Próba generalna na plus. ŁKS - Proleter Nowy Sad 4:1

R. Piotrowski
Jakub Wróbel zdobył dwa pierwsze gole dla ŁKS, ale na razie jeszcze w nieoficjalnym spotkaniu [Fot. ŁKS Łódź]
W ostatnim meczu sparingowym podczas pobytu piłkarzy ŁKS w Turcji, podopieczni trenera Kazimierza Moskala pokonali serbski Proleter Nowy Sad 4:1. Dwa gole dla łodzian zdobył Jakub Wróbel, a po jednym dołożyli Jose Pirulo i Łukasz Sekulski.

- Chcemy wygrać ten mecz i zachować czyste konto z tyłu, by nabrać jeszcze trochę pewności siebie przed wznowieniem rozgrywek i spotkaniem z Legią Warszawa – mówił Maciej Wolski przed piątkowym sparingiem z FK Proleter Nowy Sad, który z jednej strony był swoistym pożegnaniem ełkaesiaków z Turcją (w sobotę łodzianie wrócą do Polski), z drugiej – próbą generalną przed pierwszym wiosennym starciem ligowym z Legią Warszawa.

A oznacza to ni mniej, ni więcej, że nie ma już czasu na eksperymenty, co za tym idzie, należy się spodziewać, iż większość zawodników, którzy wybiegli na murawę od początku spotkania z jedenastą drużyną serbskiej Super ligi, znajdzie się w wyjściowej jedenastce także na mecz z liderem ekstraklasy.

I prawdę mówiąc z tego też powodu zaskoczyło nas odrobinę zestawienie linii defensywnej, a ściśle biorąc duetu stoperów. Wydawało się wszakże, że akurat tutaj pewniakami po blisko trzech tygodniach w Side są Carlos Moros Gracia i Maciej Dąbrowski, tymczasem tego ostatniego zastąpił w piątek Jan Sobociński i co ciekawe, nie był jedynym młodzieżowcem w składzie łodzian, bo w środku pola obok Dragoljuba Srnicia i Ricardo Guimy znalazło się miejsce także dla 19-letniego Przemysława Sajdaka, parę skrzydłowych stworzyli natomiast Jose Pirulo oraz Michał Trąbka (ten ostatni przedłużył umowę z ŁKS do 30 czerwca 2023 roku).

Co do tej wspomnianej obrony, pięcie achillesowej łodzian w rundzie jesiennej, to niestety nie popisała się ona tuż przed upływem drugiego kwadransa gry, wskutek czego Serbowie objęli prowadzenie. Nieszczęście ełkaesiaków rozpoczęło się od niedokładnego wznowienia gry z autu, a zakończyło na celnym strzale Milana Mirosavljeva, który z zimną krwią wykorzystał złe ustawienie łódzkiej obrony.

Na odpowiedź ŁKS czekaliśmy tylko dwanaście minut. Zdaje się, że Jose Pirulo chyba czuje na sobie coraz większą odpowiedzialność za grę łodzian (zwłaszcza w kontekście ewentualnego odejścia z drużyny Daniego Ramireza), bo w ostatnich sparingach spisuje się więcej niż poprawnie i nie inaczej było w piątek. W 41. minucie to właśnie Hiszpan wystartował do bezpańskiej piłki, zdołał w tym biegowym pojedynku wyprzedzić bramkarza rywala, a następnie pomimo asysty obrońcy wpakował piłkę do bramki.

Pierwsza połowa zakończyła się więc remisem, a w trakcie przerwy trener Kazimierz Moskal zdecydował się na kilka roszad w składzie, m.in.: Dani Ramirez zastąpił Ricardo Guime, w miejsce Samuela Corrala pojawił się natomiast Jakub Wróbel. Szczęśliwą okazała się zwłaszcza ta druga zmiana.

Były napastnik pierwszoligowego GKS Jastrzębie wpisał się na listę strzelców dwukrotnie i to w odstępie zaledwie pięciu minut. Najpierw w 56. minucie wykorzystał dośrodkowanie Przemysława Sajdaka i precyzyjnym uderzeniem z pierwszej piłki nie dał szans golkiperowi Proleteru na skuteczną interwencję, a chwilę później trafił do siatki po płaskim dograniu Jana Grzesika. Kropkę nad "i" postawił natomiast drugi rezerwowy - w 89. minucie czwartą bramkę zdobył Łukasz Sekulski.

Wygrany 4:1 mecz z FK Proleter Nowy Sad był ostatnim sparingiem rozegranym przez piłkarzy ŁKS podczas pobytu w Turcji. Już jutro (tj. w sobotę) ełkaesiacy wrócą do Polski, a za nieco ponad tydzień wznowią rozgrywki ligowe od meczu z Legią Warszawa (niedziela, 9 lutego).

Dodajmy, że piłkarzy trenera Kazimierza Moskala w stolicy wspierać będzie bardzo liczna grupa sympatyków ŁKS. Ponoć wszystkie przekazane łodzianom przez warszawski klub bilety zostały już sprzedane, więc beniaminek może liczyć przy Łazienkowskiej na głośny doping 1780 swoich kibiców.

Mecz sparingowy:
ŁKS Łódź - FK Proleter Nowy Sad 4:1 (1:1)
Bramki: 0:1 Milan Mirosavljev (29), 1:1 Jose Pirulo (41), 2:1 Jakub Wróbel (56), 3:1 Jakub Wróbel (61), 4:1 Łukasz Sekulski (89)
ŁKS: Arkadiusz Malarz – Jan Grzesik (82, Artur Sójka), Carlos Moros Gracia (63, Maciej Dąbrowski), Jan Sobociński, Tadej Vidmajer (46, Artur Bogusz), Dragoljub Srnić (46, Łukasz Piątek), Przemysław Sajdak (63, Maciej Wolski), Ricardo Guima (46, Dani Ramirez), Jose Pirulo (63, Łukasz Sekulski), Michał Trąbka (70, Adam Ratajczyk), Samuel Corral (46, Jakub Wróbel). Trener: Kazimierz Moskal.

PZPN podnosi ceny biletów na kadrę

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Mam nadzieję, że na Legię wybiegnie Dabrowski z Carlosem jako para stoperów.

G
Gość

I znowu grał ten najlepszy napastnik przeciwnika Sobociński

G
Gość

eeeeeeeeeeeeeee tam z Legią bedzie lanie i tyle optymizmu !!!

Dodaj ogłoszenie