Przesilenie zimowe: ważny dzień dla pogan i... chrześcijan

Matylda Witkowska
Wpatrujący się w Słońce druidzi ze Stonehenge są nam duchowo bliżsi niż nam się wydaje
Wpatrujący się w Słońce druidzi ze Stonehenge są nam duchowo bliżsi niż nam się wydaje 123RF
Przesilenie zimowe było ważnym dniem dla pogan, druidów i innych wyznawców Słońca. Świętując wieczerzę wigilijną, jesteśmy do nich podobni. Tylko nie zawsze to widzimy.

21 grudnia o godz. 17:57 łódzkiego czasu Słońce górować będzie nad zwrotnikiem Koziorożca, czyli w zenicie będzie nad najbardziej wysuniętym na południe miejscem ziemi. To moment tzw. przesilenia zimowego i początku zimy.

Przesilenie następuje zwykle 21 albo 22 grudnia.

- Różnica jednego dnia wynika z niedoskonałości naszego kalendarza. Nie odzwierciedla on dokładnie ruchu Ziemi. Dlatego co jakiś czas mamy rok przestępny - mówi Łukasz Wieteska, jeden z opiekunów obserwatorium astronomicznego w podłódzkim Bukowcu.

Przesilenie zimowe to także czas najkrótszego dnia i najdłuższej nocy na półkuli północnej. 21 grudnia słońce wstało o 7:47, a zajdzie o 15:34. Najbliższe dni trwać będą w Łodzi 7 godzin 47 minut, a noce 16 godzin i 13 minut. Taki stan utrzyma się do poniedziałku. W Wigilię dzień będzie już o minutę dłuższy!

Jednak z zimowymi wschodami i zachodami Słońca sprawa jest bardziej skomplikowana. Jeszcze do drugiego dnia świąt rano będzie ubywać dnia. 26 grudnia Słońce wstanie o 7:49, 2 minuty później niż 20 grudnia. Najwcześniejszy w roku zachód Słońca miał miejsce już 8 grudnia (o 15:32), za to od ubiegłej środy jest już o minutę późniejszy. W Wigilię zmierzch i tzw. pierwsza gwiazdka pojawią się już 4 minuty później niż 8 grudnia.

Jak podkreśla Łukasz Wieteska, mimo tych "zawirowań", najdłuższa noc i najkrótszy dzień występują w momencie przesilenia zimowego.

- To "przesunięcie" jest związane z ze zmianą kąta deklinacji i prędkością Ziemi na orbicie - tłumaczy Wieteska. - Jego pogłębianie się przyspiesza zmiany czasu wschodów i jednocześnie nieco "spowalnia" zachody słońca. Po przejściu przez punkt przesilenia, występuje efekt odwrotny - dodaje.

Kontrowersyjny kult Słońca

Nie tylko dzisiejsi miłośnicy astronomii obserwują Słońce. Jego pozorne ruchy na tle nieba na przestrzeni tysiącleci stały się podstawą wielu religii.

- Ludzie zawsze obserwowali niebo, bo byli zależni od przyrody w dużo większym stopniu niż obecnie - mówi Aldona Plucińska, etnograf z Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi. - I we wszystkich kulturach, pod każdą szerokością geograficzną, Słońce i światło utożsamiano z życiem, noc i ciemność ze śmiercią - wylicza.

Słońce w postaci boga Re czczono w Egipcie. W starożytnej Persji istniał solarny kult Mitry, kult Słońca był rozwinięty w Meksyku i Peru. Grecy czcili Heliosa, hindusi Surię, a w mitologii skandynawskiej Słońce było wszechwidzącym okiem boga Odyna. Rzymianie u schyłku cesarstwa wyznawali Sol Invictus - Słońce Niezwyciężone, które uosabiało wszystkie inne bóstwa. Na jego cześć cesarz Konstantyn Wielki w czwartym wieku wprowadził niedzielę jako dzień Słońca.

Wyznawcy każdej z tych religii nie mogli nie zauważyć zimowego przesilenia.

- Im dalej na północ, tym bardziej świętowano przesilenie zimowe i rytuałów było więcej - mówi Aldona Plucińska. - W krajach Skandynawii do tej pory obchodzony jest dzień świętej Łucji, która przywraca światło. Nasz kraj znajduje się już bardziej na południu, dlatego święto to nie jest aż takie ważne - dodaje.

Wydawałoby się, że kult Słońca mamy dawno za sobą. Jednak tocząca się po niebie świetlna kula nadal budzi silne religijne emocje. Kilka tygodni temu Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji zarejestrowało nowy związek wyznaniowy, jakim są Wyznawcy Słońca. Wywodząca się z okolic Szklarskiej Poręby grupa stała się znana, gdy media rozpropagowały jej rytuały, które oprócz oddawania czci Słońcu obejmują także "libacje" i "wnoszenie toastów". Zdaniem części obserwatorów, to kolejna kpina z religii, taka sama jak Kościół Latającego Potwora Spaghetti, który od lat bezskutecznie stara się o rejestrację swojego związku. Jednak sprawa nie jest taka prosta.

3 lata temu w Wielkiej Brytanii zarejestrowano związek wyznaniowy druidów, z grubsza tych samych, którzy przed laty zbudowali i używali do kultu solarnego kamienny krąg w Stonehenge. W dniu zimowego przesilenia tłumy współczesnych druidów, wyznawców religii wicca oraz zwykłych turystów zbierają się przed wschodem Słońca, które tego dnia wschodzi dokładnie zza kamiennego głównego ołtarza kręgu, i w milczeniu oglądają zaskakujący spektakl. Z roku na rok odwiedzających jest więcej - 4 lata temu było ich około 2 tysięcy, rok temu już 5 tysięcy. Ze względów praktycznych kilkakrotnie więcej wyznawców pojawia się latem, ale i na jutro w Stonehenge lokalne władze spodziewają się tłumów.
Elementy kultu solarnego zawierają także trzy zarejestrowane w Polsce związki wyznaniowe, odwołujące się do rodzimych wierzeń dawnych Słowian. Wśród nich jest Rodzimy Kościół Polski, którego członkowie pojawili się latem w Łodzi na pierwszym w historii powojennej Polski zjeździe pogan.

W sobotę, dzień przesilenia, kilkudziesięciu rodzimowierców z Łodzi i kilkuset kolejnych w całym kraju usiądzie do rytualnej wieczerzy. Zgodnie z tradycją, zostawią wolne miejsce przy stole dla zagubionej duszy, będą jeść poświęcone przodkom potrawy z maku oraz rytualne, okrągłe kołacze, ozdobione symbolami solarnymi. To tzw. Godowe Święto, czyli Szczodre Gody, jedno z czterech świąt rodzimowierczych, opartych ściśle na obserwacji długości dnia i nocy.

- Będziemy też krzesać święty ogień i spożywać rytualną ucztę na cześć przodków - mówi Filip "Gniewko" Kuklewski, rzecznik prasowy kościoła.

Jak podkreśla Kuklewski, wiele zwyczajów, które jawią się ludziom jako chrześcijańskie i typowo wigilijne, ma słowiańskie, pogańskie korzenie. - Wśród nich jest zwyczaj chodzenia po wsi kolędników - mówi.

Współcześni wyznawcy kultów słowiańskich obchodzą też inne święta solarne: swojską noc kupały w czasie przesilenia letniego oraz Jare Święta w czasie wiosennej równonocy, podczas których zgodnie z pogańską tradycją malują będące symbolem życia jajka.

Solarne Boże Narodzenie

To, że chrześcijańskie Boże Narodzenie umieszczono w okresie zimowego przesilenia, by przeciwstawić je słonecznym kultom pogańskim, jest według historyków religii wysoce prawdopodobne. 25 grudnia rzymianie obchodzili bowiem święto Sol Invictus. (Jest też inna teoria, według której zimową datę ustalono po założeniu, że poczęcie i śmierć Jezusa przypadały dokładnie tego samego dnia na wiosnę).

Ale niezależnie od terminu Bożego Narodzenia związków między chrześcijaństwem a kultami solarnymi jest więcej.

- Pierwsi chrześcijanie nazywali Chrystusa Słońcem Świata - podkreśla Aldona Plucińska. - Także dziś te porównania są aktualne. Zwróćmy uwagę na kształt tabernakulum w łódzkim kościele Matki Boskiej Zwycięskiej. Ma kształt Słońca z rozchodzącymi się naokoło promieniami.

Etnograf radzi też przyjrzeć się kształtom... świątecznych pierniczków i ciasteczek. Nawiązują one do kształtów, znanych z obserwacji nieba.

- Okrągłe pierniczki mają przecież kształt solarny, a wśród popularnych kształtów są też półksiężyce, gwiazdki i gwiazdy betlejemskie - wylicza.

Do niedawna w niektórych regionach kraju po pasterce chłopi szli polami z płonącymi pochodniami.

- To zwyczaj, będący połączeniem świata pogańskiego i chrześcijańskiego. Podobnie jak w przypadku skandynawskich obchodów dnia świętej Łucji, także tu ogień miał symbolizować powrót światła i życia - mówi Plucińska.

Władysław Kopaliński w swoim "Słowniku symboli" podkreśla też, że wiosenne święto Zmartwychwstania Pańskiego obchodzone jest nie w poświęcony Bogu Jahwe szabat, ale w niedzielę, która poświęcona była Słońcu. "We wczesnym chrześcijaństwie modlący się w domu i w kościele zwracali się na wschód, podobnie jak wyznawcy kultów słonecznych" - pisze Kopaliński. Stąd wziął się też zwyczaj orientowania pierwszych kościołów w kierunku wschodzącego słońca.

Dlatego gdy 24 grudnia będziemy wpatrywać się w niebo, szukając "pierwszej gwiazdki", pamiętajmy o naszych przodkach, którzy przed wiekami wpatrywali się w zimowe niebo, czekając na powrót Słońca.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
sznur
Pozwolę się nie zgodzić.Właśnie świadomy wybór religii jest największym aktem wolności np w chrześcijaństwie im mniej człowieka tym więcej Boga.Taki człowiek rezygnuje z przyjemności ciała bo ma wolną wolę.Nie jest zwierzęciem gnanym przez instynkty i namiętności.A co do wiedzy to wszyscy wielcy uczeni po rozpoczęciu picia z kielicha wiedzy łatwo dochodzili do wniosków że Boga nie ma ale jak kończyli pić z kielicha uświadamiali sobie że jest inaczej.
R
Ryszard Byrka
.. w których Słońce góruje w zenicie. ;)
j
jgkh
heh...troche historii.25 grudnia to sie mitra urodzil a nie jezus.wszystkie inne swieta zostaly przez chrzescijanstwo przejete :D
j
jgkh
heh...troche historii.25 grudnia to sie mitra urodzil a nie jezus.wszystkie inne swieta zostaly przez chrzescijanstwo przejete :D
n
nasz u mnie plus
raz na wieczność
k
kod_captcha
jest Zwrotnik Koziorożca, zwłaszcza, że jeszcze niedawno Ziemia, a nie Słońce była dla nich centrum naszego układu, to jednak dla pozostałych pogan, druidów i innych wyznawców Słońca w tym zwolenników Latającego Potwora Spagetti, najbardziej wysuniętym na południe miejscem ziemi jest Biegun Południowy.
M
Mistrz Świata i Okolic
Mam w głębokim poważaniu wszelkie religie bo nie cierpię jak ktoś mi coś narzuca a wiecie dlaczego? Bo to prowadzi do ciemnoty (lub jak kto woli zniewolenia a tak naprawdę do niewolnictwa)
Zastąpcie Wiarę Wiedzą a zrozumiecie że stado owieczek to tak naprawdę stado baranów. Mieć Wiarę czy Być wyznawcą jakiejś religii nie oznacza że jest się Dobrym Człowiekiem im szybciej ludzkość to zrozumie tym szybciej wyjdzie z tego bagna. Ale niestety programista czuwa nad stadem baranów, ups. owieczek i MATRIX trwa w najlepsze.
G
Gość
sranie w banie
l
longs
teraz niech sie wszyscy uwazajacy sie za chrzescijan ktorzy obchodza te wszelakie swieta zastanowią nad tym jakiemu bogu chwale oddają- czy bogu slonca pogan czy moze jeszcze jakiemus innemu ;]
z
zima.pl234516
to jest okropnie fantastyczne!!!!!!!!!!!kto za daje+
J
Ja
Fajne hehe
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie