Po co nam komary (i dlaczego byłoby źle, gdybyśmy zabili wszystkie)?

Materiał informacyjny SGGW
Po co nam komary (i dlaczego byłoby źle, gdybyśmy zabili wszystkie)?
Po co nam komary (i dlaczego byłoby źle, gdybyśmy zabili wszystkie)?
Pieczenie, świąd i miejscowa opuchlizna - to pierwsze skojarzenia, które nasuwają się, gdy myślimy o komarach. Mało kto je lubi, a część z nas chętnie by się ich pozbyła. Tylko co na to ekosystem?

Do tej pory na świecie opisano około trzy i pół tysiąca gatunków komarów. W Polsce istnieje ich "tylko" 47. O ile jednak rodzime bardzo rzadko roznoszą groźne choroby, a ich ukłucie, zwane potocznie ukąszeniem, pozostawia po sobie tylko czerwony ślad i świąd, o tyle dużo poważniej może skończyć się spotkanie z komarem poza granicami Polski. Nie chroniąc się odpowiednimi środkami w krajach tropikalnych narażamy się na wręcz śmiertelne zagrożenie. Komary mogą bowiem roznosić poważne choroby jak m.in. malaria, żółta febra, denga czy wirus zika. Ten ostatni może stanowić poważne zagrożenie zwłaszcza dla kobiet ciężarnych, istnieje bowiem ryzyko powstania małogłowia u płodu.

W jaki sposób komary zarażają ludzi wirusami? Tę kwestię skomentował w artykule opublikowanym w "Wiedzy i życiu" dr hab. Marek Kozłowski, profesor SGGW z Samodzielnego Zakładu Entomologii Stosowanej Instytutu Nauk Ogrodniczych Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie.

"Jak więc komar zaraża? Właśnie przez ślinę! Wszystkie znane mikroorganizmy chorobotwórcze roznoszone przez te owady muszą umieć przeniknąć przez nabłonek jelita komara i znaleźć drogę do ślinianek. Nie ma - na nasze szczęście - tej umiejętności wirus HIV i wiele innych mikroorganizmów roznoszonych np. przez kleszcze. Nasze krajowe komary są ciągle zadziwiająco sterylne w porównaniu z żyjącymi w tropikach, które odpowiadają za rozprzestrzenianie się wielu poważnych chorób epidemicznych, w tym malarii, najbardziej śmiercionośnej obecnie choroby zakaźnej".

Komary a ekosystem

Skoro mogą roznosić tak groźne choroby, czy w takim razie świat bez komarów byłby przyjaźniejszym miejscem? Niekoniecznie, bowiem wyeliminowanie jednego gatunku poważnie zaburza działanie całego ekosystemu. Dość wspomnieć o eliminacji wróbli w Chinach podczas kampanii zwalczania czterech plag. Brak tych ptaków spowodował plagę owadów (głównie szarańczy) i zniszczenie upraw żywności. A to w konsekwencji spowodowało pogłębienie się klęski głodu, która pochłonęła kilkadziesiąt milionów ofiar.

Dlaczego więc komary są ważne dla ekosystemu? Przykłady można mnożyć, przede wszystkim jednak owady te są zapylaczami. Przyczyniają się do zapylania kwiatów, np. tych arktycznych w Kanadzie oraz Rosji. Pozbycie się ich oznacza więc brak owocowania. Warto także pamiętać, że komary stanowią pożywienie dla innych gatunków zwierząt. Jedzą je nie tylko migrujące ptaki (np. jerzyki, jaskółki), ale i nietoperze czy żaby i ropuchy. Całkowita eliminacja tych owadów pozbawiłaby wiele gatunków pożywienia, co w konsekwencji mogłoby spowodować ich masowe wymieranie i dalsze szkody w ekosystemie.

Komary: jak się bronić?

Jak bronić się przed komarami? Naukowcy jednej z biotechnologicznych firm postanowili ograniczyć ich populację poprzez genetyczną modyfikację. Męskie osobniki przekazują gen, który ma powodować śmierć samic przed osiągnięciem dojrzałości płciowej. W 2021 roku wypuszczono genetycznie zmodyfikowane owady w USA, a wcześniej podobny projekt zrealizowano w Brazylii, Kajmanach, Panamie i Malezji. Wciąż nie wiadomo jednak jakie skutki długofalowe może mieć takie działanie.

Zamiast genetycznych modyfikacji czy planów zabijania całej populacji tych owadów, warto wdrożyć profilaktykę ukąszeń. Komary przyciąga nie tylko ciepło skóry, ale i kwas mlekowy (jest obecny w pocie) oraz wydychany dwutlenek węgla. Do rozmnażania potrzebują zbiorników wodnych (głównie zastojów, np. kałuż).

Aby się ochronić przed ukłuciem, warto stosować moskitiery (zakładane na okna czy dookoła łóżka), a także lampy owadobójcze czy elektrofumigatory. Często spotykanym środkiem ochrony są także produkty (np. świece) zawierające zapachy mające potencjalnie zniechęcać owady. Ukąszeniom można także zapobiegać stosując na skórę środki odstraszające komary czyli repelenty. Wybierając tego typu preparat należy sprawdzić czy na etykiecie znajduje się numer rejestracyjny Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych.

Warto jednak pamiętać, że komary nie zawsze najchętniej atakują człowieka. "Chociaż determinacja samic komarów w dobraniu się do nas może się wydać samobójcza, nie zapominajmy, że człowiek ze swoją wyjątkową precyzją używania przednich kończyn do pielęgnacji ciała, w tym stosowania ich jako pacek, pojawił się w ewolucji owadów względnie niedawno. Ciągle jeszcze większość krwiopijnych komarów preferuje odwiedziny u ptaków, gryzoni, jaszczurek, bydła i innych czworonogów, dostosowując się często do odpowiedniej pory, kiedy zwierzęta te zażywają odpoczynku, a więc do godzin nocnych lub okołonocnych" - komentuje w artykule opublikowanym w "Wiedzy i życiu" dr hab. Marek Kozłowski z Samodzielnego Zakładu Entomologii Stosowanej Instytutu Nauk Ogrodniczych SGGW.

Źródło: Interia

Materiał oryginalny: Po co nam komary (i dlaczego byłoby źle, gdybyśmy zabili wszystkie)? - Polska Times

Dodaj ogłoszenie