Boom na chwilówki zachęca kolejne firmy do wejścia na nasz rynek. Polska okazuje się dla wielu z nich "chwilówkowym eldorado".

Plany wejścia do naszego kraju ujawniła londyńska firma Active Securities, która w Wielkiej Brytanii udziela chwilówek za pośrednictwem strony 247Moneybox.com, prowadzi też podobną działalność w Nowej Zelandii i Kanadzie.

- Już za około miesiąc rozpoczniemy działalność w Polsce za pośrednictwem strony www.moneybox24.pl, oferując proste rozwiązanie na tymczasowe potrzeby finansowe w wysokości od 100 zł do 2000 zł - informuje Karolina Sotomska z firmy Active Securites.

To kolejna firma pożyczkowa, która w naszym kraju widzi olbrzymi potencjał. Od końca ubiegłego roku intensywnie reklamuje się łotewski Vivus.pl oraz brytyjska Wonga.com.

Bo Polska to - jak się okazuje - prawdziwe eldorado dla firm pożyczkowych. Na niewiele zdają się ostrzeżenia UOKiK, że korzystanie z ofert tzw. parabanków może być wstępem do spirali zadłużenia. Przykręcenie kurka z kredytami gotówkowymi przez banki sprawiło, że klienci masowo ruszyli po chwilówki.

Największy gracz na polskim rynku pożyczek, firma Provident, będąca częścią grupy International Personal Finance (IPF), tylko w pierwszym półroczu br. udzieliła w Polsce pożyczek o wartości 178 mln funtów (ok. 950 mln zł), czyli o prawie 17 proc. wyższej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego, zdobyła 825 tys. klientów, a jej zysk przed opodatkowaniem wzrósł do 23 milionów funtów - wynika z raportów publikowanych na Londyńskiej Giełdzie Papierów Wartościowych.

Ile tak naprawdę jest wart nasz rynek - nie wiadomo. Jeszcze niedawno szacowano, że 3-4 mld zł. Ale mogą być to szacunki mocno zaniżone - niektórzy uważają, że może działać nawet kilka tysięcy podmiotów - niekiedy bardzo małych firm, które mają niewielki, lokalny zasięg działania.

W odróżnieniu od banków firmy pożyczkowe nie podlegają nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego. Udzielają pożyczek na zasadach określonych w Kodeksie cywilnym. Wprawdzie takie pożyczki podlegają zasadom określonym przez ustawę o kredycie konsumenckim, np. obowiązują je maksymalne limity w wysokości oprocentowania - ale firmy i na to znalazły rozwiązanie: stosują dodatkowe opłaty i prowizje. Jak wyliczył UOKiK, rzeczywista stopa oprocentowania niekiedy sięga kilku tysięcy procent.