Protest hodowców trzody i bydła w Srocku. Mieli blokować dk 91 [ZDJĘCIA, WIDEO]

Aleksandra Tyczyńska
Aleksandra Tyczyńska
Protest rolników w powiecie piotrkowskim 10.07.2020 Aleksandra Tyczyńska
W piątek, 10 lipca, rolnicy ze Srocka i okolic (powiat piotrkowski) podjęli protest w sprawie zbyt niskich cen skupu trzody chlewnej. Jak mówią - tylko dokładają i tracą, o zarobku nie ma mowy. Domagają się interwencji rządu w rynek i realnej pomocy. Ze względu na zbyt małe zainteresowanie protestem, zrezygnowali z blokowania drogi krajowej nr 91.

Protest hodowców trzody i bydła w Srocku w powiecie piotrkowskim. Mieli blokować drogę krajową nr 91

Na placu przed kościołem w Srocku zebrało się kilkudziesięciu rolników, hodowców trzody chlewnej i bydła ze Srocka i okolic, by zwrócić uwagę na trudną sytuację, w jakiej się znaleźli.

- Sytuacja jest dramatyczna, do jednej sztuki tucznika musimy dokładać ponad 200 złotych. Lata temu rząd nas zmusił do rezygnacji z macior i zakupu warchlaków z Zachodu. Efekt jest taki, że musimy kupować warchlaka po 510 zł, a tucznika sprzedajemy za 400 parę złotych. Nie ma mowy o zarobku, a koszty są - leki, prąd, pasza... Teraz nie da się żyć. My nie mamy już z czego dokładać, wszyscy mamy kredyt na kredycie, nie ma już z czego spłacać, a rodziny mamy do wyżywienia - mówi pan Arkadiusz, którego gospdoarstwo liczy 1500 tuczników i 40 opasów (byki).

Inni dodają jeszcze, że cena kilograma żywca wołowego spadła z 8 zł na 5 zł, a nie widać żadnej zmiany w cenie wołowiny w sklepach.

- Naród nawet nie wie, co się na rynku dzieje - podkreśla pan Mariusz. - Mięso po 2 zł za kg przyjeżdża z Niemiec, którego Chińczycy nie chcieli, bo z koronawirusem, a nasze tanio sprzedawane jest do Niemiec.

Hodowcy podają, że w trzymiesięcznym cyklu rozliczeniowym przeciętne gospodarstwo, które sprzeda tysiąc tuczników, ma 200 tys. zł straty.

Zwracają uwagę, że w trudnym czasie epidemii, oni zostali bez pomocy państwa.

- Wszystkim firmom się pomaga, a my zostaliśmy z niczym. Z tarczy antykryzysowej wszystkie firmy mogą skorzystać, a my nie, bo pomoc jest tylko dla tych, co trzymają prosiaki i maciory - mówi pan Mariusz.

Protestujący mieli wyjechać traktorami na drogę krajową nr 9 1 w kierunku Piotrkowa Trybunalskiego, ale ze względu na zbyt małe zainteresowanie, zrezygnowali z tego. Niewykluczone jednak, że - jeśli sytuacja się nie zmieni - dzisiejsze spotkanie było tylko przymiarką do większej akcji protestacyjnej.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

r
robol

Przyjeżdżają ciągnikami po 200-300 tyś i wrzeszczą że nie mają za co żyć , to po cholerę kupował 1500 tuczników ,trzeba było iść do roboty za 2000 i teraz nie jęczeć tylko balować .

G
Gość

Glosujecie na PiS to pretensje do PiS.

E
Elizeusz Wajek
Ale przystojne te chłopy ,co jeden to grubszy
Dodaj ogłoszenie