońmy PIN. PIN to nasz czterocyfrowy, osobisty numer identyfikacyjny (z ang. Personal Identification Number), który potrzebny jest do korzystania z karty. Niektóre banki same nadają PIN, w innych to my go wybieramy. Warto wybrać numer, który będzie nam łatwo zapamiętać, ale który jednocześnie nie będzie zbyt oczywisty dla ewentualnego złodzieja. Dlatego też nie należy wybierać np. swojej daty urodzenia czy ciągu kolejnych cyfr, np. 1234. Jeżeli boimy się, że nie zapamiętamy PIN-u, możemy go zapisać, ale w sposób, który tylko nam pozwoli go odnaleźć. Pod żadnym pozorem nie należy nosić go w portfelu czy zapisywać na karcie. Pamiętajmy też, że banki nie pytają nas o PIN w korespondencji czy rozmowach telefonicznych - jeżeli z taką prośbą się spotkamy, powinna nam się zapalić czerwona lampka: to może być próba wyłudzenia!

Podczas płacenia w sklepie czy korzystania z bankomatu możemy przysłonić dłonią klawiaturę terminalu, tak aby ewentualnie obserwujący nas złodziej nie miał możliwości podejrzenia, jakie cyfry wystukujemy. Nigdy też nie oddajemy karty osobom trzecim - ani sprzedawca, ani kelner w restauracji nie ma prawa oddalić się z naszą kartą, aby transakcji dokonać na zapleczu.

Jeżeli usłyszymy gdzieś, np. od sprzedawcy, że transakcja "nie przeszła" i trzeba jej dokonać ponownie, musimy dostać wydruk z terminalu. Na karteczce będzie widniał odpowiedni komunikat, najczęściej "płatność odrzucona". Takich sytuacji nie powinniśmy się bać - zdarzają się one często, gdy np. pomylimy się przy wprowadzaniu PIN-u, nie mamy środków na koncie albo wystąpią problemy na łączach.

Pamiętajmy też, że po trzeciej nieudanej próbie wprowadzenia PIN-u karta może zostać zablokowana. To zabezpieczenie może się wydać uciążliwe, ale służy ono naszemu bezpieczeństwu. Dzięki temu złodzieje nie mogą w nieskończoność wypróbowywać kolejnych ciągów cyfr, aż trafią na właściwe hasło. Jeżeli przytrafi nam się blokada karty, powinniśmy się udać do banku, gdzie wyjaśnimy sprawę i dostaniemy nową kartę z nowym PIN-em.

Korzystanie z karty może być na początku stresujące. Pamiętajmy zatem, że nie musimy się śpieszyć - nawet jeżeli osoby czekające za nami w ogonku do kasy zaczynają się irytować, mamy prawo spokojnie i w naszym tempie dokonać płatności. Bezpieczne korzystanie z karty jest proste i po pokonaniu pierwszych oporów każdy się przekona, że ten kawałek plastiku jest dużym ułatwieniem w codziennym życiu.

Kliknij, aby czytać materiały z cyklu Twoje finanse. W komentarzach dziel się swoimi doświadczeniami, spostrzeżeniami i poradami!

Kliknij, aby przejść do pozostałych odcinków serii Twoje finanse 50+

_Cykl publikacji "Twoje Finanse" powstaje we współpracy z Narodowym Bankiem Polskim w ramach programu edukacji ekonomicznej. Więcej o ekonomii na stronie **

NBP.pl

**_

polecane: FLESZ: Smartfon zamiast kas fiskalnych.

Wideo

Materiał oryginalny: Plastikowe bezpieczeństwo - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 16

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

a
alek

od kredytowych trzymam sie zdala, sa wysoko oprocentowane. Obecnie jednak mam produkt gotowkowy z skoku chmielewskiego, tu nie moge narzekac

g
gość

i niemożliwe

b
bagdad

...wymyslili pejsaci,aby nas lepiej kontrolowac.

b
bagdad

...wymyslili pejsaci,aby nas lepiej kontrolowac.

.

No właśnie, jak to jest z tym kopiowaniem kart? Ktoś widział jakieś statystyki? Jest się czego bać?

.

Do płacenia w zagranicznich sklepach wygodne są też serwisy pośredniczące jak paypal, payu itp. Podpina się je pod konto z kartą (niby kredytową, ale u mnie to działa i z kartą debetową bez aktywowanego debetu) i płaci się dosłownie kilkoma kliknięcami.

x
xyz

Konsultanci jak to ludzie, różni. Kiedyś zgłaszałem, że zgubiłem kartę. O nazwisko nie pytałem, nie słyszałem o tym, zresztą to i tak były ogromne nerwy. Karta potem się znalazła - w domu. Na koncie nic nie zginęło, nie było też logowania (w serwisie www jest podgląd)

T
Tomek

Ja mam kartę paywave na drugim koncie. Chyba nigdy nie wyciągałem nią pieniędzy z bankomatu, na pewno nigdy nie płaciłem. Konto mam do interesów, a jak pobieram z niego pieniądze - to po prostu przelewam na swoje główne konto. I dziś miałem taką sytuację, że chcę płacić, a tu ten "bezstyk" jakoś nie działa. Wkładam więc kartę do terminalu, wpisuję pin... i błąd. Bo to pin do mojej głównej karty. A jaki do tej? Przeprosiłem sprzedawczynię, że za moment wrócę, zadzwoniłem do domu i poprosiłem żonę, żeby sprawdziła "w wiadomym miejscu". Pin się znalazł, wróciłem do kasy, zapłaciłem. A morał z tego taki, że warto w bezpiecznym miejscu mieć ten numer zapisany, bo pamięć bywa bardzo ulotna

P
Paweł

Mówił mi kuzyn, że w takiej sytuacji warto na samym początku rozmowy zapytać o nazwisko konsultanta. Może to tylko "miejska legenda", ale podobno zdarzały się przypadki, że osoba dysponująca informacją o kradzieży danej karty opróżniała konto... Może to tylko sensacyjna plotka, zwykłe oszczerstwo, ale warto dmuchać na zimne i o to nazwisko zapytać. A nuż uchroni nas to przed dalszymi stratami.

a
anna

Mnie kiedyś jakiś wyrostek wyrwał na ulicy torbę. Miałam tam wszystko: portfel, wszystkie dokumenty, klucze. Jednym słowem: horror. I moja pierwsza myśl, jak tylko otrząsnęłam się z szoku, to zadzwonić do banku. Wizytówkę banku z numerem alarmowym też oczywiście miałam w portfelu, więc zadzwoniłam do syna (komórkę na szczęście miałam akurat w kieszeni płaszcza), on wysłał mi numer, więc zadzwoniłam do banku i zablokowałam dostęp do konta. I dopiero poszłam na policję. I wszystkim radzę, żeby ten numer alarmowy mieli zapisany i w komórce, i gdzieś w pewnym i wiadomym miejscu w domu - na wszelki wypadek. Bo kradzież torby to zawsze wielka strata i wielki kłopot, ale niech przynajmniej złodziej nie opróżni nam konta albo nie zaciągnie debetu.

k
klient

teraz wiecej sie mowi o kartach bezstykowych gdzie platnosci do 50zl realizowane sa bez wpisywania pinu. z takiej karty latwo zwedzic pieniadze. byl nawet eksperyment: chodzil po miescie czlowiek z teczka, w teczce mial terminal taki jak w sklepie. podchodzil do ludzi, sciagal im z konta 50 zl a potem pytal: czy pan wie ze wlasnie ukradlem panu 50 zl. szok. o bankomaty martwilbym sie mniej niz o karte. ja na szczescie mam klasyczna karte na pin i sie bac nie musze :-)

j
jaś

Kopiowanie kart to skimming. Parę lat temu było o tym głośno, teraz się o tym nie słyszy, więc chyba pozabezpieczano karty. Zresztą teraz używa się kart chipowych. A co do kamer, bankomaty są jednak regularnie zasilane w pieniądze, a jednoczesnie sprawdzane, więc ryzyko raczej też nie wielkie. Jednak przysłonić klawaitury ręką nie zaszodzi

P
Paweł

Red. Nagel pisze o karcie debetowej i kredytowej. Wszystkie karty kredytowe nadają się do płatności internetowych, jak np. za bilety lotnicze. A jeśli decydujemy się na kartę debetową, warto wybrać taką z opcją płatności internetowych. Jest to bardzo praktyczne rozwiązanie, również dla tych, którzy wprawdzie nie latają po świecie, ale np. dokonują zakupów w zagranicznych sklepach online czy serwisach aukcyjnych

M
Marzena

Zastanawia mnie tylko to co się słyszy o złodziejach nowej generacji, którzy nieraz potrafią wmontowac kamerę w bankomat czy tuż obok i podejrzeć pin, a samą kartę jakoś kopiują. Nie wiem , czy nowe karty są przed tym zabezpieczone? I czy to zasłanianie dłonią wybieranych numerów wystarczy?

M
Marzena

Zgadzam się że nasz rok urodzenia moze to zbyt oczywisty pin, zwłaszcza wtedy kiedy złodziej ukradnie kartę razem z portwelem i ma wszystkie dokumenty. Ja np. mam jako pin rok urodzenia mojej mamy. Tego w żadnym dokumencie własnym nie mam.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3