Pożary traw, płoną też lasy. Powody pożarów pól i lasów są: sucha wiosna i nieodpowiedzialni ludzie 24.04

Wiesław Pierzchała
Wiesław Pierzchała
Fot. Mariusz Kapala / Gazeta Lubuska
Sucha wiosna i brak opadów sprawiły, że często dochodzi do pożarów traw i lasów. Wprawdzie zakaz wchodzenia do lasów z powodu epidemii spowodował wyraźny spadek liczby pożarów, jednak niedawno zostały one odblokowane. Stąd apel strażaków, aby zachować szczególną ostrożność, gdyż ściółka w lasach jest sucha jak wióry. 24.04

Wiosną w województwie łódzkim doszło już do 1079 pożarów traw, które wypaliły tereny o powierzchni ponad 260 hektarów. Ich liczba stopniowo rosła: od 41 pożarów w lutym, do 429 w marcu i już 582 w kwietniu. Najczęściej strażacy interweniowali w powiecie opoczyńskim – 98 razy i radomszczańskim – 94 oraz w Łodzi - 89.

Na szczęście pożarów lasów było znacznie mniej. W tym roku strażacy zanotowali ponad 200 pożarów, z czego 49 w marcu i 153 w kwietniu. Lasy najczęściej paliły się w powiecie radomszczańskim – 37 razy i opoczyńskim – 23. W sumie we wspomnianych pożarach traw i lasów spłonęła roślinność na powierzchni przeszło 350 hektarów.

Strażacy nie ukrywają, że dwutygodniowy okres, w którym z powodu pandemii nie można było wchodzić do lasów, poprawił ich kondycję, bowiem spadła liczba pożarów. O ile od 1 stycznia do 22 kwietnia 2019 roku w Łódzkiem doszło do 235 pożarów lasów, to w tym roku w tym samym okresie zanotowano 208 pożarów.

Największy pożar traw i lasów miał miejsce w niedzielę wielkanocną w miejscowości Zachorzów pod Opocznem. Zaczęło się w południe w rejonie łąk na torfowiskach. Do tej pory nie wiadomo czy to było podpalenie, czy też przypadkowe zaprószenie ognia. Efekt był taki, że płomienie ogarnęły wysoką trawę na torfowiskach i pod wpływem silnego wiatru zaczęły błyskawicznie się rozprzestrzeniać w stronę pobliskiego lasu. Spaliło się około pięciu hektarów lasu i 20 hektarów łąki torfowej. Straty oszacowano na około 10 tys. zł. W akcji gaszenia, która trwała cztery godziny, udział wzięło aż 52 okolicznych strażaków z jednostek zawodowych i ochotniczych.

Trwa pożar w Biebrzańskim Parku Narodowym. Kolejny dzień strażacy walczą z żywiołem, który trawi ogromne przestrzenie bezcenne przyrodniczo terenów chronionych.

Pożar w Biebrzańskim Parku Narodowym. Strażacy gaszą pożar o...

Jeśli chodzi o pożary traw to u nas nie jest najgorzej, bowiem w woj. małopolskim tego typu pożarów jest w tym roku trzy razy więcej. I na szczęście nie ma u nas takich dramatów, jak na przykład na Słowacji, gdzie kilka lat temu zaczęło się od pożaru traw, a skończyło na pożarze zamku z muzeum sztuki – mówi starszy kapitan Jędrzej Pawlak, rzecznik prasowy komendanta wojewódzkiego PSP w Łodzi.

Niestety, pożary traw od lat wielka bolączka strażaków i miłośników przyrody. Chodzi o to, że ich przyczyną najczęściej jest budzące wiele kontrowersji wypalanie. Właściciele łąk, ogrodów i nieużytków są przekonani, że pożary traw dostarczą popiół, który użyźni glebę. Jest to przesąd niewiele mający wspólnego z prawdą. Traci na tym tylko przyroda, bowiem w wyniku pożaru ginie w trawie cały świat zwierzęcy. Ponadto są osoby, które po to wypalają trawy z chwastami i samosiejkami, aby nie musieć ich karczować.

W województwie łódzkim wody brakuje na polach, w rzekach i lasach

Susza 2020. Czy w maju zacznie padać deszcz? Bez deszczu bra...

Domowe syropy

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie