Próba spektaklu „Ślubu nie będzie” w Teatrze Nowym w Łodzi [ZDJĘCIA]

Dariusz Pawłowski
Dariusz Pawłowski
Farsa "Ślubu nie będzie" zostanie zaprezentowana w Dużej Sali Teatru Nowego im. Kazimierza Dejmka w Łodzi
Farsa "Ślubu nie będzie" zostanie zaprezentowana w Dużej Sali Teatru Nowego im. Kazimierza Dejmka w Łodzi Krzysztof Szymczak
W Dużej Sali Teatru Nowego im. Kazimierza Dejmka w Łodzi trwają próby do farsy „Ślubu nie będzie”. Premiera już w piątek 5 stycznia od godz. 19

Komedię muzyczną autorstwa znakomitego brytyjskiego duetu Ray Cooney & John Chapman - prezentowaną w Łodzi pod tytułem „Ślubu nie będzie” - reżyseruje Paweł Pitera. Widzowie mają zobaczyć pełne wdzięku, błyskotliwe widowisko, z zaskakującymi zwrotami akcji, przezabawnymi sytuacjami, nasyconymi angielskim humorem dialogami, a wszystko przeplatane aranżacjami nieśmiertelnych przebojów z lat 20. i 30. XX wieku.

Bohaterem sztuki jest właściciel agencji reklamowej, Thimothy Westerby. Tego dnia jest bardzo podekscytowany. Choć niekoniecznie ślubem jedynej córki Judy, który ma rozpocząć się lada chwila. Przygotowuje się właśnie do nowej kampanii dla firmy produkującej biustonosze i przed chwilą wpadł na genialny pomysł. Bieliznę będzie reklamować ponętna girlsa z lat dwudziestych. W przedślubnym szaleństwie nikt nie podziela jednak jego entuzjazmu, bo wielka uroczystość zdaje się wisieć na włosku. Jakby problemów było mało, Thimothy niespodziewanie otrzymuje cios w głowę i zaczyna widzieć niemożliwe...

W przedstawieniu występują: Agnieszka Korzeniowska, Mirosława Olbińska, Lucyna Szierok, Diana Krupa (gościnnie), Paweł Audykowski, Wojciech Bartoszek, Dymitr Hołówko i Bartosz Turzyński. Autorem scenografii jest Rafał Waltenberger, kostiumy zaprojektowała Olga Balcerzak, a choreografię przygotowała Edyta Wasłowska.

Po premierze spektakl zostanie zaprezentowany także 6 i 7 stycznia oraz 10, 11, 12 i 13 stycznia.

Wideo

Komentarze 35

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Mops
Coś tu śmierdzi i to po stronie urzędu.
G
Gość
Oświadczenie jak Piatkowski fałszywe i pełne manipulacji!
...
Dwa konkursy?! Kontrola?! Łapanie haków?! Populistyczne oświadczenie marionetki wydziału?! Ustawka jak ta lala! Już myślałem ze konkursu z Dudkiem nie przebija a jednak! Hrabina Smigielska brawooooo!
....
Piatkowski napisał to co mi Smigielska podyktowała!
G
Gość
Wiceprezydent Miasta Łodzi, Krzysztof Piątkowski, wydał dziś oficjalny komunikat, w którym poinformował o odwołaniu Waldemara Wolańskiego z funkcji dyrektora Teatru Lalek Arlekin.

Co było powodem tej decyzji?

Reklama

Moja decyzja podyktowana jest niezgodnym z prawdą oświadczeniem dyrektora Teatru z 7 października 2017 roku, a więc przedstawionym jeszcze przed rozstrzygnięciem konkursu, że sytuacja finansowa instytucji jest pod jego pełną kontrolą, a wszystkie zobowiązania regulowane są na bieżąco. W piśmie z 8 listopada ub. roku, przedłożonym celem wypłaty nagrody dla dyrektora instytucji, pan dyrektor Wolański ponownie zawarł oświadczenie, że „Teatr Arlekin terminowo reguluje zobowiązania publicznoprawne”. Tymczasem, dokumenty spływające do Wydziału Kultury oraz będąca ich wynikiem doraźna kontrola następcza wykazały poważne zaległości teatru w tym zakresie. Dyrektor nie dokonał opłacenia składek na ubezpieczenia społeczne, zarówno w zakresie składek przypadających od pracodawcy jak i pracowników oraz zaliczek na podatek za okres październik i listopad 2017r. Ponadto na koncie instytucji wykazano brak pełnego zabezpieczenia środków na wynagrodzenia. Obowiązek regulowania należności publiczno-prawnych, w szczególności składek na ubezpieczenie społeczne, traktowany jest przez polski system prawny priorytetowo, tj. ma bezwzględne pierwszeństwo przed innymi zobowiązaniami – czytamy w komunikacie wydanym przez wiceprezydenta.

Mimo dotacji od Urzędu Miasta Łodzi doszło do zadłużenia Teatru. Co więcej, Waldemar Wolański nie poinformował o zaistniałej sytuacji organizatora instytucji, czyli Miasta Łódź.

W sytuacji de facto utraty płynności finansowej dyrektor przedstawiał dokumenty poświadczające – niezgodnie z prawdą – jej zachowanie do końca 2017 roku. Tym samym rozmyślnie wprowadził w błąd organizatora. Warto przypomnieć, że Urząd Miasta Łodzi dwukrotnie zasilał wysokim uzupełnieniem budżet instytucji, w 2015 kwotą 599.768 zł, a w 2016 - 400.000 zł. W 2017 roku dotacja podmiotowa Teatru została zwiększona o kolejne 400 tysięcy. Mimo to doszło do ponownego zadłużenia instytucji – informuje w dalszej części komunikatu Krzysztof Piątkowski.

Waldemar Wolański został odwołany z dniem 5 stycznia 2018 r. Tymczasowo obowiązki dyrektora przejmie Joanna Ossowska-Struszczyk (dyrektor ds. administracyjnych).
G
Gość
Wiceprezydent Miasta Łodzi, Krzysztof Piątkowski, wydał dziś oficjalny komunikat, w którym poinformował o odwołaniu Waldemara Wolańskiego z funkcji dyrektora Teatru Lalek Arlekin.

Co było powodem tej decyzji?

Reklama

Moja decyzja podyktowana jest niezgodnym z prawdą oświadczeniem dyrektora Teatru z 7 października 2017 roku, a więc przedstawionym jeszcze przed rozstrzygnięciem konkursu, że sytuacja finansowa instytucji jest pod jego pełną kontrolą, a wszystkie zobowiązania regulowane są na bieżąco. W piśmie z 8 listopada ub. roku, przedłożonym celem wypłaty nagrody dla dyrektora instytucji, pan dyrektor Wolański ponownie zawarł oświadczenie, że „Teatr Arlekin terminowo reguluje zobowiązania publicznoprawne”. Tymczasem, dokumenty spływające do Wydziału Kultury oraz będąca ich wynikiem doraźna kontrola następcza wykazały poważne zaległości teatru w tym zakresie. Dyrektor nie dokonał opłacenia składek na ubezpieczenia społeczne, zarówno w zakresie składek przypadających od pracodawcy jak i pracowników oraz zaliczek na podatek za okres październik i listopad 2017r. Ponadto na koncie instytucji wykazano brak pełnego zabezpieczenia środków na wynagrodzenia. Obowiązek regulowania należności publiczno-prawnych, w szczególności składek na ubezpieczenie społeczne, traktowany jest przez polski system prawny priorytetowo, tj. ma bezwzględne pierwszeństwo przed innymi zobowiązaniami – czytamy w komunikacie wydanym przez wiceprezydenta.

Mimo dotacji od Urzędu Miasta Łodzi doszło do zadłużenia Teatru. Co więcej, Waldemar Wolański nie poinformował o zaistniałej sytuacji organizatora instytucji, czyli Miasta Łódź.

W sytuacji de facto utraty płynności finansowej dyrektor przedstawiał dokumenty poświadczające – niezgodnie z prawdą – jej zachowanie do końca 2017 roku. Tym samym rozmyślnie wprowadził w błąd organizatora. Warto przypomnieć, że Urząd Miasta Łodzi dwukrotnie zasilał wysokim uzupełnieniem budżet instytucji, w 2015 kwotą 599.768 zł, a w 2016 - 400.000 zł. W 2017 roku dotacja podmiotowa Teatru została zwiększona o kolejne 400 tysięcy. Mimo to doszło do ponownego zadłużenia instytucji – informuje w dalszej części komunikatu Krzysztof Piątkowski.

Waldemar Wolański został odwołany z dniem 5 stycznia 2018 r. Tymczasowo obowiązki dyrektora przejmie Joanna Ossowska-Struszczyk (dyrektor ds. administracyjnych).
G
Gość
Bo czekacie na siedzibę lizusy!
G
Gość
Do czasu do czasu do czasu.....
...
Kiedy Pan będzie prezydentem tego miasta, kiedy będzie działać Pan na rzecz tego miasta? Jak na razie spełnia Pan chore wizje i pomysły swoich podwładnych. Wrzucają Pana na największe pola minowe, a Pan jak ciele idzie gdzie każą! Na prawdę nie ma Pan własnego mózgu, nie ma Pan sumienie. To zło które zrobiliście w ty mieście w końcu wyjdzie na jaw. Ta siła niszczycielska trwa. Jest mi smutno i wstydzę się ze jestem łodzianinem!
P
Pinokio nie kłamie!
Nasz Pan Kondrat jest nie do ruszenia. Bo jest bardzo dobry i robi piękne bajki.
G
Gość
Jeden konkurs unieważniony, drugiego wynik wstrzymany na około dwa tygodnie jak nie więcej. I nagle znikąd as Smigielskiej?! BŁAGAM!!!!!!!!!!Justyna Celeda pewnie się cieszy! Czekamy na oświadczenie Dyrektora Wolanskiego!
P
Pinokio nie kłamie!
Wydział kultury i Panią Dyrektor Śmigielską oceniamy bardzo pozytywnie.
t
taka prawda.
Wszyscy siedzą w kącikach i się boją. jak ktoś się wychyli zaraz kontrola, szukanie błędów, straszenie prokuraturą, mediami. To jest wachlarz Wydziału Kultury. Jak barbarzyńcy!
t
tadam
Nie licz na Piątkowskiego, on słucha tego co każe mu robić Śmigielska. Jak nie zrealizuje zadania to niestety przez kolano i dostanie klapsy.
p
pomysł
Kochani, a może w problem działania wydziału kultury trzeba wejść nieco głębiej, silne fundamenty jakie posiada Pani Dyrektor Śmigielska w lewicy, mogą pokazywać chęć wysadzenia Prezydent Zdanowskiej. No bo pomyślcie jedyna rzecz jakiej nie potrzebuje Pani Prezydent to szumu medialnego o konfliktach w mieście. PIS depcze jej po plecach, a Pan Trela pewnie chętnie zlikwidowałby wice sprzed nazwiska.
Dodaj ogłoszenie