Politykowanie w kinach. Bitwa o współczesną historię Polski rozgrywa się na srebrnych ekranach

Lucjan Strzyga
Robert Więckiewicz jako Lech Wałęsa i Marcin Dorociński jako Ryszard Kukliński. Na wyniki castingu na aktora grającego Wojciecha Jaruzelskiego będziemy musieli jeszcze poczekać
Robert Więckiewicz jako Lech Wałęsa i Marcin Dorociński jako Ryszard Kukliński. Na wyniki castingu na aktora grającego Wojciecha Jaruzelskiego będziemy musieli jeszcze poczekać fot. grzegorz mehring, materiały prasowe
Bitwa o współczesną historię Polski rozgrywa się na srebrnych ekranach. Przed reżyserskie kamery trafili już Kaczyński, Wałęsa i Kukliński. Jaruzelski na razie czeka - pisze Lucjan Strzyga

Przepustką do nieśmiertelności przestały być nieczytane przez nikogo podręczniki historyków. Dziś pamięć pokoleń zyskuje się w sali kinowej. Polscy reżyserzy ruszyli do dokumentowania biografii sławnych Polaków i w najbliższym czasie czeka nas wysyp opowieści o tych, którzy - bardziej lub mniej - wpłynęli na naszą historię.

Dla twórców takich filmów jest to także znakomita okazja do politykowania. Nic łatwiejszego, niż pominąć w scenariuszu fakty niewygodne albo - dla odmiany - zaakcentować miłe swojemu sercu. W sytuacji gdy w Polsce trwa bezpardonowe starcie polityczne, kino nabiera zupełnie nowego wymiaru.

Lech Kaczyński skłania głowę Emocje najświeższej daty wywołuje reżyser Antoni Krauze, który podjął się sfabularyzowania katastrofy smoleńskiej. Jego "Smoleńsk" (na ekranach za rok, 10 kwietnia, w rocznicę tragedii) przez prawicowych entuzjastów wszelkich opcji postrzegany jest wręcz jako dowód na to, że opatrzność nie zapomniała o Polsce. I jako ostatnia szansa na pokazanie Polakom prawdy o wydarzeniach z 2010 r.

Rzeczywiście, "Smoleńsk" na tle dotychczasowych produkcji o katastrofie wydaje się przedsięwzięciem imponującym. Reżyseruje Antoni Krauze, producentem jest Maciej Pawlicki, muzykę skomponował Michał Lorenc, a na ekranie pojawią się Jan Pietrzak i Marcin Wolski (ten ostatni podjął się napisania scenariusza). Na planie praca wre, widać rozmach i czuć optymizm. Koszt "Smoleńska" to ok. 10 mln zł, plus wpłaty od osób prywatnych i sponsorów.

Krauze zręcznie unika odpowiedzi na pytanie, czy w "Smoleńsku" będzie eksponowana teza o zamachu. Bardziej zależy mu na tezie, że film to hołd złożony postaci prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Co prawda, po odmowie Mariana Opani, który nie chciał zagrać głównej roli, wciąż nie wiadomo, kto wcieli się w rolę prezydenta, ale z kręgów twórców "Smoleńska" dochodzą przecieki o wielkiej niespodziance. - Zgłaszają się do nas bardzo znani aktorzy - mówi tajemniczo Maciej Pawlicki.

Skoro już jesteśmy przy Lechu Kaczyńskim, trzeba wspomnieć, że niedawno w warszawskim kinie "Wisła" odbyła się premiera rozbudowanego dokumentu "Prezydent" nakręconego przez Joannę Lichocką i Jarosława Rybickiego. Celem filmu było pokazanie - cytat za autorami - "polskich i zagranicznych osiągnięć jego prezydentury", bez "przekłamań medialnych". Pokaz został przyjęty entuzjastycznie, a Lichocką i Rybickiego uhonorowano długotrwałymi oklaskami.

Płk Kukliński, czyli "Jack Strong"

Reżyserii sensacyjnego w duchu filmu o Ryszardzie Kuklińskim podjął się Władysław Pasikowski, bo lubi "męskie postaci, które wpłynęły na historię". Powód do stanięcia za kamerą dobry jak każdy inny, podobnie jak wyeksponowanie w scenariuszu wątków sensacyjnych odnalezionych ponoć w archiwach IPN i opartych na niepublikowanych dotąd zeznaniach m.in. Davida Fordena, agenta CIA i oficera prowadzącego sprawę Kuklińskiego.

Film o Kuklińskim vel Jacku Strongu (pseudonim operacyjny pułkownika) ma być kinem leczącym nasze narodowe kompleksy. Stąd reżyserskie zadęcie: Legnica udająca Berlin Zachodni, Gdańsk, Moskwa i oryginalne plenery Waszyngtonu, w których rozgrywać się będzie część historii wojny Kuklińskiego z imperium zła.

Scenariusz sporządził sam Pasikowski i - jak niesie wieść - strzeże go przed wścibskimi dziennikarzami jak źrenicy oka. Na ekranie zobaczymy przede wszystkim Marcina Dorocińskiego w roli Stronga. Prócz niego pojawi się też kwiat nadwiślańskiego aktorstwa: Maja Ostaszewska, Zbigniew Zamachowski, Mirosław Baka, Paweł Małaszyński, Krzysztof Pieczyński, a także gość zza oceanu - Patrick Wilson, który wcieli się w rolę agenta CIA Fordena. Jak sprawdzili się w swoich rolach, zobaczymy na premierze "Jacka Stronga" 7 lutego przyszłego roku.

I jeszcze ciekawostka: po raz pierwszy głównym autorem zdjęć do filmu Pasikowskiego będzie kobieta - Magdalena Górka, która wcześniej współpracowała z nim m.in. przy "Reichu" i serialu "Glina". Górka jest z łódzkiej filmówki i ma już na swoim koncie zdjęcia do głośnego horroru amerykańskiego "Paranormal Activity 3" oraz do fabularyzowanego, prowokacyjnego dokumentu z udziałem Joaquina Phoenixa w roli rapera "I'm still here".

Na 70. urodziny Lecha Wałęsy

Najnowszymi doniesieniami w sprawie filmu "Wałęsa. Człowiek z nadziei" Andrzeja Wajdy są: zapowiedź premiery na zbliżającym się sierpniowym Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Wenecji i koincydencji tego wydarzenia z 70. urodzinami byłego prezydenta. - Otworzy to przed filmem nowe, międzynarodowe perspektywy - mówi reżyser, może trochę nieskromnie, ale przecież nie czas na skromność, gdy historia domaga się swoich praw.

Pomysł, aby pokazać losy prostego elektryka, który został symbolem Solidarności, na tle dziejowych przemian, wart jest każdej ofiary. W tym wypadku ofiary nie tylko ze strony producenta, którym jest Akson Studio, ale też współproducentów, m.in. TVP SA, Narodowego Centrum Kultury i Telekomunikacji Polskiej SA, nie zapominając o dofinansowaniu z PISF. Razem ok. 15 mln zł. Pierwszą wersję scenariusza "Wałęsy" przygotował Janusz Głowacki, aktualnie skłócony z reżyserem. Ale jeśli wierzyć jego wcześniejszym zapewnieniom, film będzie budującą panoramą współczesnej historii Polski: od pamiętnego strajku w Stoczni Gdańskiej, przez późniejszy stan wojenny, Okrągły Stół, aż po Belweder. W ową epicką panoramę wplecione zostały osobiste wątki z życia Lecha Wałęsy.

Podobnie jak w przypadku "Jacka Stronga" również obsada "Wałęsy. Człowieka z nadziei" jest imponująca. Główną rolę zagra Robert Więckiewicz, którego wąsy stały się wręcz symbolem tej produkcji. Oprócz niego w filmie zobaczymy m.in. Agnieszkę Grochowską, Cezarego Kosińskiego, Agatę Buzek i Iwonę Bielską. Za zdjęcia odpowiedzialny był Paweł Edelman. Zawiedzeni mogą się czuć wielbiciele Moniki Bellucci, która miała się pojawić w epizodzie jako Oriana Fallaci. Ostatecznie na premierze 4 października będziemy podziwiać znacznie tańszą Marię Rosarię Omaggio.

Generał Jaruzelski musi poczekać

Bomba z newsem, że Agnieszka Holland zrobi film o gen. Wojciechu Jaruzelskim, wybuchła na początku lata. Scenariusz miał być oparty na wspomnieniach Moniki Jaruzelskiej "Towarzyszka Panienka", a w rolę generała miał wcielić się Bogusław Linda.

Trudno wymarzyć sobie lepszy pomysł na hit niż ten, by prześwietlić życie jednego z najbardziej kontrowersyjnych polityków w Polsce ostatniego półwiecza. Niestety, dziś już wiadomo, że filmu nie będzie, a przynajmniej nie będzie go reżyserować Agnieszka Holland. "Informacja o rzekomym przygotowywaniu przeze mnie filmu o generale Jaruzelskim jest całkowicie nieprawdziwa. Nie ma takiego" - można przeczytać w oświadczeniu reżyserki.

Szkoda, bo losy gen. Jaruzelskiego idealnie nadają się do fabularnej eksploatacji. Może zatem przeniesienia jego biografii na ekran zamiast Holland podejmie się kto inny? Panie i panowie twórcy, do dzieła!

Wideo

Materiał oryginalny: Politykowanie w kinach. Bitwa o współczesną historię Polski rozgrywa się na srebrnych ekranach - Polska Times

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

i
imc

,,,,pomijanie w scenariuszu faktow niewygodnych,,,,wikipedia tez nie zawsze prawdziwa,,,no to skad ma sie wiedziec faktycznie. jak to bylo.Jak dodamy do tego nasza osobista stronniczosc i tendencyjnosc., to wychodzi jedna wielka bzdura i wzajemne czarowanie sie.Oprocz oczywiscie,,KASY!!!

777

BAjakaDUŻEnie NIEdziećIOM a LeMINGoM.

N
NorvidNH

Nagle pojawia się anioł śmierci dla komuny. Super Bolek.
Zostawia na scenie tylko platformę tylko palikot ciuli i świnie na 100%
Dziady i półgłówki. Starszy sedesowy i to na podwójny SERDLU.
Zawsze przeciwko Polsce i Polakom.

G
Gość

zrobionego za publiczne, niestety, pieniądze? Będzie KLAPA, panie Wajda, ale podatnik zapłaci, niestety.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3