Pracownicy Grupowej Oczyszczalni Ścieków chcą podwyżki i kontroli NIK

Anna Gronczewska
archiwum Dziennika Łódzkiego
Pracownicy Grupowej Oczyszczalni Ścieków w Łodzi chcą 1000 zł podwyżki. Związki zawodowe weszły w spór zbiorowy z zarządem spółki. Chcą też kontroli Najwyższej Izby Kontroli.

Sławomir Laskowski, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Grupowej Oczyszczalni Ścieków w Łodzi przyznaje, że 15 lipca rozpoczął się spór zbiorowy z Zarządem Spółki GOŚ.

- Chcemy, by każdy pracownik dostał 1000 zł brutto podwyżki – mówi Sławomir Laskowski. - Od 2 lat w układzie zbiorowym mamy zagwarantowane tzw. regulacje inflacyjne. Nie dostaliśmy z tego tytułu żadnych pieniędzy. W 2017 roku był zarządzony audyt przez zewnętrzną firmę. O ten audyt zwrócili się do zarządu pracownicy, bo niektóre zespoły są niedofinansowane. Przeprowadzono go. Potwierdził niedobory w pewnych zespołach pracowniczych. Nie zostały te niedobory w stu procentach uzupełnione. Pracownicy są na tyle zdesperowani, że upoważnili związki zawodowe, by wejść w spór zbiorowy z zarządem spółki. Pracodawca do naszych wcześniejszych pism średnio się ustosunkowywał.

A co jeśli postulaty nie zostaną spełnione? Zarząd ma na to 14 dni. Jednak Sławomir Laskowski przyznaje, że w przypadku tej spółki strajk nie wchodzi w grę.

- Możemy co najwyżej się oflagować - twierdzi szef związków w łódzkiej Grupowej Oczyszczalni Ścieków. - Mamy ograniczone pole manewru, jest to spółka strategiczna dla miasta. Ona musi działać.

Związki Zawodowe wystąpiły też z wnioskiem do Najwyższej Izby Kontroli, by skontrolowano spółkę.

- Wszystko rozbija się o czynsz dzierżawny i o marżę, którą odprowadzamy do Urzędu Miasta Łodzi – wyjaśnia Sławomir Laskowski. - W piśmie jakie wiceprezydent Łodzi Tomasz Rosicki przekazał związkom ZWiK, twierdzi że czynsz dzierżawny jest dobrze wyliczony, bo oparty na algorytmach. Tylko nie wiem jak to się ma do rzeczywistości skoro dwie spółki są zadłużone. Chodzi o GOŚ i ZWiK. To naszym zdaniem odbije się na mieszkańcach Łodzi, bo oni będą musieli zapłacić za poniesione straty.

Łódzki NIK na razie odmówił kontroli. Wyjaśniono, że powołano komitet, który ma opracować listę podmiotów, które będą skontrolowane w 2022 roku.

- Może wtedy na tej liście pojawi się też GOŚ- liczy Sławomir Laskowski. - Wysłaliśmy też pismo do Mariana Banasia, prezesa NIK z prośbą o interwencje.

W Biurze Prasowym Urzędu Miasta Łodzi usłyszeliśmy, że nie nadeszły oficjalne pisma w tej sprawie, więc nie można jej komentować.

Czas zimowy i letni przez kolejne 5 lat

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie