Po „Wstydzie”, „Historia przemocy” na festiwalu Teatru Powszechnego w Łodzi

Dariusz Pawłowski
Dariusz Pawłowski
„Historia przemocy” Édouarda Louisa z Teatru im. A. Fredry w Gnieźnie będzie kolejnym, po znakomitym „Wstydzie”, przedstawieniem XXVI Międzynarodowego Festiwalu Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych w Łodzi.

„Wstyd” Marka Modzelewskiego w reżyserii Wojciecha Malajkata z Teatru Współczesnego w Warszawie, który zainaugurował tegoroczny, XXVI Międzynarodowy Festiwal Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych, można nazwać dobrze skrojonym „teatrem środka”, czyli przedsięwzięciem, którego nieco brakuje na naszych scenach. W sytuacji, kiedy twórcy teatralni albo chcą podejmować kwestie najdonioślejsze, albo oddają się gmatwaniu formy, spektakl „Współczesnego” jest zawartą pomiędzy śmiechem a poruszeniem czystą, tradycyjnie opowiedzianą historią o ludziach i ich relacjach, w których łatwo możemy się rozpoznać. Podejmowany przez autora i reżysera temat rozgrywa się tu i teraz, ale ma też uniwersalną wymowę. Zamiast potrząsania sumieniem społeczności przemową lub publicystyką przystawia nam się tu raczej lusterko, nie zwierciadło, by w nienachalnej konwencji spojrzeć na to, co widzieliśmy nie raz, ale może wstydziliśmy się przyznać, że również u siebie.

Miejscem akcji „Wstydu” jest zaplecze sali weselnej, gdzie spotykają się pary reprezentujące dwie grupy społeczne, dysponujące odmiennymi doświadczeniami, zapatrywaniami i blokami startowymi, z których rozpoczynały życie. W dzisiejszej Polsce, niemal we wszystkim podzielonej na dwa, łatwo ów sceniczny konflikt dostosować do politycznych emocji, na szczęście twórcy spektaklu nie poddali się tej pokusie i dotknęli tych osobistych słabości, niespełnień i zakłamań, które uczestniczeniem w publicznym sporze próbujemy zakrzyczeć. Niezależnie od warstwy lub strony, w której utknęliśmy, czy do której aspirujemy. Powód do wstydu zaś, który dostrzegamy u innych, bywa efektem naszych zaniechań. Całość zmierza do otwartego zakończenia, które jedni mogą odczytać jako pesymistyczną konstatację, że zaszliśmy za daleko i przepaści nie da się już zasypać, a inni dostrzegą w nim nadzieję na to, że jednak to, co się rozpadło, da się jakoś posklejać.

Warszawski „Wstyd” to również świetne aktorstwo, oparte na dużych umiejętnościach, jak najpełniej i z odpowiedzialnością rysujące poszczególne postaci w prezentowanych na scenie sytuacjach. Wszyscy czworo - Iza Kuna, Agnieszka Suchora, Jacek Braciak i Mariusz Jakus (jak dobrze było znowu ujrzeć tego aktora w Łodzi) - grają wybornie, pozwalając widzom swobodnie skupić się na tym, co mają do przekazania, zamiast zmuszać do zawstydzającego zastanawiania się, o co właściwie chodzi.

W programie festiwalu organizowanego przez łódzki Teatr Powszechny w sobotę i w niedzielę od godz. 19.15 (na Małej Scenie) jest spektakl „Historia przemocy” Édouarda Louisa, reż. Eweliny Marciniak, z Teatru im. A. Fredry w Gnieźnie. W niedzielę o godz. 15 zaś na Małej Scenie rozpocznie się panel dyskusyjny „Jaki widzę mój teatr?” - z udziałem: prof. Anna Kuligowskiej-Korzeniewskiej, Krystiana Lupy, Macieja Englerta, Pawła Sztarbowskiego, Michała Opalińskiego, Magdaleny Szpecht, Piotra Gruszczyńskiego, Bartosza Szydłowskiego, Agnieszki Glińskiej - który poprowadzi Katarzyna Janowska.

BEZ ŚCIEMY: Na scenie

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Rozeszło się że UMŁ postanowił rozstać się z panią dyrektor Pilawską. Nie wstyd wam? Nie wstyd wam, że wieżowiec Misztala stanie w Poznaniu a nie w Łodzi?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3