Sejm uchwalił 9 listopada ustawę o zmianie niektórych ustaw w celu wprowadzenia uproszczeń dla przedsiębiorców w prawie podatkowym i gospodarczym. Określana mianem Pakietu MŚP ustawa jest kolejnym aktem prawnym - po pakiecie 100. zmian dla firm oraz Konstytucji dla biznesu - mającym ułatwić działalność małych i średnich firm. Zwłaszcza firm rodzinnych. Ustawa została na poczatku grudnia podpisana przez prezydenta.

Dowodem na to jest najbardziej chyba spektakularna zmiana - pozwalająca na wliczanie do tzw. kosztów podatkowych (kosztów pomniejszających podstawę opodatkowania PIT lub CIT) wartości pracy małżonka. Postulowali o to przedsiębiorcy prowadzący biznes rodzinny od niemal ćwierćwiecza a więc od samego początku obowiązywania ustaw o podatkach dochodowych w III RP.

Oprócz tego, że wartość pracy małżonka będzie można wliczyć w koszt uzyskania przychodu, bardzo chwalone przez podatników są też inne rozwiązania: status "małego podatnika” w PIT i CIT uzyskają firmy o sprzedaży do 2 mln euro rocznie (obecnie jest to 1,2 mln euro); jednorazowo będzie można rozliczyć stratę podatkową do wysokości 5 mln zł; dla 5 mln pracowników nastąpi zniesienie obowiązku przeprowadzania okresowych szkoleń BHP w branżach, które są najmniej wypadkowe; skrócony zostanie - ze 150 do 90 dni - termin uprawniający wierzyciela, który nie otrzymał należności, do skorzystania z ulgi na złe długi w VAT - to najważniejsze z nich.

Oto szczegóły rozwiązań.

Wliczanie pracy małżonka w koszty uzyskania przychodu

To rozwiązanie przewidziane w ustawie polega na uwzględnieniu wartości pracy małżonka jako kosztu uzyskania przychodu. Po zmianie przepisów właściciel firmy będzie mógł uwzględnić wynagrodzenie wypłacane żonie/mężowi w kosztach uzyskania przychodu.
Przykładowo, wypłacając małżonkowi pensję w wysokości 104 tys. zł rocznie (tj. mniej więcej dwukrotność 4300 zł miesięcznie, czyli nieco poniżej przeciętnego wynagrodzenia wg GUS), dzięki uznaniu tej kwoty za koszt uzyskania przychodu, zapłaci rocznie ponad 15 tys. zł podatku mniej.
Ta zmiana ma przynieść korzyści zwłaszcza mikro i małym przedsiębiorstwom rodzinnym. Podatnik zatrudniający małżonka (na podstawie umowy o pracę, umowy zlecenia czy umowy o dzieło) będzie przez fiskusa traktowany tak samo, jak podatnik zatrudniający osobę spoza najbliższej rodziny. Rozwiązanie to przyniesie korzyść  co najmniej kilkudziesięciu tysiącom przedsiębiorców.

Mały podatnik

Ustawa przewiduje podwyższenie progu sprzedaży, który uprawnia do uzyskania statusu "małego podatnika”  - z 1,2 mln euro do 2 mln euro. Status "małego podatnika" daje prawo ułatwień w amortyzacji, rzadszego obowiązku wpłacania zaliczek na PIT i CIT oraz do niższego opodatkowania (w CIT).
"Mały podatnik" ma prawo do jednorazowej amortyzacji, czyli jednorazowego zaliczenia całej wartości środków trwałych w koszty uzyskania przychodu w miesiącu wprowadzenia do ewidencji (wartość maksymalna do 50 000 euro rocznie); nie ma konieczności rozdzielania kosztu zakupu na cały okres amortyzacji.
Jednorazowa amortyzacja w porównaniu do liniowego rozliczania oznacza, że w przypadku dużego kosztu uzyskania przychodu ma się mniejszy podatek w roku odliczenia. Przykładowo, zakładając przychody na poziomie 7,6 mln zł (ok. 1,8 mln euro) i maksymalną wartość kosztu uzyskania przychodów na poziomie 200 tys. zł (50 tys. euro) przy jednorazowej amortyzacji podatnik w pierwszym roku zyskuje prawie 25 tys. zł.
Kolejny przywilej "małego podatnika" to kwartalny sposób rozliczania zaliczek - przedsiębiorca może płacić zaliczki na podatek co kwartał. Oznacza to mniej formalności związanych ze składaniem deklaracji oraz dokonywaniem przelewów - 4 przelewy zamiast 12.
Ponadto "małego podatnika" obejmuje 15-proc. (a od 1 stycznia 2019 r. – 9-proc.) stawka podatku CIT zamiast 19-proc.

Jednorazowe rozliczenie straty do 5 mln zł

Ustawa daje też możliwość jednorazowego rozliczenia straty podatkowej do wysokości 5 mln zł (dopiero nadwyżka tej kwoty byłaby rozliczana na dotychczasowych zasadach, uwzględniających maksymalnie 50 proc. w jednym roku).
Zakładając przychód na poziomie 7,6 mln zł, stratę do rozliczenia w maksymalnej rocznej wysokości 5 mln zł oraz 19-proc. stawkę podatku, w roku rozliczenia straty podatnik może zapłacić aż 900 tys. zł podatku mniej niż przed zmianą przepisów.
Taka zamiana pozytywnie wpłynie na płynność finansową przedsiębiorstwa. Dodatkowo, przy jednorazowym rozliczeniu straty, ograniczone zostają niezbędne formalności (stratę rozliczamy raz, a nie w rozbiciu na kilka lat, więc niezbędne dokumenty składamy tylko raz).

Likwidacja obowiązku okresowych szkoleń BHP dla pracowników administracyjno-biurowych