reklama

Prawybory z Dziennikiem Łódzkim

Dziennik Łódzki
Łodzianie chętnie uczestniczyli w prawyborach Dziennika Łódzkiego.
Łodzianie chętnie uczestniczyli w prawyborach Dziennika Łódzkiego. Jakub Pokora
We wtorek w wieżowcach przy ul. Julianowskiej 1 i Zgierskiej 124/140 dziennikarze "Polski Dziennika Łódzkiego" przeprowadzili prawybory prezydenta Łodzi.

To już tradycja naszej gazety i mieszkańców tych bloków. Wyniki głosowania i ich szczegółową analizę Czytelnicy znajdą w piątkowym wydaniu "Dziennika Łódzkiego".

W tym samym wydaniu dostępnym w regionie łódzkim publikujemy także wyniki prawyborów przeprowadzonych przez naszych dziennikarzy w poszczególnych miastach: Bełchatowie, Kutnie, Łowiczu, Piotrkowie Trybunalskim, Radomsku, Skierniewicach, Tomaszowie Mazowieckim, Wieluniu oraz Zduńskiej Woli.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 7

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

T
TAK DLA WŁODKA

Włodzimierz Tomaszewski ma najlepszy program i wizję Łodzi.!

w
wyborca

Ja głosuję na Hannę Zdanowską bo kobieta statyczna, rozważna, nie jest żadnym demagogiem jak Joński czy Tomaszewski. Jeśli Łódź ma wreszcie zacząć się liczyć to musimy postawić na Zdanowską. Tylko dzięki Niej jest szansa na lepsze życie dla Nas i Naszych dzieci!

p
pokrzywdzony

Od trzech lat staram się o spotkanie z prezydentem w bardzo ważnej życiowo dla mnie sprawie.Mimo,że jestem zapisany na liście-to poprzedni prezydent J.Kropiwnicki jak i obecny T.Sadzyński nie przyjął mnie i nie podał żadnych powodów.N.p w Warszawie lub Wrocławiu można się spotkać w ciągu kilku dni.Ja natomiast czekam na spotkanie z prezydentem Łodzi już trzy lata.Czy to jest normalne?Może "ktoś" podpowie mi co mam zrobić by jeszcze urzędujący Pan Tomasz Sadzyński Prezydent Łodzi i zarazem kandydat na radnego Rady Miejskiej w Łodzi znalazł w końcu czas dla obywatela swojego miasta.Chcę zaznaczyć ,że do Pana Sadzyńskiego zapisałem się 10.02.2010r. i jestem pierwszy na liście-minęło 9 miesięcy.

p
pokrzywdzony

Od trzech lat staram się o spotkanie z prezydentem w bardzo ważnej życiowo dla mnie sprawie.Mimo,że jestem zapisany na liście-to poprzedni prezydent J.Kropiwnicki jak i obecny T.Sadzyński nie przyjął mnie i nie podał żadnych powodów.N.p w Warszawie lub Wrocławiu można się spotkać w ciągu kilku dni.Ja natomiast czekam na spotkanie z prezydentem Łodzi już trzy lata.Czy to jest normalne?Może "ktoś" podpowie mi co mam zrobić by jeszcze urzędujący Pan Tomasz Sadzyński Prezydent Łodzi i zarazem kandydat na radnego Rady Miejskiej w Łodzi znalazł w końcu czas dla obywatela swojego miasta.Chcę zaznaczyć ,że do Pana Sadzyńskiego zapisałem się 10.02.2010r. i jestem pierwszy na liście-minęło 9 miesięcy.

k
kajka

Idźmy do urn i głosujmy na Hannę Zdanowską. Koniec tej stagnacji i uwsteczniania się!!!!!

s
slimon

No wlasnie Ci ktorzy nie chodza na wybory sa najwiekszym rakiem polskiej demokracji. Wypadamy pozniej jak zapyzialy ciemnogrod z nasz frekwencja wyborcza. Nie interesuje mnie to ze ktos nie wierzy w obietnice skladane przez politykow. Ja rowniez nie wierze, ale chodze przynajmniej oddac glos nie wazny - pokazac swoja dezaprobate i bede tak robic poki cos sie nie zmieni. Ale uczestniczyc w wyborach sie powinno, chociazby by miec nie pisane prawo do krytyki.

W
WERT

Nóż w kieszeni mi się otwiera, gdy słyszę, że ten, kto nie poszedł na wybory, zlekceważył demokrację. Że to błąd, że trzeba się z tego spowiadać (tak, były takie opinie), że nie ma prawa narzekać, że sam sobie winien. Niechodzący na wybory nie martwcie się – to wasze święte prawo!
Histeria rozpętana przed ostatnimi wyborami przypominała tę, jaką wywołała świńska grypa. Trzeba pójść na wybory - to nasz obowiązek, nieważne na kogo, ale idź głosować, nie głosujesz, szkodzisz demokracji - grzmiały media i różne "autorytety". Ton argumentacji był tak napastliwy, że wyzwalał poczucie winy za sam fakt pomyślenia o nieoddaniu głosu.
W tym całym zgiełku ktoś zapomniał o tym, że nieoddanie głosu to także wybór. Głosowanie na siłę przypomina mi dobieranie przy kasie do pełnej wartości bonu, bo pani nie wyda, a zmarnować szkoda. Bierzemy wtedy, co popadnie, no bo ci z tyłu naciskają, a i nam się spieszy, by wyjść ze sklepu.
Pomijając leni (ale ich procent jest jednaki w całej populacji), ludzie, którzy nie poszli na wybory, zrobili to z jakiegoś powodu. Albo byli chorzy (gdzie głosowanie przez przedstawiciela?), albo nie głosowali z przyczyn losowych (tego nie da się przewidzieć), albo po prostu (w większości) nie mieli na kogo zagłosować.
Opatrzone twarze (a w niektórych przypadkach nawet mordy), osłuchane do bólu frazesy, puste hasła i ani grama prawdy w wypowiedziach kandydatów - wszystko to nie skłaniało do postawienia na któregokolwiek z nich.
Mając w oczach nasz krajowy parlament, trudno uwierzyć, by parlament europejski był wolny od przywar, które obserwujemy na krajowym podwórku. Tak, to dobre określenie, bo czasami parlament przypomina podwórko. I to wcale nie w elitarnej dzielnicy.
Alternatywą jest właśnie niepójście na wybory. Można co prawda iść i wziąć kartę na pamiątkę (wtedy także głos się nie zmarnuje), ale po co robić kłopot członkom obwodowych komisji wyborczych – ostatnio dobieranych z łapanek. Co prawda kłopot się zaczyna, gdy kart z urny jest wyjętych więcej niż wydanych, a nie odwrotnie, ale mile jest widziane, by liczba kart wydanych i wyjętych była równa.
Do wyborów poszła ¼ Polaków. Odliczając osoby chore, leni i innych "spekulantów", śmiało można założyć, że ponad połowa rodaków świadomie wybory "olała". I to nie z powodów formalnych, tylko pryncypialnych. Wmawia się im (choć podejrzewam wmówić sobie oni tak łatwo nie dadzą), że zrobili źle, zaniedbali demokrację, przynieśli Polsce wstyd, zdradzili…
A takiego! Dobrze zrobiliście obywatele! Dopóki nie będzie na kogo głosować, dopóty na wybory nie należy, a nawet nie wolno chodzić! Dopóki nie zostaną wprowadzone okręgi jednomandatowe (w których wiemy, kogo wybieramy, a które są solą w oku wszystkich obecnie zasiadających partyj,) oraz ordynacja większościowa, dopóty każdy głos oddany w wyborach będzie zmarnowany. Czy to na PO, czy na PiS czy na inne tego typu hybrydy.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3