MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Pracownica SM Radogoszcz na ławie oskarżonych

Jolanta Sobczyńska
DziennikŁódzki/archiwum
W Sądzie Rejonowym w Łodzi trwa sprawa Elżbiety M., byłej pracownicy Spółdzielni Mieszkaniowej Radogoszcz - Wschód. Jest oskarżona, że z byłą kasjerką spółdzielni, Zofią K. ukradła 83 tys. zł z kasy SM. Elżbieta M. nie przyznaje się do winy. Twierdzi, że to ona wykryła braki w kasie.

Sprawa wyszła na jaw w sierpniu 2009 r. Elżbieta M. poinfowała wtedy zarząd spółdzielni, a Zofia K. przyznała się do zabrania 83 tys. zł. W 2010 r. została skazana przez sąd. Oddała jednak tylko 41,5 tys. zł.

Zofia K. jako świadek zeznawała wczoraj w sądzie, że podpisała oświadczenie o brakujących 83 tys. zł. Zeznawał też jej mąż. - To Elżbieta M. brała pieniądze. Jak zaglądałem do żony, do pracy, Elżbieta M. zawsze siedziała w kasie. Widziałem jak żona dawała jej pieniądze - powiedział Józef K.

Przed sądem doszło też do konfrontacji Zofii K. i Teresy G., byłej sprzątaczki w SM. Wcześniej Teresa G. zeznała: - Zofia K. przez telefon powiedziała mi, że Zasada (prezes SM - red.) będzie oddawał z nią te pieniądze. Jak się spotkałyśmy wyjaśniła, że to prezes pożyczał pieniądze z kasy, ale oddawał. Potem przestał i mówił do Zofii K. "rób, żeby było dobrze".

- A gdy ją zapytałam, czy Elżbieta M. kradła pieniądze, odpowiedziała, że zgrzeszyłaby, gdyby powiedziała, że kradła - twierdzi Teresa G. - W co pani chce mnie wrobić? - pytała Zofia K. - Nie mówiłam pani nic o tej sprawie.

Przesłuchiwany był też Mariusz Karski, ówczesny członek komisji rewizyjnej rady nadzorczej SM. Przy większości odpowiedzi zasłaniał się niepamięcią. Obrońca Elżbiety M. przypomniał mu, że już w 2005 r. komisja wytykała zarządowi SM, że nie ma należytej kontroli nad finansami spółdzielni.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki