Podczas wakacji mniej tragedii na drogach w Łódzkiem

Wiesław Pierzchała
W wakacje w województwie łódzkim doszło do 791 wypadków
W wakacje w województwie łódzkim doszło do 791 wypadków Krzysztof Szymczak
Udostępnij:
Wakacje, które właśnie minęły, były na drogach nieco bezpieczniejsze od tych sprzed roku. Według policji, w okresie od 29 czerwca do 1 września 2013 r. w województwie łódzkim doszło do 791 wypadków, w których śmierć poniosło 49 osób, zaś rannych zostało 999. W tym samym okresie roku ubiegłego na drogach w Łódzkiem zginęło 8 osób więcej.

Do tragedii doszło m.in. 28 lipca br., o godz. 13, na drodze w Karnkowie w gminie Głowno. Ustalono, że 61-letni mieszkaniec powiatu zgierskiego, kierujący daewoo tico, z nieznanych przyczyn utracił panowanie nad pojazdem, zjechał na prawe pobocze i uderzył w drzewo. Pomimo reanimacji kierujący zmarł na miejscu.

Do śmiertelnego wypadku doszło też 21 sierpnia, o godz. 21.25, w Łowiczu, przy ul. Nowy Rynek. Z ustaleń policji wynika, iż 22-letni mieszkaniec Łowicza, kierujący bmw, nie zachował należytej ostrożności i potrącił przechodzącego przez oznakowane przejście dla pieszych 61-letniego mężczyznę. Pomimo reanimacji pieszy zmarł na skutek obrażeń. Kierowca był trzeźwy.

Niestety, nadal plagą na drogach byli podczas kanikuły jadący na podwójnym gazie. W tym roku policjanci z naszego województwa zatrzymali 2.158 nietrzeźwych i 211 kierujących po spożyciu alkoholu (łącznie 2.369 osób). W tym samym okresie ubiegłego roku zatrzymano - odpowiednio - 2.038 i 256 takich delikwentów (łącznie 2.294).

Groźnie było też nad rzekami i innymi akwenami. Zarówno w 2013, jak i 2012 roku w województwie utonęło 16 osób.

- Pamiętne, najtragiczniejsze utonięcie miało miejsce 6 sierpnia w pobliżu miejscowości Zalesiaki, kiedy w Warcie utonęła czwórka rodzeństwa - informuje komisarz Adam Kolasa z zespołu prasowego KWP w Łodzi. - Byli to dwaj chłopcy w wieku 14 i 15 lat oraz dziewczynki w wieku 7 i 11 lat. Rzeka w tym miejscu jest dość szeroka. Dzieci zbytnio oddaliły się od brzegu i cała czwórka została porwana przez nurt, znikając z pola widzenia matki. Do zdarzenia doszło na dzikim kąpielisku.

Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe. Strażacy przeszukiwali rzekę, a policjanci sprawdzali brzegi i najbliższą okolicę. W ciągu doby wyłowiono ciała czwórki rodzeństwa.

Do innej tego typu tragedii doszło 23 sierpnia na terenie ośrodka sportu i rekreacji przy ul. PCK w Tomaszowie Mazowieckim. Wieczorem czterech mężczyzn w wieku 20-36 lat spożywało tam alkohol. Dochodziła godz. 23, gdy 36-letni tomaszowianin poszedł popływać w Pilicy. W miejscu tym obowiązywał zakaz kąpieli. Gdy 36-latek nie powrócił do godziny 2 w nocy, jego znajomi poszli go szukać. Znaleźli jedynie na brzegu rzeki odzież mężczyzny.

Przed godz. 6 o zdarzeniu powiadomiono policję. Kilkadziesiąt minut później znaleziono ciało mężczyzny kilkaset metrów w dół Pilicy. Lekarz stwierdził zgon 36-latka.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

m
mniej wypadków
mniej wypadków,tak,połowa dróg w łodzi w dalszym ciągu nie przejezdna. będzie mniej wypadków.
Przejdź na stronę główną Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie