Posłanka PiS Joanna Lichocka w Zduńskiej Woli o „Polskim ładzie”. Było sporo emocji ZDJĘCIA

Włodzimierz Rychliński
Włodzimierz Rychliński
Posłanka Prawa i Sprawiedliwości Joanna Lichocka spotkała się z mieszkańcami powiatu zduńskowolskiego. Odwiedziła Zduńską Wolę i Szadek. Opowiadała o rządowym planie „Polski ład”. Spotkaniu towarzyszyło sporo emocji.

Joanna Lichocka o „Polskim ładzie”

Posłanka Lichocka spotyka się z mieszkańcami, by opowiedzieć o rządowym programie zatytułowanym „Polski ład”. W rozmowach z ludźmi wymienia jego zalety i podkreśla, jakie korzyści przyniesie w przyszłości.

Naszą rolą jest odkłamywanie tego, co funkcjonuje w przestrzeni publicznej - wyjaśnia Joanna Lichocka. - Można to zrobić skutecznie dzięki bezpośrednim kontaktom i rozmowom z Polakami. Dlatego organizujemy wyjazdy i tłumaczymy, czym jest „Polski ład”. Korzystać z tego mogą samorządy i zwyczajni obywatele.

Jak przykład korzyści dla przeciętnego obywatela posłanka przedstawiła pomysł, który ma ułatwić wybudowanie domu. Dziś trzeba mieć na to pozwolenie. „Polski ład” zakłada zniesienie tego obowiązku. Wystarczy zgłosić zamiar budowy we właściwym urzędzie. W odniesieniu do samorządów Lichocka mówiła o składaniu wniosków dotyczących dofinansowania inwestycji. Zachęcała do tego m.in. zduńskowolskich radnych towarzyszących jej w spotkaniu.

Zduńska Wola znajduje się w okresie stagnacji za czasów pana prezydenta Konrada Pokory. Dlatego będziemy namawiać do aplikowania o środki w ramach programu – zapewnia Milena Dutkiewicz, miejska radna Prawa i Sprawiedliwości.

Mam nadzieję, że wnioski ze Zduńskiej Woli będą aplikowane i będę je wspierać – zapewnia posłanka PiS.

Sporo emocji podczas spotkania z posłanką Lichocką w Zduńskiej Woli

Spotkanie z posłanką Lichocką w Zduńskiej Woli zostało zorganizowane w pobliżu bazaru „Osmolin. Przechodnie zaczęli dopytywać o różne rzeczy.

Czemu ministrowie, posłowie podnoszą sobie wynagrodzenia, zamiast w pierwszej kolejności zadbać o ludzi – pytała pani Karolina ze Zduńskiej Woli.

Joanna Lichocka odpierając ten zarzut odpowiedziała, że w czasach rządu PiS minimalna pensja wrosła o 60 procent. Emocje rosły. Ludzie zaczęli rozmawiać między sobą. Padały hasła o „pisowcach” i „czerwonych komuchach”. Z niewielkim skutkiem posłanka usiłowała uspokoić sytuację. Ostra wymiana zdań trwała kilka minut. Spotkanie Joanny Lichockiej ze zduńskowolanami zostało zakończone.

Spodziewałam się, że tak będzie, bo jest tak na większości spotkań. Jednak właśnie po to, organizujemy spotkania z ludźmi, by rozmawiać i tłumaczyć - podsumowała wizytę w Zduńskiej Woli posłanka Lichocka.

Sztuczna inteligencja “nie radzi” sobie z hejtem?

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Oko ja nie swędziało tym razem? Dobrze, że chociaż przyznaje, że tak na każdym spotkaniu jest - że znajdują się ludzie, którzy przejrzeli na oczy i już jej i PiS nie wierzą
M
Marek
To stare wstrętne babsko , to bezmózgowie pisuarowe . Tfu - złodzieje i oszuści ! ***** ***
M
Marta
A pokazala ludziom srodkowy palec
H
Heniek
O co ludziom chodzi?Przecież premier Morawiecki mowi że 5000 brutto podwyzki to nic nadzwyczajnego.

Jeszcze tylko brakuje usmiechnietej poslanki Szydlo jak mowi że tyle to im sie po prostu nalezy.
Dodaj ogłoszenie