Początek procesu Krzysztofa Kwiatkowskiego, prezesa Najwyższej Izby Kontroli. Szef NIK stanął przed Sądem Okręgowym w Warszawie

Maciej Kałach
Maciej Kałach
Kadencja Kwiatkowskiego jako prezesa NIK mija w połowie 2019 r.
Kadencja Kwiatkowskiego jako prezesa NIK mija w połowie 2019 r. Bartek Syta
Udostępnij:
We wtorek (13 sierpnia) przed warszawskim Sądem Okręgowym rozpoczął się proces karny Krzysztofa Kwiatkowskiego, obecnego prezesa Najwyższej Izby Kontroli, a wcześniej polityka związanego z regionem łódzkim. Kwiatkowski zaprzecza, że ustawiał w NIK konkursy na ważne stanowiska.

Prezes NIK tuż przed wejściem na salę sądową oświadczył, że od trzech lat czekał na okazję do – jak to określił – publicznego powiedzenia prawdy na temat sprawy, w której jest oskarżony o łamanie prawa. Zdaniem Kwiatkowskiego, akt oskarżenia jest nierzetelny, a prokurator w wielu miejscach mija się z prawdą. Kwiatkowski zapewnia, że cieszy się, iż proces ma publiczny charakter.

Przypomnijmy. Prokuratura zarzuciła Kwiatkowskiemu nadużywanie stanowiska, czyli ustawianie konkursów na dyrektora delegatury NIK w Łodzi, wicedyrektora NIK w Rzeszowie, a także wicedyrektora jednego z wydziałów w centrali Izby. Kwiatkowski miał też podżegać swego zastępcę do ustawienia konkursu w Rzeszowie. Na ławie oskarżonych Kwiatkowski zasiada razem z Janem B., byłym posłem PSL.

Śledztwo trwało od 2013 r. Wtedy agentom CBA podsłuchującym podkarpackiego posła PSL nagrał się dzwoniący do niego Kwiatkowski. Przypomniał Janowi B., aby „szykował sobie kandydata na dyrektora”.

Potem światło dzienne ujrzały zapisy rozmów Kwiatko­wskiego z Przemysławem Szew­­­czykiem, kandydatem na szefa NIK w Łodzi. Kwiatkowski instruował go, jak ma się zachować podczas konkursowych przesłuchań, żeby wygrać konkurs. Sama afera wybuchła zaś pod koniec sierpnia 2015 r., czyli w końcówce rządów PO-PSL, gdy ujawniono, że w Sejmie leży wniosek prokuratury o uchylenie prezesowi NIK immunitetu.

Kwiatkowski twierdzi, że jest niewinny i prawa nigdy nie złamał, zaś fragmenty podsłuchanych rozmów, które dotychczas upubliczniono, uważa za wyrwane z kontekstu.
W kwietniu okazało się, że Kwiatkowski może stanąć również przed Trybunałem Stanu (prezes NIK składał wyjaśnienia przed sejmową Komisją Odpowiedzialności Konstytucyjnej). Ostateczną decyzję, czy stawiać Kwiatkowskiego przed TS, podejmie cały Sejm.

Kwiatkowski to były polityk młodzieżówki PC, potem AWS i PO. Był osobistym sekretarzem premiera Jerzego Buzka, wiceprezydentem Zgierza, radnym łódzkiego sejmiku, senatorem, posłem i ministrem sprawiedliwości. Jego kadencja jako prezesa NIK mija w połowie 2019 r.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Prawy Czerwcowy
Świadczy to o tym jak mocny jest układ POkacapski.
G
Gość
- słowa Pana Krzysztofa K. podczas nagrania aby „szykował sobie kandydata na dyrektora”, są w mojej ocenie oczywiste.
Dodaj ogłoszenie