Pogrzeb Marka Karewicza, wybitnego fotografika i Honorowego Obywatela Tomaszowa Mazowieckiego

Andrzej Wdowski
Andrzej Wdowski
2 lipca w Warszawie odbył się pogrzeb Marka Karewicza, wybitnego artysty fotografika, Honorowego Obywatela Tomaszowa Maz. Nabożeństwo żałobne odprawione zostało o godz. 11 w Kościele Świętej Trójcy przy pl. Małachowskiego. Fotografik spoczął na cmentarzu ewangelicko-augsburskim przy ul. Młynarskiej. Pogrzeb miał charakter państwowy, z asystą wojskową.

Marek Karewicz przeżył 80 lat. Zmarł 22 czerwca w godzinach popołudniowych w swoim domu w Warszawie.

W ostatniej drodze znakomitemu artyście towarzyszyli m.in. Włodzimierz Pawlik, Stefan Friedmann, Krzysztof Materna, Emilia Krakowska, Jerzy Iwaszkiewicz, Hirek Wrona i Irena Karel. Nie zabrakło sporej grupy Jego kolegów i przyjaciół z Tomaszowa Maz., z którymi miał bardzo serdeczny kontakt do ostatnich swoich dni.

Marek Karewicz był artystą fotografikiem specjalizującym się w zdjęciach muzyków jazzowych i rockowych. Był również dziennikarzem muzycznym, autorem radiowym i telewizyjnym, prezenterem muzyki jazzowej, animatorem jazzu. Młodość spędził w Tomaszowie Maz. i wielokrotnie tutaj z przyjemnością powracał. Jednocześnie promował Tomaszów Maz w całym świecie. Chętnie do miasta nad Pilicą przyjeżdżał, choć w ostatnich latach życia zmagał się z poważną chorobą.

O swoim dzieciństwie i latach młodzieńczych spędzonych w Tomaszowie opowiadał z radością. - Czuję się związany z tym miastem, to moje miasto. Skończyłem SP nr 4, która już nie istnieje i chodziłem do pierwszego ogólniaka. W drugiej klasie przeniosłem się do Warszawy - mówił na jednym ze spotkań z tomaszowianami.

Karewicz fotografią zajmował się zawodowo od 60 lat. Fotografował największe sławy światowego jazzu i gwiazdy polskiej muzyki. Pozowali mu Dave Brubeck, Ray Charles, Miles Davis i wielu innych. Artysta dokumentował m.in. warszawskie koncerty światowej sławy muzyków: Rolling Stonesów, Milesa Davisa czy Elli Fitzgerald.

Szczególnie miło wspominał współpracę z niewidomym Ray’em Charlesem. - Pracowaliśmy ze sobą przez dwa lata. Ray był pięć razy w Polsce, bardzo lubił do naszego kraju przyjeżdżać. Był wspaniałym, pogodnym facetem z poczuciem humoru. Raz chciał żebym mu pokazał zdjęcie jakie mu zrobiłem. Wziął je do ręki i mówi: - Nigdy w życiu takiego pięknego zdjęcia nie widziałem.

Marek Karewicz po wyjeździe z Tomaszowa Maz. uczył się w Liceum Fotograficznym w Warszawie. Skończył też wydział operatorski w Wyższej Szkole Filmowej w Łodzi.

Za swoje dokonania "Człowieka ze Złotym Obiektywem", nagrodzono "Złotym Fryderykiem", sopockim "Fenomenem", "Złotym Kogutem" Polskich Nagrań MUZA, Dębem Lutra Kościoła Ewangelickiego Zbawiciela w Tomaszowie Maz. Otrzymał też tytuł Honorowego Obywatela Miasta Tomaszowa Mazowieckiego.

Zobacz też: Komisja Europejska wszczęła wobec Polski procedurę ws. naruszenia praworządności. Rząd ma miesiąc na odpowiedź

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

[*]
t.
Dodaj ogłoszenie