Prezydent Pabianic kazał zwrócić odebrane psy, ale zmienił zdanie

Paulina Szczerkowska
Patrol Interwencyjny As
Udostępnij:
Patrol Interwencyjny As odebrał właścicielowi zaniedbane i niedożywione szczeniaki. Prezydent Pabianic kazał je zwrócić, ale zmienił zdanie.

Jeszcze w sierpniu Patrol As interweniował na posesji w Pabianicach. Stowarzyszenie odebrało właścicielowi dwa szczeniaki amstaffy i złożyło wniosek do prezydenta Pabianic o wydanie decyzji o administracyjnym odebraniu zwierząt. Wielkie było zdziwienie inspektorów, kiedy okazało się, że psy mają wrócić do właściciela.

- A właściwie to nawet nie właściciela - tłumaczy Sławomir Fibak, inspektor z Patrolu Interwencyjnego As. - Ten pan wystawił psy na portalu aukcyjnym i rzekomo chciał je oddać za darmo. Kiedy zadzwoniliśmy, okazało się, że za darmo znaczy za 400 zł. Później wyjaśniał, że ktoś podrzucił mu psy na posesję. To nieprawda. Mamy zamiar to udowodnić w odwołaniu do wyższej instancji.

Do interwencji doszło w sierpniu, a odpowiedź od Grzegorza Mackiewicza, prezydenta Pabianic, nadeszła 12 października. W tym czasie szczeniaki zdążyły znaleźć już domy tymczasowe, z pierwszeństwem do zostania tam na stałe, kiedy sprawa będzie wyjaśniona.

- Pan prezydent wystosował do nas pismo z pytaniem, dlaczego nie umieściliśmy szczeniaków w pabianickim schronisku oraz dlaczego w interwencji nie uczestniczył żaden z przedstawicieli Urzędu Miasta - żalą się przedstawiciele Asa. - Uznał, że nie było podstaw do odebrania szczeniaków właścicielowi.

- Prezydent nie zakwestionował słuszności interwencji patrolu, ale miał zastrzeżenia do sposobu jego działania, ponieważ odbiegał ono od przyjętej procedury - wyjaśnia Aneta Klimek, rzeczniczka prezydenta Pabianic. - Najważniejsze było dobro zwierząt, dlatego, nie czekając na zakończenie postępowania administracyjnego, po wysłuchaniu racji stowarzyszenia, prezydent powtórnie rozpatrzył swoją decyzję i doprowadził do pomyślnego finału.

21 października przedstawiciele Asa otrzymali oświadczenie.

- Właściciel napisał, że zrzeka się praw do psów na rzecz nowych opiekunów. Zrobił to z uwagi na dobro zwierząt - tłumaczy Sławomir Fibak. - Tę informację przekazał nam osobiście Grzegorz Mackiewicz. Myślę, że prezydent teraz po prostu szczegółowo zapoznał się ze sprawą i zmienił zdanie. Duża w tym rola opinii publicznej. Na razie nie otrzymaliśmy jednak oficjalnej zmiany decyzji. Kiedy ją dostaniemy, to podpiszemy umowę o stałej opiece nad zwierzętami z nowymi właścicielami.

Choć sprawa jest wyjaśniona, to przedstawiciele Asa nie mają zamiaru odstępować od złożonego w tej sprawie doniesienia. Złożyli zawiadomienie w pabianickiej policji o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez właściciela psów i do władz Pabianic z zakresu łamania Ustawy o ochronie zwierząt.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie