Policjant Roku 2014. Dzielnicowy musi być gospodarzem swojego rejonu

Michał Meksa
Według danych Komendy Wojewódzkiej Policji, w Łódzkiem służy blisko 450 dzielnicowych. To trudna i wymagająca praca
Według danych Komendy Wojewódzkiej Policji, w Łódzkiem służy blisko 450 dzielnicowych. To trudna i wymagająca praca Wojciech Matusik/Polskapresse
Udostępnij:
Swój rejon muszą znać jak własną kieszeń. Często są pierwszymi, do których trafia prośba o pomoc. Przyglądamy się pracy dzielnicowych.

Według danych łódzkiej Komendy Wojewódzkiej, w Łódzkiem służy obecnie około 450 dzielnicowych. Ich praca nie należy do najłatwiejszych. Policjanci twierdzą, że trudno nazwać ją mianem typowej. Czym właściwie zajmują się ci funkcjonariusze?

Jednym z podstawowych zadań każdego dzielnicowego jest prowadzenie rozpoznania przydzielonego mu rejonu. Funkcjonariusz musi wiedzieć, kto mieszka na podległym mu obszarze, znać wszystkie jego zakamarki, a także być na bieżąco z wydarzeniami, dotyczącymi mieszkańców.

Poza tym funkcjonariusze muszą prowadzić tzw. profilaktykę społeczną. Oznacza to, że powinni dokładać wszelkich starań, by mieszkańcy ich obszaru nie łamali prawa. Dzielnicowi patrolują również swój teren i ścigają sprawców przestępstw czy wykroczeń.

Takie obowiązki sprawiają, że dzielnicowy jest nie tylko stróżem prawa, ale także gospodarzem swojego rejonu. Powinien inspirować i koordynować działania mieszkańców, związane ze zwalczaniem przestępczości. W tym celu ważne jest, by dzielnicowy nawiązał i podtrzymywał więź z ludźmi, mieszkającymi na jego terenie.

Praca dzielnicowego jest wymagająca i często nie kończy się po przebraniu się w cywilne ubranie. W kwietniu br. dwóch dzielnicowych z Piątku po służbie przejeżdżało przez swój rejon. Zauważyli podejrzanych mężczyzn, kręcących się wokół cmentarza. Szybko okazało się, że to cmentarni złodzieje, którzy zostali złapani właśnie dzięki interwencji funkcjonariuszy.

Dzięki dobrej znajomości terenu i jego mieszkańców, dzielnicowi skutecznie walczą z przestępczością. Na początku grudnia ub.r. w Warcie (pow. sieradzki) policjanci próbowali wytropić przestępców, którzy okradli i spalili samochód jednego z mieszkańców. Dzielnicowy wytypował kilku młodych ludzi, którzy jego zdaniem mogli dopuścić się tego czynu. Już po kilku dniach okazało się, że miał rację. Trzej złodzieje w wieku 17, 18 i 20 lat trafili w ręce policji i przyznali się do winy.

To dzielnicowym, którzy stale nadzorują swój rejon, najłatwiej jest wykryć przestępstwo. Tak było dwa tygodnie temu, gdy dzielnicowi z V Komisariatu w Łodzi namierzyli przewożony na lawecie kradziony samochód. Dzięki nim, udało się zlikwidować grupę, zajmującą się "utylizacją" kradzionych aut.

Wideo

Dodaj ogłoszenie