Pracodawcy nie mogą znaleźć kandydatów z kwalifikacjami

Alicja Zboińska
Piotr Warczak
Udostępnij:
Łódź zajmuje trzecie miejsce spośród miast wojewódzkich pod względem liczby bezrobotnych, przypadających na jedną ofertę pracy. Pod tym względem gorzej jest jedynie w Kielcach i Białymstoku. O ile w Łodzi na jedną ofertę pracy przypada dwudziestu bezrobotnych, to w Kielcach aż 57, a w Białymstoku 31. Tak wynika z danych Urzędu Statystycznego w Łodzi, który przyjrzał się sytuacji gospodarczej miasta w trzech kwartałach 2014 r.

Najlepsza sytuacja jest we Wrocławiu. Tam na jedną ofertę pracy przypada zaledwie trzech bezrobotnych. Niewiele gorzej jest w Gorzowie Wielkopolskim, gdzie na jedną ofertę przypada sześciu bezrobotnych. W Opolu jest tylko o jednego bezrobotnego więcej. Niezły wynik odnotowano także w Zielonej Górze. Ze statystyk wynika, że o jedną ofertę pracy stara się tam dziewięciu bezrobotnych. W Warszawie natomiast jest ich dwunastu.

Zdaniem Bogusława Dąbrowskiego, głównego specjalisty Powiatowego Urzędu Pracy w Łodzi, nie możemy się porównywać z innymi dużymi miastami. W Łodzi ciągle borykamy się z pokłosiem upadku dużych zakładów pracy. - Zwolnione wówczas osoby nadal pozostają w rejestracji, gdyż "wypadły" z zawodu - zaznacza Bogusław Dąbrowski. - Mamy duży problem z osobami, które nie posiadają kwalifikacji zawodowych. Pracodawcy zgłaszają do nas coraz więcej ofert pracy, ale wielu bezrobotnych nie ma kwalifikacji i nie spełnia kryteriów oferty.

W takiej sytuacji jest m.in. 52-letnia pani Barbara z Łodzi, która skończyła handlową szkołę zawodową. W sklepie pracowała jednak tylko trzy miesiące po skończeniu szkoły. Okazało się wówczas, że sobie nie radzi z obsługą klientów, a zwłaszcza z wydawaniem pieniędzy.
- Ciągle się myliłam i szef uznał, że nie nadaję się do tej pracy - mówi pani Barbara.- Później próbowałam pracować w szwalni, gdyż teściowa trochę nauczyła mnie szycia. Nie potrafiłam jednak utrzymać tempa innych szwaczek, więc także się ze mną pożegnano. Podobnie było w prasowalni, okazało się, że zbyt wolno prasuję.

Pani Barbara pracowała jeszcze w kilku fabrykach w Łodzi, które zajmują się produkcją sprzętu agd. i rtv. Pracodawcy mieli jednak zastrzeżenia do tempa jej pracy i jakości wykonania. Od kilku lat kobieta jest więc zarejestrowana jako bezrobotna. W tym czasie została skierowana przez urząd do kilku pracodawców, ale nie została przyjęta. Jej szanse na znalezienie stałego zajęcia są coraz mniejsze.
Bezrobocie coraz niższe

Mimo to bezrobocie i tak się zmniejsza. Obecnie w Łodzi zarejestrowanych jest nieco ponad 36,5 tys. osób, a jeszcze na początku ubiegłego roku było ich ponad 44 tys.

Z zestawienia Urzędu Statystycznego w Łodzi wynika, że bezrobocie w stolicy naszego województwa jest jednym z większych spośród miast wojewódzkich. Pod koniec października w Łodzi wynosiło ono 10,8 proc., wyższe było jedynie w Białymstoku, gdzie wyniosło 12 procent.

Trzecie miejsce w tym zestawieniu należało do Kielc z wynikiem 10 proc., a czwarte do Szczecina, gdzie stopa bezrobocia wyniosła 9,5 proc. Najmniej bezrobotnych mieszka natomiast w Poznaniu, bez pracy w stolicy Wielkopolski pozostaje jedynie 3,3 proc. mieszkańców. W Warszawie bezrobocie wynosi 4,4 proc., a we Wrocławiu 4,6 proc. Niskie bezrobocie jest też w Katowicach - 4,8 proc.

Księgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.pl

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 24

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

t
ty
kołku!
p
panna lodzia
.
N
Nie myl pojęć
Nie wymyślaj, bo uwierzymy.
Są zasiłki, wypłacane okresowo, ale potem jest coś jeszcze - ubezpieczenie.
I taki pracujący na czarno kafelkarz trzepie sobie niezgorszą kasę, a w UP się rejestruje, aby w razie wypadku NFZ za niego płacił.

Z kolei MOPS to pomoc biednym. I tak trzeba być ...biednym. A i tak kupę kasy puszczają na menelstwo.

Wszystko na koszt podatnika, który ma jakąś pracę, niekoniecznie najlepszą na świecie.
T
Trzeźwy
Nie masz nic do powiedzenia, to zajmij się czymś innym.
P
Psychiatra
Ciebie i Twojego kolegę, którego głos słyszysz w swojej głowie?
a
alkos
Alkohol Ci nie służy.
...
Hahaha. Ciekawe gdzie dają te zasiłki i komu, bo na pewno nie bezrobotnym. Zasiłek w Polsce można dostać najwyżej z MOPSu i to po spełnieniu wyśrubowanych kryteriów, a wynosi on tyle, że nawet Ferdek Kiepski musiałby poszukać sobie po nim roboty. Oczywiście na czarno.
;-)
Co ty możesz wiedzieć jak w d.pie byłeś g.wno widziałeś.
T
Trzeźwy
To proste. Jest praca - podejmujesz ją i przestajesz być bezrobotnym.
Nie podejmujesz, bo np. za mało płacą, albo za bardzo wymagają - twój wybór, ALE PRZESTAJESZ OTRZYMYWAĆ ZASIŁEK.

Oczywiście nie dotyczy to 50-letniego pana, który nie załapał się na stanowisko hostessy, czy szwaczki, która akurat nie zna się na księgowości.
Ale jak jest praca do której się nadajesz, to ...weźmiesz ją czy nie - zasiłek tracisz.

Naprawdę nie widzę nic przeciwko grymaszeniu i przebieraniu w ofertach, ale nie za moje pieniądze. Nie z moich podatków!
:-)
Taaak, świetnie uzasadniłeś tezę, że a Afryce jest dużo lepiej niż w Europie, czy Polsce.
Przekonało nas to!

;-)))
G
Gość
Tytuł artykułu powinien brzmieć: "Pracodawcy nie mogą znaleźć kandydatów z kwalifikacjami, chętnych do pracy za 1750 brutto."
...
Jest taki zawód, w którym bez żadnych kwalifikacji można zarobić nawet kilkanaście tysięcy na miesiąc. Praca jest mało męcząca i polega głównie na leżeniu.
x
xyz
Uciekają ci którzy liczą na życie na socjalu w Europie, nie chce im się robić. Śmietanka nygusów.
Ł
Łodzianin
W jednym zdaniu narzekasz, że są stanowiska fizyczne, a w następnym, że na inne stanowiska wymagane są kwalifikacje.

Rozumiem, że oczekujesz stanowiska z kwalifikacjami fizycznego, pensją dyrektora i zakresem obowiązków ciecia?
Ł
Łodzianin
BRESLAŁ, OPPELN, GRUENEBERGU CZY GORZOWA (NIE PAMIĘTAM ODPOWIEDNIKA) JEST PO PROSTU ŚMIESZNE. POPATRZCIE SOBIE NA OBŁOŻENIE NA A4, ILE LUDZI STAMTĄD PRACUJE W NIEMCZECH. I TAK JAK Z ŁODZI CZY WARSZAWY MAMY TROCHĘ DALEJ DO GRANICY, ONI MAJĄ BLISKO I TO WYKORZYSTUJĄ.
Przejdź na stronę główną Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie