18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Przegląd tygodnia

Jerzy Witaszczyk
Jerzy Witaszczyk
Jerzy Witaszczyk DziennikŁódzki/archiwum
Z mojego punktu siedzenia, czyli przegląd wydarzeń tygodnia według Jerzego Witaszczyka.

Piątek
Z grupy demonstrantów w Budapeszcie policja wyciągnęła i na krótko zatrzymała byłego premiera Węgier Gyurcsanya. Niestety, nie wypałowała, co mu się należało za katastrofalne zadłużenie kraju. Może następnym razem dosięgnie go pała sprawiedliwości?

Sobota
Onet.pl współczuł księżnie Kate, że czeka ją pierwsza gwiazdka bez rodziców. Inni użalali się nad Kasią Cichopek, że pierwszy raz sama musi przygotować wigilię. Biedactwa. Dla obu święta musiały być traumatycznym przeżyciem.

- Modlę się o kolegów polityków, o rząd. Modlę się o prezydenta Komorowskiego (…). Modlę się za Jarosława Kaczyńskiego, za PiS, za wszystkich polityków (…) - powiedział TVP Info John Godson. Poseł PO ostro pojechał po bandzie!

Niedziela
Publicysta Michał Leontiew dziwi się na łamach "Prawdy", jakim cudem na Prospekcie Sacharowa w Moskwie wg opozycji manifestowało 100 tysięcy ludzi, skoro mieści się tam maksimum 50 tysięcy? Nie takie cuda się zdarzają. Amerykańska TV Fox News pokazała greckie zamieszki z lata tego roku, jako grudniową walkę rosyjskiej opozycji z milicją. W Ameryce uwierzyli, że zimą po Moskwie biega się z krótkim rękawem.

Poniedziałek
Media doniosły, że na lotnisku w Buenos Aires zatrzymano Czecha z walizką pełną gadów. To ma być sensacja? Sensacja to by była, gdyby został zatrzymany gad z walizką pełną Czechów!

Wtorek
Sekretarz stanu USA Hillary Clinton wysłała do premiera Węgier list, w którym wyraża zaniepokojenie stanem demokratycznych swobód w kraju. W 1956 roku Nikita Chruszczow też się niepokoił stanem demokracji na Węgrzech. Potem wysłał Armię Czerwoną z bratnią pomocą, jak USA swoją do Afganistanu i Iraku. Tak, po to są wielcy, żeby się martwić o małych i im pomagać.

Środa
Mieszkaniec Brisbane w Australii wygrał w lotto 195 tys. dolarów. W tym samym losowaniu tyle samo wygrał jego ojciec, który niezależnie od syna skreślił w innej kolekturze takie same liczby. I to się nazywa rodzinne szczęście, czego i Państwu życzę.

Czwartek
Gdzie spędzić sylwestra? W willi Hugh Hefnera w Las Vegas bal kosztuje 40 tys. dolarów od osoby. Biedakom pozostaje hotel Cosmopolitan też w Las Vegas. Tam wejściówka na występ Stevie Wondera prawie darmo: 2200 dolarów. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!

Jerzy Witaszczyk

Wideo

Komentarze 39

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Pachoniusz
Szanowny Senatorze RP, tu modlitwa wśród >malowanych chrześcijaninteresaświęconą
d
dmojan
Parlamentarny Zespół ds. Afryki.
d
dmojan
powstał nawet ponadpartyjny Zespół d/s współpracy z Afryką.
d
dmojan
jest wielką odwagą w Polsce przyznać się do wyznawanej wiary, szczególnie, gdy jest się wyznawcą innej od "miłościwie nam panującej" wiary katolickiej. Jakkolwiek Kościół Katolicki w swojej ekumenicznej praktyce praktycznie odszedł od nieuznawania innych obrządków chrześcijańskich charakterystyczna dla Polski tolerancja religijna jest jeszcze daleka od "zbłądzenia pod strzechy".
Z wyrazami szacunku dla Pana Posła.
d
dmojan
ojczyzną internetu jest Szwajcaria a raczej eksterytorialne centrum badań jądrowych CERN, ale język anglo-amerykański zdominował tę instytucję ze swoją pop(czytaj popularną)kulturą.
d
dmojan
tłumaczenie słowa You na polski nie jest jednoznaczne. Czasami tłumaczy się TY czasami Pan.
Co prawda Pan ma też inny odpowiednik : Sir, ale takie tłumaczenie dotyczy osób szlachetnie urodzonych, bądź tych, którym Królowa (Król) taki tytuł nadała. To drugie tłumaczenie de facto nie występuje w języku anglo-amerykańskim, odkąd amerykanie, z udziałem Pułaskiego i Kościuszki wywalczyli niepodległość od Królowej, czyli uwolnili się od tych konwenansów. Jako pół-krwi chłop spod Pabianic jestem zwolennikiem Kościuszki, który walcząc o niepodległość Polski czasami radził się paru "szlachetnie urodzonych" ale trochę "zwariowanych" doradców, którzy słowo "narty" (ski) mieli w swoim nazwisku.
Przesyłam dużo uśmiechów
Keep smiling....
d
dmojan
czasami fragment wypowiedzi wyjęty z kontekstu ma zupełnie inne znaczenie i jest wypowiedzią "wyjmującego" a nie autora wypowiedzi..
pozdrawiam
d
dmojan
Bóg zapłać, dziękuję,
miłego dnia,
mam nadzieję, ze Pan Redaktor nie cenzuruje wypowiedzi, chyba że są niezgodne z prawem, lub naruszają drastycznie normy obyczajowe.
m
misiorny
Ciekawie, acz rozwlekle piszesz mając tendencję do dzielenia włosa na czworo.
Odpowiadam:
Przesadzasz z tym biciem czołem przed każdym tytułem. Nie ma żadnego powodu, poza początkową formą grzecznościową w liście pisać z dużej litery nazwę lub tytuł stanowiska. Daruj sobie więc tych Posłów, Panów, Dyrektorów i Przedmówcę. Podobnie rzeczowniki „sejm” i „dyrekcja” – to nie są szejkowie, ani emirowie. Więcej luzu :)
Nadto muszę poinformować, że:
- dość dziwny w reszcie świata obyczaj autoryzowania tego, co się powiedziało na szczęście już w naszych mediach upada i teraz nie można wycofać się tak łatwo z tego, co się chlapnęło, co każdy polityk musi wziąć pod uwagę,
- to, co uważasz za „wiele pomyłek gramatycznych i literowych.” jest upublicznionym, ale prywatnym listem do znajomego posła Godsona, w którym zastosowałem kilka elementów składni angielskiej do języka polskiego. Może i wygląda to pokracznie, ale komuś, kto jest bieglejszy w angielskim, niż w polskim, ułatwia zrozumienie intencji autora (moich).
A jeśli chodzi o formę „you”, to przywędrowała do Polski razem z innymi normami obyczajowymi i grzecznościowymi z ojczyzny internetu i zadomowiła się w naszej sieci na amen. No - nic nie poradzisz.

Na tym proponuję dysputę zakończyć, jako że witaszczykowa cierpliwość może się skończyć i może kazać nas banować – wszak to Jego forum, a nie Nasze:)

Kłaniam – panie bracie!
d
dmojan
chociaż czasami zwiększa to "czytalność", a zatem cel wypowiedzi...
d
dmojan
żużel też piękny sport, też wymaga finezji
m
misiorny
...bo zauważ, że gdyby odnieść tę "jazdę po bandzie" do sportu żużlowego, to użycie takiej paraleli w kontekście wypowiedzi posła jest najtrafniejsze :))
d
dmojan
dbałość o szczegóły (ang. attention to details) jest cechą rzadko spotykaną i mało cenioną w tzw. kulturze masowej. Nauki ścisłe i techniczne wymagają precyzji, bo brak precyzji dyskwalifikuje naukowca czy inżyniera, często kończąc się tragicznymi skutkami (jak ostatnio na budowie w Poznaniu, gdzie przewrócił się dźwig obsługiwany przez "niefrasobliwego" operatora). Brak precyzji w polityce, czy stanowieniu prawa może mieć podobne skutki. Mam nadzieję, że Panu Posłowi nie będzie wszystko jedno jakich słów będzie używał pisząc teksty ustaw. A rolą Posła jest stanowienie prawa. Pan Poseł pracuje w Sejmie, a nie w Zarządzie Miasta, czy w Dyrekcji budowy Dworca Łódź Fabryczna. Mam nadzieję, że to co napisałem można zrozumieć.
d
dmojan
nie znajdowały się...
d
dmojan
Obie gazety są łódzkie. Podobno Łódź to miasto wielu kultur. Reymonta, Tuwima i wielu innych. A DŁ mając angielskie konotacje nabiera "światowego" charakteru. I dobrze by było, żeby wypowiedzi do Dziennika, czy to Redaktorów czy Internautów nie znajdy się potem na liście "polish jokes".
Dodaj ogłoszenie