Policjanta z Wolborza nie zwolnili dyscyplinarnie, bo odszedł na emeryturę

Karolina Wojna
krzysztof szymczak
Prowadził radiowóz pod wpływem narkotyków, ale nie poniesie konsekwencji służbowych. Postępowanie dyscyplinarne wobec policjanta z Wolborza (pow. piotrkowski) zakończyło się umorzeniem, bo funkcjonariusz złożył wniosek o odejście na emeryturę, a do czasu jego rozpatrzenia był na zwolnieniu lekarskim.

Postępowanie dyscyplinarne przeciwko Sylwestrowi K., który w policji służył 18 lat, zostało umorzone na początku stycznia. Piotrkowski komendant wydał taką decyzję, bo podległy mu funkcjonariusz złożył wniosek o odejście na emeryturę. Zgodnie z przepisami, po złożeniu takiego wniosku przełożony ma trzy miesiące na jego rozpatrzenie. Przez cały ten czas Sylwester K. był na zwolnieniu, co uniemożliwiało przeprowadzenie czynności niezbędnych do zakończenia postępowania dyscyplinarnego.

- Komendant musiał umorzyć postępowanie, bo utracił władzę dyscyplinarną w stosunku do policjanta emeryta - wyjaśnia asp. Ilona Sidorko, rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Piotrkowie.

Co brał i skąd wziął?

Umorzone postępowanie dyscyplinarne dotyczyło wypadku z udziałem radiowozu KMP w Piotrkowie, do którego doszło 2 czerwca 2017 r. na trasie Górnej w Łodzi. Nieoznakowana kia, wjeżdżając jako pojazd uprzywilejowany na skrzyżowanie, doprowadziła do zderzenia z innym autem osobowym.

Podczas postępowania wyjaśniającego okoliczności wypadku okazało się, że kierujący policyjną kią Sylwester K. bezprawnie użył sygnałów uprzywilejowania. Funkcjonariusz został uznany za winnego przekroczenia uprawnień, ale odstąpiono od ukarania go. Sylwester K. nie został także zawieszony w obowiązkach służbowych.

Wydawało się, że sprawa jest już zamknięta, ale... w sierpniu przyszły wyniki badań krwi policjanta. Wynikało z nich, że Sylwester K. podczas wypadku był pod wpływem środków odurzających. Stężenie substancji, która znajdowała się w organizmie funkcjonariusza, było niewielkie - porównywalne do stanu „po użyciu” alkoholu.

Policji, która wszczęła w tej sprawie kolejne postępowanie dyscyplinarne, nie udało się dowiedzieć, co brał policjant ani jak wszedł w posiadanie tej substancji. Policjant nie mógł uczestniczyć w czynnościach, bo był na zwolnieniu...

Rok bez prawa jazdy

Zwolnienie lekarskie i późniejsza emerytura Sylwestra K. nie miały jednak wpływu na inne postępowanie dotyczące kierowania autem po spożyciu substancji odurzającej. To postępowanie policji udało się doprowadzić do końca, czyli do prawomocnego orzeczenia Sądu Rejonowego w Piotrkowie.

Wyrok zapadł 24 stycznia tego roku i były już funkcjonariusz został uznany za winnego podejmowania czynności zawodowych i kierowania pojazdem po użyciu środków odurzających.

- Dostał tysiąc złotych grzywny oraz zakaz prowadzenia pojazdów na rok i w związku z tym obowiązek zwrotu prawa jazdy na ten rok oraz 150 zł zwrotu kosztów - mówi sędzia Agnieszka Leżańska z Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim.

175 MILIONÓW DO WYGRANIA W EUROJACKPOT!

Ile kosztuje Bitcoin?

Jaki urlop w 2018 r.? Będą zmiany w przepisach?

Jumanji: Przygoda w dżungli online. Gdzie oglądać w internecie?

Pomysły na życzenia z okazji urodzin

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Pittbull
Gość z Monaru to cię zrobił. Ciekawe czy byś mu tak zaszczekał w twarz. Latlerku
E
Elizeusz Wajek
Cos jest nie tak ,byl pod wplywem narkotykow i moze odejsc w calej glorii odejscia na zasluzona emeryture.Było uroczyste pozegnanie,wraz usciskiem bezposredniego zwierzchnika?To jest chore
l
lol
ha ha
m
mietek
„W sierpniu przyszły wyniki badań krwi "
Pewnie próbki krwi wysłano do badań w niezależnym laboratorium antydopingowym w Moskwie...
g
gość
te narkotesty co dostają to chyba dla siebie
g
gość
przed chwilą była padlina z Łodzi co brali w Pabianicach teraz ten z MONARU kto tam pracuje . sami sobie wystawiają wizytówkę
J
Ja
powinien dostać normalny wyrok , wyjebać z policji, zabrać prawko i zero praw do emerytury
Dodaj ogłoszenie