W miejscowości Dobrydział do firmy Wędlinka nie wpuszczono dzisiaj tira przewożącego mięso. Wjazd do zakładu zablokowało kilkuset rolników, którzy w ten sposób protestowali przeciwko sprowadzaniu gorszej jakości trzody z zagranicy.

Rolnicy twierdzą, że z powodu zbyt niskich cen skupu nie są się w stanie utrzymać. A wszystko przez to, że przedsiębiorcy sprowadzają gorszej jakości mięso z zagranicy. Rolnicy blokując wjazd do zakładu domagali się, by służby weterynaryjne zbadały w ich obecności ciężarówkę z przywiezionym mięsem i wydały opinię czy nadaje się ono do do przetwórstwa czy też nie.

- Ten towar nie może konkurować w naszą wieprzowiną.

Zaniżone ceny mogą świadczyć tylko i wyłącznie o jego słabej jakości - przekonywali rolnicy, którzy obwiniają Państwo za to, że nie robi nic, aby pomóc rolnikom. Tymczasem oni nie mają za co żyć.

Na miejscu interweniowała policja.

- Nasza obecność skupia się na monitorowaniu zachowań osób biorących udział w proteście i zapobieganiu łamaniu prawa, a także zapewnieniu bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Zakład znajduje się przy gminnej drodze, która nie należy do ruchliwych. Rolnicy zablokowali tylko wjazd do zakładu, więc ruch odbywa się płynnie - mówi Damian Pawlak, rzecznik prasowy wieruszowskiej policji. I dodaje, że zachowanie rolników nie budzi zastrzeżeń. W tej chwili prowadzą rozmowy z właścicielem zakładu. Na miejscu są także służby weterynaryjne.

[g]13749944[/a]

Dzięki dobrej woli prezesa firmy Wędlinka na teren zakładu, gdzie odbywał się rozładunek blokowanego wcześniej tira. Odbywało się to przy udziale Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii. W transporcie znajdowała się łopatka wieprzowa pochodząca od zwierząt ubitych 14 grudnia. Zarówno służby weterynaryjne, jak i rolnicy nie mieli więc zastrzeżeń co do jakości mięsa.

Od posła Pawła Rychlika, który uczestniczył w rozmowie dowiedzieliśmy się, że rozmowy które przebiegały w spokojnym tonie zakończyły się spisaniem postulatów, które wieluński poseł osobiście dostarczy jeszcze dzisiaj ministrowi rolnictwa.

- Władze zakładu Wędlinka powiedziały, że ze względu na trudną sytuacją na rynku a zarazem dużą konkurencję około 70% mięsa pochodzi z zagranicy. Dobra wola właściciela zakładu sprawiła, że rolnicy mogli przekonać się na własne oczy, że mięso jest dobrej jakości, a dzięki merytorycznej rozmowie wypracowaliśmy kompromis na mocy którego rolnicy zostali zaproszeni do przedstawienia swojego stanowiska ministrowi rolnictwa Krzysztofowi Ardanowskiemu. Zrobią to osobiście podczas spotkania w piątek, które odbędzie się w Warszawie. Wcześniej zapozna się z postulatami rolników, które spisaliśmy na miejscu - zapowiada poseł Paweł Rychlik.

Kilka dni wcześniej kilkuset rolników zorganizowali protest w Rawie Mazowieckiej. Po kilku godzinach pikietowania przed zakładami mięsnymi Food Service, około południa protestujący rozpoczęli blokadę trasy S8. Tam również domagali się m.in. flagowania pochodzenia mięsa, kontroli importu półtusz wieprzowych, nawiązania współpracy z krajami azjatyckimi i eksportu polskiej wieprzowiny na tamtejsze rynki oraz wsparcia dla rolników ze strony izb rolniczych.

Od posła Pawła Rychlika, który uczestniczył w rozmowie dowiedzieliśmy się, że rozmowy które przebiegały w spokojnym tonie zakończyły się spisaniem petycji, którą wieluński poseł osobiście dostarczy ministrowi rolnictwa.

- Zarówno rolnicy jak i przedstawiciele zakładu Wędlinka, którzy także tłumaczą się trudną sytuacją na rynku a zarazem dużą konkurencją i związanym z tym czynnikiem ekonomicznym zostali zaproszeni do przedstawienia swojego stanowiska ministrowi rolnictwa Krzysztofowi Ardanowskiemu. Zrobią to osobiście podczas spotkania w piątek, które odbędzie się w Warszawie - zapowiada poseł Paweł Rychlik.

Kilka dni wcześniej kilkuset rolników zorganizowali protest w Rawie Mazowieckiej. Po kilku godzinach pikietowania przed zakładami mięsnymi Food Service, około południa protestujący rozpoczęli blokadę trasy S8. Tam również domagali się m.in. flagowania pochodzenia mięsa, kontroli importu półtusz wieprzowych, nawiązania współpracy z krajami azjatyckimi i eksportu polskiej wieprzowiny na tamtejsze rynki oraz wsparcia dla rolników ze strony izb rolniczych.

Zobacz także:Protest rolników w Rawie Mazowieckiej