Pożar rektoratu Politechniki Łódzkiej. Według wstępnych...

    Pożar rektoratu Politechniki Łódzkiej. Według wstępnych ustaleń, przyczyną zaprószenie lub zwarcie

    Zdjęcie autora materiału
    Maciej Kałach

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Pożar rektoratu Politechniki Łódzkiej. Według wstępnych ustaleń, przyczyną zaprószenie lub zwarcie
    1/8
    przejdź do galerii

    ©Grzegorz Gałasiński

    Zaprószenie ognia podczas prac remontowych lub zwarcie instalacji elektrycznej - to, według wstępnych ustaleń prokuratury, przyczyny piątkowego pożaru rektoratu Politechniki Łódzkiej, czyli zabytkowej willi Richtera.
    W poniedziałek (11 lipca) trwają dalsze działania biegłych pracujących dla Prokuratury Rejonowej Łódź - Polesie, która wyjaśnia okoliczności piątkowego pożaru.

    - Wstępnie ustalona przyczyna to zaprószenie ognia podczas prac remontowych lub zwarcie instalacji elektrycznej - mówi Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

    Czytaj:Pożar w Łodzi. Ogień w rektoracie Politechniki Łódzkiej przy Skorupki [ZDJĘCIA, FILM]

    Jednak do końcowych wniosków jeszcze daleko. Wyjaśnianie przyczyn pożaru trwa od piątku. Przesłuchano robotników, którzy pracowali w piątek na dachu rektoratu oraz przedstawicieli uczelni. Z uwagi na stan budynku biegli obejrzeli tylko pierwsze i drugie piętro budynku, wyżej nie weszli ze względów bezpieczeństwa. W sobotę spalony dach fotografował dron użyczony biegłym przez politechnikę, prokuratura czeka na przekazanie zdjęć ze strony uczelni.



    - Czekamy też na przyjazd podnośnika, z którego pomocą biegli będą mogli obejrzeć dach - opowiadał w poniedziałek w południe Krzysztof Kopania.

    Aktualnie rektorat, rozumiany jako zespół ludzi z administracji centralnej uczelni obsługujący jej innych pracowników i studentów, zawiesił pracę. Jak mówi Ewa Chojnacka, rzecznik PŁ, ma ją wznowić od najbliższego czwartku - gdy personel rektoratu zostanie rozmieszczony w innych pomieszczeniach na terenie kampusu politechniki.

    - To rozmieszczanie ma zostać tak zaplanowane, aby w jak najmniejszym stopniu utrudnić obsługę społeczności uczelni - np. numery telefonu pozostaną, według planów, niezmienione - mówi Ewa Chojnacka.

    Z "bezpiecznych" kondygnacji rektoratu specjaliści z wynajętych firm wynoszą i zabezpieczają m.in. dokumenty oraz sprzęt, który jest badany pod kątem ewentualnych uszkodzeń przez Centrum Komputerowe PŁ.

    Obecnie dla budynku rektoratu zagrożeniem może być pogoda - a konkretnie burze, spodziewane w następnych dniach. Służby ustalają, w jaki sposób zabezpieczyć budynek ze spalonym dachem przez gwałtownymi ulewami.


    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    pogorzelisko

    lodzmen (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 11 / 3

    Torbud powinien zdjąć swoje logo z
    remontowanego spalonego budynku.
    Czy ubezpieczenie Torbudu pokryje straty spowodowane przez tę firmę. PIP powinien sprawdzić czy zatrudnieni pracownicy nie...rozwiń całość

    Torbud powinien zdjąć swoje logo z
    remontowanego spalonego budynku.
    Czy ubezpieczenie Torbudu pokryje straty spowodowane przez tę firmę. PIP powinien sprawdzić czy zatrudnieni pracownicy nie pracowali jako Szwarc arbaiterzwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo