Próbował zabić nożem swoją żonę, która chciała rozwodu. Oskarżony: „Żona mi tego nie wybaczy, ale Bóg tak”

Mateusz Majnusz
Mateusz Majnusz
Kobieta miała wziąć z sobą butelkę alkoholu i udać się do – jak to określił mąż – swojego kochanka, który już kilka miesięcy temu „próbował się do niej dobierać”.
Kobieta miała wziąć z sobą butelkę alkoholu i udać się do – jak to określił mąż – swojego kochanka, który już kilka miesięcy temu „próbował się do niej dobierać”. Mateusz Majnusz
Udostępnij:
Było piątkowe popołudnie, gdy w domu państwa K. otworzono pierwszą butelkę alkoholu. Wkrótce między małżonkami doszło jednak do kłótni, w wyniku której kobieta omal nie straciła życia. W Sądzie Okręgowym w Opolu rozpoczął się właśnie proces w tej sprawie.

Wypił dwa, a może trzy piwa

Krystian K. od wielu miesięcy był bezrobotny, a jego głównym zajęciem było spożywanie alkoholu. Na utrzymanie jego oraz ich dzieci zarabiała głównie małżonka, jednak z powodu niskich zarobków rodzina regularnie zmieniała miejsca zamieszkania. We wrześniu 2021 roku w jednym z mieszkań w centrum Ozimka między małżonkami doszło do awantury. Jak przyznał oskarżony na rozprawie, sam nie pamięta szczegółów tego zajścia. Wie tylko, że tego dnia wypił dwa, a może trzy piwa.

- Wróciłem ze spaceru z psem i byłem już trochę wypity. Potem do obiadu też coś wypiłem. Wtedy żona pokazała mi papiery rozwodowe, które wysłała także do swojej koleżanki. Ja o tym rozwodzie dowiedziałem się parę dni wcześniej, dlatego zdziwiłem się, bo wcześniej obiecała mi, że z tym rozwodem to tylko żarty. Żona powiedziała, że kocha Wacka z Krasiejowa i chce z nim żyć. A on przecież ma założoną niebieską kartę i był karany – zeznał Krystian K.

Później jak wynika z zeznań, kobieta miała wziąć z sobą butelkę alkoholu i udać się do – jak to określił mąż – swojego kochanka, który już kilka miesięcy temu „próbował się do niej dobierać”.

- Żona jest alkoholiczką i dużo pije. A jak wróciła od niego, to była bardzo zadowolona. Nie wiem skąd ona ma obrażenia na ciele, ale ja na pewno nie próbowałem jej zabić. Nie wiem, skąd było u mnie tyle alkoholu w wydychanym powietrzu, ale film na pewno mi się nie urwał – stwierdził.

Żona zeznała jednak, że gdy powiedziała o rozwodzie, oskarżony wpadł w szał i próbował ją zabić. Kobieta wybiegła więc zakrwawiona na ulicę i wezwała pomoc.

Nie pamięta co się stało, ale poszedł się z tego wyspowiadać

Prokuratura oskarżyła Krystiana K. o to, że działając w zamiarze bezpośrednim próbował pozbawić życia swoją żonę, zadając jej uderzenie nożem w okolicy prawej piersi i powodując u niej obrażenia ciała oraz drobne rany kłute klatki piersiowej. A czynu dopuścił się mając ograniczoną w stopniu znacznym zdolność rozpoznania znaczenia czynu i ograniczoną w stopniu znacznym zdolność pokierowania swoim postępowaniem.

- Nie pamiętam, co się stało. Nie wiem, jak do tego doszło. To mogła być prowokacja żony – przyznał oskarżony.

A na pytanie swojego adwokata, czy zaatakował kobietę dużym nożem, stwierdził, że nie pamięta.

- Przez 23 lata nigdy jej nie uderzyłem. Po całym zajściu byłem się wyspowiadać i rozmawiałem z księdzem. Nie wiem, czy żona mi wybaczy, ale Bóg na pewno – dodał oskarżony Krystian K.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Materiały promocyjne partnera

Jak żołnierz dawca ratuje ludzkie życie

Materiał oryginalny: Próbował zabić nożem swoją żonę, która chciała rozwodu. Oskarżony: „Żona mi tego nie wybaczy, ale Bóg tak” - Nowa Trybuna Opolska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie