Prokuratura nie zgodziła się na obserwację procesu "Krystka" przez obrońcę praw kobiet

ow
Udostępnij:
Adam Kuczyński, radca prawny, będący jednocześnie prezesem Fundacji Przeciw Kulturze Gwałtu chciał zostać obserwatorem procesu karnego oskarżonych o wykorzystywanie seksualne dzieci - "Krystka" i jego byłego szefa Marcina T., jednak nie zgodzili się na to ani oskarżeni, ani prokuratura - informuje Onet.pl

- Już od kilku lat zgłaszają się do mnie kobiety ze złymi doświadczeniami. Dokładnie przeanalizowałem te sprawy. Odniosłem wrażenie, że często jako prawnik jestem pierwszą osobą, która ich wysłuchuje bez oceniania i stara się wspierać. Już dawno uderzyło mnie, że przedtem nie miały wystarczającego wsparcia, zwłaszcza prawnego. Dla wielu z nich wizja kontaktu z prokuraturą i sądem jest na tyle przerażająca, że rezygnują ze zgłaszania przestępstwa - tak prawnik tłumaczy w Onecie swoją walkę o prawa kobiet.

Tym razem mecenas chciał byc obserwatorem kontrowersyjnego procesu "łowcy natolatek" i "dyskotekowego barona". Nie ma jednak wstepu na proces. Jak podaje Onet, "Sąd napisał w decyzji odmownej, że 'brak jest podstaw do uznania, iż udział fundacji leży w interesie wymiaru sprawiedliwości' ".

Proces rozpoczął się w styczniu 2019 roku i do dzisiaj toczy się z wyłaczeniem jawności. W sumie na ławie oskarżonych jest pieciu mężczyzn. Oprócz "Krystka" i Marcina T. jest jeszcze "Kula", który także został oskarżony o przestępstwa seksualne na nastoletnich dziewczynach, a także dwaj inni mężczyźni, którym stawia się zarzut wpływania na zmianę zeznań dziewczyn.

Źródło Onet.pl

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rosja niszczy ukraiński przemysł

Wideo

Materiał oryginalny: Prokuratura nie zgodziła się na obserwację procesu "Krystka" przez obrońcę praw kobiet - Polska Times

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie