Przedwojenna Łódź na starych zdjęciach i widokówkach

Anna Gronczewska
Przedwojenna Łódź na archiwalnych fotografiach.
Przedwojenna Łódź na archiwalnych fotografiach. archiwum Dziennik Łódzkiego/Muzeum Miasta Łodzi
Przedwojenna Łódź we wspomnieniach, na starych pocztówkach, zdjęciach. Można się wybrać w sentymentalną podróż po mieście, którego już nie ma.

Pierwszy był Rżewski

Pierwszym prezydentem Łodzi w niepodległej Polsce wybrano łodzianina, działacza PPS Aleksandra Rżewskiego. Zostaje nim w jednym z najtrudniejszych okresów jej historii miasta. Miasto było zniszczone przez okupantów, wygłodniałe. To prezydent Rżewski stworzył administrację, nową zabudowę, dbał by budowano nowe osiedla. Wprowadzono w Łodzi powszechny obowiązek nauki. Zaczęto budować struktury władzy.

Urząd Miasta Łodzi znajdował się w dzisiejszym budynku Muzeum Archeologicznego i Etnologicznego na Placu Wolności. Natomiast prezydent urzędował w ratuszu miejskim. Dziś w jego budynku znajduje się Archiwum Państwowe.

W zupełnie innych miejscach obradowała natomiast Rada Miejska. Najpierw w budynku Towarzystwa Kredytowego Miejskiego przy ul. Pomorskiej 17/19. Od 1921 roku jej obrady odbywały się w gmachu dawnego gimnazjum żeńskiego przy ul. Pomorskiej 16. Natomiast Urząd Wojewódzki mieścił się w Pałacu Poznańskiego.

Kto stworzył herb Łodzi?

W 1936 roku oficjalnie uznano herb Łodzi. Stała się ona jednocześnie pierwszym polskim miastem, który miał zatwierdzone swój herb. Była nim złota łódkę na czerwonym tle. Zanim to się stało ogłoszono konkurs na godło Łodzi. Wzięło w nim udział pięciu plastyków, ale żaden z projektów nie uzyskał uznania komisji konkursowej. A w konkursie startował m.in Mieczysław Lubelski, autor pomnika Tadeusza Kościuszki na Placu Wolności. Jednak jego projekt nie był prosty, nawiązywał do łódzkiego przemysłu, a nie nazwy miasta. W końcu, już poza konkursem, projekt herbu Łodzi sporządził urzędnik magistratu, Zygmunt Introwski. Nawiązał w nim do pieczeni miejskiej z 1517 roku. Ten herb, po długim oczekiwaniu, został zatwierdzony przez Ministra Spraw Wewnętrznych.

Coraz więcej łodzian

Powoli odbudowywały się łódzkie fabryki po zniszczeniach spowodowanych I wojną światową, zwiększała ludność Łodzi. W 1913 roku miała 430 tysięcy mieszkańców. Po zakończeniu pierwszej wojny światowej, w 1918 roku mieszkało tu tylko 341 tys. ludzi. Ale w 1921 roku liczba mieszkańców miasta wzrosła już o ponad 100 tysięcy i wynosiła 451 tysięcy. Natomiast przed wybuchem drugiej wojny światowej, w 1939 roku Łódź miała 672 tysiące mieszkańców.

Co ciekawe w międzywojennej Łodzi mieszkało znacznie więcej kobiet niż mężczyzn. Ale z biegiem lat i ta różnica się zmniejszała. W 1918 roku na 130 łodzianek przypadało 100 mężczyzn. W 1936 roku na 100 mężczyzn przypadło 120 kobiet.

Miasto czterech kultur

Łódź była też miastem czterech kultur, zróżnicowanym wyznaniowo. W 1936 roku katolicy stanowili 56,4 procent mieszkańców, wyznający religię mojżeszową - 34,4 procent, a ewangelicy - 8,6 procenta.
Jednym z najbardziej doniosłych momentów było wprowadzenie powszechnego obowiązku szkolnego dla dzieci w wieku od 7 do 14 lat. W naszym mieście nastąpiło to już 1919 roku. Między innymi za sprawą lekarza i społecznika Stefana Kopcińskiego. Łódź stała się tu wzorem dla innych miast. Analfabetyzm był tu jednak sporym problemem. W 1913 roku pisać i czytać nie potrafiło 55 procent mężczyzn, którzy mieszkali w Łodzi i 66 procent kobiet. Połowa dzieci w wieku szkolnym nie uczyła się.

Powszechna nauka

Wprowadzenie powszechnego obowiązku szkolnego wiązało się z budową w Łodzi nowych szkół. W 1922 roku pierwszą zbudowano na dzisiejszej ulicy Kopcińskiego, wtedy Zagajnikowej. Do dziś jest tu placówka oświatowa, Gimnazjum nr 28. Wtedy zbudowano też m.in szkoły na ul. Przyszkole, na Nowym Rokiciu, na dzisiejszej ul. Sterlinga czy Miejską Szkołę Pracy, która mieściła się najpierw na ul. Piotrkowskiej, a potem na Łęczyckiej.

W przedwojennej Łodzi nie było wyższej uczelni, ale działały szkoły, które po wojnie stały się zalążkiem utworzenia Uniwersytetu Łódzkiego. Były to m.in Wolna Wszechnica Polska czy Wyższa Szkoła Nauk Społeczno - Ekonomicznych przy Szkole Zgromadzenia Kupców.
W 1925 roku rozpoczęto budowę kanalizacji i wodociągów. Zaczęto więc likwidować płynące ulicami rynsztoki, doprowadzać do domów wodę. Regulowano bieg łódzkich rzek, taki jak Łódka czy Bałutka. Kanalizację i wodociągi budowano według projektu Wiliama Lindleya, którego nie zrealizowano przed wojną. Budową wodociągów kierował inżynier Stefan Skrzywany.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

kup najtaniej

OnePlus

OnePlus 10T 5G 16/256GB Czarny

3 381,33 zł

kup najtaniej

Apple

Apple iPhone 12 Pro 128GB Grafitowy Graphite

4 149,00 zł

kup najtaniej

Xiaomi

Xiaomi 12 5G 8/128GB Szary

2 499,00 zł

kup najtaniej

Apple

Apple iPhone 13 Pro Max 128GB Mocny Grafit

5 569,00 zł

kup najtaniej

Apple

Apple iPhone 13 Mini 128GB Alpejska zieleń

3 290,00 zł

kup najtaniej

Motorola

Motorola G62 4/128GB Szary

895,00 zł
Materiały promocyjne partnera

Nocna bitwa nad Dnieprem. Batalion Terror stoczył bój z Rosjanami

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
MSBS_12

Ciekawy kawałek historii miasta o której warto pamiętać, zwłaszcza będąc łodzianinem. A swoją drogą spodobało mi się zdanie - "Zaczęto więc likwidować płynące ulicami rynsztoki, doprowadzać do domów wodę". Wiemy co nieco o rynsztokach, ale żeby płynęły one ulicami - nie byłem dotąd świadomy :)

Słownik PWN określa w/w rzeczownik w ten sposób - "otwarty kanał, zwykle wzdłuż krawędzi jezdni, odprowadzający z ulicy wody opadowe i ściekowe".

No, ale fajnie się to czyta...

Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie