Porno w pracy może być powodem zwolnienia [ROZMOWA]

    Porno w pracy może być powodem zwolnienia [ROZMOWA]

    Maciej Wiśniewski

    Dziennik Łódzki

    Piotr Kaszewiak: Jeżeli ktoś w godzinach pracy używa komputera w sposób inny niż przewidziany dla pracownika, to może być to podstawą krytycznej oceny

    Piotr Kaszewiak: Jeżeli ktoś w godzinach pracy używa komputera w sposób inny niż przewidziany dla pracownika, to może być to podstawą krytycznej oceny jego pracy ©Grzegorz Gałasiński/archiwum Dziennika Łódzkiego

    Z adwokatem Piotrem Kaszewiakiem o tym, co grozi za oglądanie filmów porno w pracy, rozmawia Maciej Wiśniewski.
    Piotr Kaszewiak: Jeżeli ktoś w godzinach pracy używa komputera w sposób inny niż przewidziany dla pracownika, to może być to podstawą krytycznej oceny

    Piotr Kaszewiak: Jeżeli ktoś w godzinach pracy używa komputera w sposób inny niż przewidziany dla pracownika, to może być to podstawą krytycznej oceny jego pracy ©Grzegorz Gałasiński/archiwum Dziennika Łódzkiego

    Czy posiadanie na służbowym komputerze treści pornograficznych lub wchodzenie na takie strony może być podstawą do zwolnienia z pracy?
    Wyobrażam sobie, że może to być podstawa do pretensji pracodawcy wobec pracownika. Orzecznictwo sądów mówi, że sposób korzystania z służbowych komputerów nie jest dowolny. Jeżeli ktoś w godzinach pracy używa komputera w sposób inny niż przewidziany dla pracownika, to może być to podstawą krytycznej oceny jego pracy.
    Nie do końca podzielam natomiast punkt widzenia, że ma znaczenie to, jakie strony odwiedza pracownik. Oczywiście strony pornograficzne czy pliki o takim charakterze dyskwalifikują linię obrony, że pracownik otwierał je służbowo. Oglądanie takich treści daje podstawę do twierdzenia, że pracownik nie wykonywał swoich obowiązków służbowych. To może być podstawą do rozwiązania umowy.

    Czyli nie ma znaczenia, czy były to strony porno, czy np. Allegro?
    Fakt obyczajowy nie ma tutaj znaczenia. To, czy są to strony porno, giełda samochodowa, czy też serwis zakupowy, jest kwestią prywatnej oceny zainteresowań pracownika, która tutaj nie odgrywa roli. Pracodawcę powinno interesować, że pracownik nie wykonywał obowiązków. W przypadku np. Allegro, w niektórych zawodach śledzenie aukcji czy konkurencji może być uzasadnione. Dla treści porno w godzinach pracy raczej nie ma uzasadnienia w żadnym zawodzie.

    Jak można bronić się w sądzie?
    Oczywiście pracownik może zawsze kwestionować przyczynę zwolnienia. Sąd Najwyższy w podobnych sprawach zajmował stanowisko, że istotne jest, czy miało to charakter incydentalny, czy ciągły. Sąd Najwyższy uznał, że nie każde takie korzystanie z komputera służbowego należy uznać za rażące naruszenie obowiązków pracownika. Gdy był to jeden wybryk, to nie daje on podstawy do zwolnienia z pracy.

    Strony to jedno, a posiadanie porno na dyskach twardych?
    Wielu pracodawców określa, jakie zasady obowiązują przy korzystaniu z służbowego sprzętu. Spotkałem się z sytuacjami, że ktoś zainstalował w pracy nielegalne oprogramowanie, co sądy uznawały za podstawę utraty zaufania do pracownika i poważne naruszenie obowiązków. Jeżeli ktoś posiada filmy porno na komputerze w pracy i je ogląda, to sytuacja jest analogiczna, jak z wchodzeniem na takie strony. W tym drugim przypadku ruch sieciowy jest dowodem. W pierwszym, zawsze można się tłumaczyć, że się nie oglądało, a tylko tymczasowo przechowywało. Pole do obrony jest większe.

    Czyli nawet zdjęcie dzieci może być uznane jako podstawa do zwolnienia?
    Oczywiście daje to podstawę do upomnienia czy ostrzeżenia. Natomiast nie sądzę, aby pracodawca za posiadanie prywatnych fotografii zwalniał z pracy. To jest zawsze kwestia uznaniowa.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    I tu się pan myli , panie adwokacie. Ze stron erotycznych można się dowiedzieć nie tylko o

    "tych" upodoboniach (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 3

    ale jak i czym i do ilu dotrzeć usługami, produktami nie tylko z tej branży, odpowiednią reklamą, oprawą (by się kojarzyło z ...) . Po to cały ten obecny cyrk internetowo telefoniczny z...rozwiń całość

    ale jak i czym i do ilu dotrzeć usługami, produktami nie tylko z tej branży, odpowiednią reklamą, oprawą (by się kojarzyło z ...) . Po to cały ten obecny cyrk internetowo telefoniczny z identyfikacją uzytkownika.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo