Pożar domu seniora w Drzewocinach koło Pabianic. Jedna osoba zginęła [ZDJĘCIA, FILM]

Jarosław Kosmatka
Jarosław Kosmatka
Prokuratura Rejonowa w Pabianicach wszczęła śledztwo w sprawie tragicznego pożaru, który wybuchł we wtorek (29 grudnia) w domu seniora w Drzewocinach.

Pożar w budynku domu seniora w Drzewocinach wybuchł we wtorek, po godz. 18. Ogień powstał prawdopodobnie od znajdującego się wewnątrz kominka.

Widząc rozprzestrzeniający się ogień, właścicielka powiadomiła straż pożarną. W budynku przebywało 12 osób, w tym dziesięcioro pensjonariuszy. Jeszcze przed przyjazdem strażaków właścicielka ośrodka wraz z mężem rozpoczęli ewakuację podopiecznych.

- Niestety, ze względu na ogień i zadymienie nie udało się wydobyć 91 – letniej kobiety, której możliwości poruszania się były ograniczone, ze względu stan zdrowia. Nie udało się to także straży pożarnej - relacjonuje Krzysztof Kopania, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

W pożarze zginęła 91-letnia kobieta. Do szpitala, z objawami zatrucia tlenkiem węgla, przewieziona została dwójka pensjonariuszy placówki. Sześć osób zostało zabranych do domów przez rodziny, a jedna trafiła do innego ośrodka.

Na miejsce tragedii, w towarzystwie komendanta wojewódzkiego straży pożarnej, przyjechał m.in. Zbigniew Rau, wojewoda łódzki.

Pożar gasiło 12 zastępów straży, w tym 4 zastępy PSP i 8 zastępów OSP. Jak udało się nam ustalić, budynek nie miał odbioru strażackiego - dom był prowadzony bez zgody straży pożarnej.

Prokuratura Rejonowa w Pabianicach wszczęła śledztwo w tej sprawie. Na środę zaplanowano szczegółowe oględziny miejsca pożaru z udziałem biegłego do spraw pożarnictwa.

- Wyciąganie wniosków, co do przyczyny pożaru możliwe będzie po uzupełnieniu materiału dowodowego, w tym uzyskaniu opinii biegłego. Planowana jest również sądowo – lekarska sekcja zwłok kobiety, która w wyniku zdarzenia poniosła śmierć. Funkcjonariusze policji przesłuchują świadków - mówi Krzysztof Kopania, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

Prokuratura sprawdzi również czy obiekt, w którym prowadzono Rodzinny Dom Seniora spełniał wymogi bezpieczeństwa, w tym również w zakresie wymagań przeciwpożarowych.

współpraca: mek, jw

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

e
ez

tam nie było żadnego personelu,dom prowadziła właścicielka z mężem, oszczędzali jak mogli i ledwo ogarniali staruszków

r
rolny

zadnego finansowania nie bylo. personel to wlasciciele tylko ladniej brzmi, budynek najprawdopofobniej wynajęty. legalny dps wyglada kompletnie inaczej. To jest normalny dom mieszkalny ktory nie nadawal sie do pracy z ludzmi starszymi i chorymi.

a
anna

Czy to prawda, że dom ten działał nielegalnie? To jakiś absurd. Przecież tam zatrudniano personel, gmina i urzędy finansowały działalność, gdzie tu była jakaś nielegalność? Gdyby nie pożar działał by dalej - czy też nielegalnie?

j
jak

PABIANICE właśnie!!!!!!!!

Dodaj ogłoszenie