Przedsiębiorca z Łodzi zarobi na Euro2012

Piotr Brzózka
Stefański zarobi na Euro2012
Stefański zarobi na Euro2012 Jakub Pokora
Założona przez Michała Stefańskigo młoda firma MobileMS z Łodzi wygrała przetarg na stworzenie oficjalnego przewodnika dla kibiców na Euro 2012. Przewodnik będzie dostępny w telefonach komórkowych.

Firma MobileMS dała się poznać jako twórca projektu Odkoduj Łódź. 70 zabytków w mieście zostało oznakowanych tabliczkami z fotokodami, dzięki którym turysta może w swoim telefonie otrzymać informacje o danym miejscu, opowieść lektora w to włączając.

Jest to więc rodzaj mobilnego przewodnika po mieście. W Łodzi są trzy szlaki turystyczne oparte o ten system: "Wille i Pałace", "Architektura Przemysłowa" oraz "Szlak Ulicy Piotrkowskiej". Potem było sporo podobnych projektów. Wrażenie robi fakt, że nowa firma z Łodzi dostała kontrakt związany z Euro 2012.

- Skupiamy się na dostarczaniu narzędzi dla branży turystycznej, dlatego taka impreza jak Euro 2012 była na naszym celowniku od dłuższego czasu. Wygraliśmy przetarg na wykonanie aplikacji mobilnej serwisuPolish Guide, głównie dla turystów z zagranicy - mówi Michał Stefański.

- Ten mały programik na telefony z systemem Android lub iOS podpowie jak spędzić czas w naszym kraju, poda najważniejsze informacje turniejowe, o stadionach, strefach kibica,informacje dotyczące bezpieczeństwa, a także informacje o transporcie, listy polecanych miejsc do odwiedzenia. Aplikacja będzie też zawierać dział pt: "Twój przewodnik" pozwalający na przeglądanie wcześniej zdefiniowanych planów podróży oraz tworzenie nowych poprzez dodawanie miejsc. Dostarczymy też dokładne mapy miast stadionowych, a co ważne, cała zawartość będzie też dostępna w offline - opowiada Stefański.

Stefański zdobył wyróżnienie w konkursie Dziennika Łódzkiego na Menedżera Roku 2011. Podczas gali powiedział, że kiedyś jego firma była chwalona za innowacyjność, ale nie zarabiała pieniędzy. Dopiero teraz zarabia i nie potrzebuje już unijnego wsparcia.

- Zarabialiśmy ale to były pieniądze z dotacji, a nie od klientów, a machina jaką rozkręciliśmy pochłaniała setki tysięcy złotych każdego roku - mówi młody przedsiębiorca. - Rodziło to ogromne obawy co do czasu kiedy skończy się finansowanie unijne. Tym ciężej pracowaliśmy i udało nam się zdobyć klika wieloletnich kontraktów, które ustabilizowały firmę - dodaje Michał Stefański.

Więcej w tygodniku "Kocham Łódź" dołączanym do piątkowego wydania "Dziennika Łódzkiego".

Zapisz się do newslettera

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie