Połowa uchodźców wojennych ma wyższe wykształcenie i pracuje. Naukowcy z Łodzi i innych miast o migrantach ukraińskich w czasie wojny

Alicja Zboińska
Alicja Zboińska
Ponad jedna czwarta uchodźców wojennych z Ukrainy była wcześniej w Polsce i to nie w charakterze turystów, ponad połowa z nich ma wyższe wykształcenie. Pracę znalazło już ponad 50 proc. uchodźców, a jedna czwarta szuka zajęcia - do takich wniosków doszli naukowcy z Łodzi, Warszawy, Krakowa i Opola, którzy badają środowisko migrantów w czasie wojny.Badania prowadzą m.in. naukowcy z Centrum Studiów Migracyjnych Uniwersytetu Łódzkiego, Ośrodka Badań nad Migracjami Uniwersytetu Warszawskiego, Centrum Zaawansowanych Badań Ludnościowych i Religijnych Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie oraz Wydziału Ekonomii i Zarządzania Politechniki Opolskiej.Czytaj dalej
Ponad jedna czwarta uchodźców wojennych z Ukrainy była wcześniej w Polsce i to nie w charakterze turystów, ponad połowa z nich ma wyższe wykształcenie. Pracę znalazło już ponad 50 proc. uchodźców, a jedna czwarta szuka zajęcia - do takich wniosków doszli naukowcy z Łodzi, Warszawy, Krakowa i Opola, którzy badają środowisko migrantów w czasie wojny.Badania prowadzą m.in. naukowcy z Centrum Studiów Migracyjnych Uniwersytetu Łódzkiego, Ośrodka Badań nad Migracjami Uniwersytetu Warszawskiego, Centrum Zaawansowanych Badań Ludnościowych i Religijnych Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie oraz Wydziału Ekonomii i Zarządzania Politechniki Opolskiej.Czytaj dalej Grzegorz Gałasiński
Ponad jedna czwarta uchodźców wojennych z Ukrainy była wcześniej w Polsce i to nie w charakterze turystów, ponad połowa z nich ma wyższe wykształcenie. Pracę znalazło już ponad 50 proc. uchodźców, a jedna czwarta szuka zajęcia - do takich wniosków doszli naukowcy z Łodzi, Warszawy, Krakowa i Opola, którzy badają środowisko migrantów w czasie wojny.

Badania prowadzą m.in. naukowcy z Centrum Studiów Migracyjnych Uniwersytetu Łódzkiego, Ośrodka Badań nad Migracjami Uniwersytetu Warszawskiego, Centrum Zaawansowanych Badań Ludnościowych i Religijnych Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie oraz Wydziału Ekonomii i Zarządzania Politechniki Opolskiej.

W ruchu uchodźczym duże znaczenie mają sieci społeczne i kontakty migrantów - zauważają prof. Agata Górny oraz prof. Paweł Kaczmarczyk z Uniwersytetu Warszawskiego. - Świadczy o tym fakt, że ponad jedna czwarta uchodźców przyjeżdżała wcześniej do Polski i to w innym celu niż turystyczno-wypoczynkowy. Ponad połowa uchodźców ma wyższe wykształcenie, tylu znalazło też pracę, a ok. jedna czwarta szuka zajęcia.

Otwarci na przyjmowanie uchodźców

Ponad jedna trzecia Ukraińców wykonuje prace proste, a specjalistyczne ok. jedna piąta. Od 30 do 40 proc. uchodźców nie wie jak długo zostanie w Polsce, ale jedna czwarta ocenia, że spędzi tu przynajmniej kilka lat lub zwiąże się z naszym krajem na stałe.

Okazuje się, że blisko 75 proc. badanych mieszkańców województwa łódzkiego akceptuje przyjmowanie uchodźców z Ukrainy.

Mniej otwarci są mieszkańcy województwa lubelskiego, gdzie 68 proc. badanych wyraziło pozytywną opinie na ten temat - mówi dr Sabina Kubiciel-Lodzińska z Politechniki Opolskiej. - Najbardziej przychylnie nastawieni do przyjmowania uchodźców z Ukrainy są mieszkańcy województwa wielkopolskiego z ponad 81 proc. wskazań.

Obawy Polaków

Dr Kubiciel-Lodzińska wskazuje, że po trzech miesiącach wojny ponad 47 proc. Polaków osobiście zaangażowało się w pomoc uchodźcom z Ukrainy. Z drugiej strony jednak ponad 46 proc. Polaków obawia się, że Ukraińcy będą mieli pierwszeństwo w dostępie do przedszkoli i lekarzy, a ponad 45 proc. boi się wzrostu cen najmu, zaś blisko 42 proc. mniejszej liczby ofert pracy.

Dr Dorota Kałuża-Kopias z Centrum Studiów Migracyjnych UŁ także zwraca uwagę na istotę sieci społecznych. Zauważa jednak pewne niebezpieczeństwo.

W pierwszych dniach wojny duże znaczenie przy wyborze miejsca przyszłego pobytu miało posiadanie w Polsce członka rodziny lub przyjaciela - mówi dr Kałuża-Kopias. - To, co może budzić pewne obawy, to duża liczba imigrantów z Ukrainy kierujących się do dużych i wielkich miast. Może to prowadzić do napięć społecznych, problemów płacowych na lokalnych rynkach pracy oraz zwiększyć koszty wynajmu mieszkań.

Imigracja zamiast emigracji

Dr Marcin Gońda z Centrum Studiów Migracyjnych Uniwersytetu Łódzkiego zauważa, że Polska powoli staje się krajem imigracji, a przez długi czas była krajem była krajem emigracji. Prof. Piotr Szukalski, demograf z Uniwersytetu Łódzkiego podkreśla, że migracje wpłyną na odmłodzenie polskiego społeczeństwa. Ma także wzrosnąć liczba małżeństw polsko-ukraińskich.

W grudniu tego roku naukowcy z Łodzi mają zaprezentować wyniki badań terenowych, jakie prowadzą w naszym województwie, a które dotyczą zarówno uciekinierów wojennych z Ukrainy jak i Ukraińców, którzy w Łodzi przebywają od dłuższego czasu.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Pierwsza od 4 lat wizyta prezydenta Francji w USA

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Pisowskie bydło zazdrości wykształcenia.
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie