Podopieczni Leo Beenhakkera chcą wychować reprezentantów Polski

Dariusz Kuczmera
Dariusz Kuczmera

Wideo

Udostępnij:
Ich dokonania w reprezentacji Polski pamiętają rodzice dzieci trenujących w szkółce piłkarskiej Gol Academy”. Sami podopieczni swoich trenerów na boisku nie oglądali, ale znają i szanują ich osiągnięcia.

Marzą też o tym, aby w futbolu zajść jeszcze wyżej niż 37-letni dziś Paweł Golański, Przemysław Kaźmierczak i Krzysztof Nykiel, którzy otworzyli i z powodzeniem prowadzą szkółkę piłkarską. Pod ich wodzą młodzież z Łodzi wzięła udział w Turnieju „Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku”.

W tym roku nie udało się co prawda osiągnąć sukcesu i awansować do finału wojewódzkiego, ale to nie jest najważniejsze. - Nie tworzymy presji wynikowej, nie musimy wygrywać. Na boisku występują u nas wszyscy. Zarówno ci bardziej, jak i ci mniej zaawansowani - mówi Przemysław Kaźmierczak.

Dla dzieci udział w Turnieju „Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku” był wielkim przeżyciem. - To była świetna przygoda. Prawda zawarta jest w nazwie Turnieju - rzeczywiście dzieci z każdego podwórka mogą dotrzeć na stadion. I to jaki - PGE Narodowego - dodaje Paweł Golański, jeden z uczestników pamiętnego meczu Polski z Portugalią (2:1) na Stadionie Śląskim. - Inicjatywa jest doskonała. Wyrazy pochwały dla PZPN i PGE Narodowego, że organizują taki turniej. Kiedy nasi podopieczni usłyszeli, że będziemy startować i grać, od razu ich wyobraźnia zaczęła mocniej pracować. Wszyscy marzyli o występie na stadionie, który gości reprezentację Polski.

Dzieci trenują w doskonałych warunkach w Szkole Podstawowej nr 202 przy ul. Jugosłowiańskiej w Łodzi Nowosolnej. To nowa szkoła z piękną halą. Gol Academy jest prowadzone przez trio byłych piłkarzy i kolegów z boiska. Razem zaczynali swoje piłkarskie kariery w Łódzkim Klubie Sportowym, reprezentacji Polski, a teraz wychowują swoich następców.

- Bardzo się cieszymy, że możemy poprowadzić akademię dla najmłodszych. Ten pomysł od dawna był w naszych głowach. Mamy ponad 260 młodych podopiecznych: piłkarek i piłkarzy - opowiada Paweł Golański.

Paweł Golański i Przemysław Kaźmierczak byli ważnymi ogniwami w reprezentacji Polski w czasach, gdy prowadził ją Leo Beenhakker. Czy korzystają z doświadczeń słynnego Holendra?

- Każde doświadczenie jest ważne. Beenhakker to świetny trener i człowiek. Wartości, które nam wpajał chcemy przekazywać naszym podopiecznym. Dla nas istotne jest to, żeby dzieci cieszyły się z gry w piłkę. Nasi piłkarze mają opuszczać zajęcia szkółki z uśmiechami na twarzach. U dzieci radość z gry jest najważniejsza - wyjaśnia Paweł Golański.

- Mam nadzieję, że w przyszłości uda nam się zobaczyć jednego czy dwóch naszych zawodników w koszulce reprezentacji Polski - marzy Przemysław Kaźmierczak. - Miejmy nadzieję, że praca, którą wykonujemy z dziećmi zaprocentuje i w przyszłości będziemy mogli być dumni z tego, jak daleko zaszli.

- Mamy w drużynie perełki, ale nie chcemy ujawniać ich nazwisk. Wszyscy mają szanse. Często dzieciaki, które się teraz nie wyróżniają, potrafią później wystrzelić. Pracujemy po to, aby któryś z naszych podopiecznych też trafił kiedyś do pierwszej reprezentacji Polski - kończy Przemysław Kaźmierczak.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie