reklama

[PRZYCZYNY KATASTROFY SMOLEŃSKIEJ] Sześć wątków smoleńskich ciągle otwartych

Agaton KozińskiZaktualizowano 
Wrak Tu-154M w Smoleńsku.
Wrak Tu-154M w Smoleńsku. ASSOCIATED PRESS/FOTOLINK
Siódma rocznica katastrofy smoleńskiej przypomina nam dramat prezydenckiego samolotu z 10 kwietnia. A także to, że w tej sprawie jest ciągle wiele znaków zapytania.

Siódma rocznica katastrofy smoleńskiej będzie kolejną, podczas której będą trwały dyskusje o tym, co tak naprawdę stało się 10 kwietnia 2010 r. Choć prace wyjaśniające tę tragedię zakończyły już dwie komisje (rosyjska kierowana przez Tatianę Anodinę oraz polska, na której czele stał Jerzy Miller) i przedstawiły wyniki swoich śledztw, ciągle pojawiają się kolejne wątpliwości związane i z przebiegiem wydarzeń w Smoleńsku, i ze sposobem wyjaśniania przyczyn tragedii.

Swoje uwagi w ubiegłym tygodniu przedstawiła prokuratura. Marek Pasionek, zastępca prokuratora generalnego, na konferencji prasowej powiedział, że udało się odtworzyć dokładniej nagrania z tupolewa, który rozbił się 10 kwietnia, a nowy odczyt pozwolił inaczej zakwalifikować zarzuty, które strona polska stawia rosyjskim kontrolerom, którzy pracowali na lotnisku w Smoleńsku. Z kolei Antoni Macierewicz zapowiedział, że w poniedziałek sejmowa podkomisja smoleńska (jej pracami kieruje prof. Wacław Berczyński) przedstawi wyniki swoich ustaleń.

Co wzbudza najwięcej kontrowersji i dyskusji? Poniżej przedstawiamy listę najczęściej powracających wątków w dyskusjach o wydarzeniach z 10 kwietnia.

Wątek wybuchowy
Do niego najczęściej wracają Antoni Macierewicz i stworzony przez niego zespół smoleński (dziś działający jako podkomisja smoleńska). Kilka lat temu mówił nawet o kilku (dwóch lub trzech) wybuchach na pokładzie Tu-154M. Gdy został ministrem, język lekko powściągnął, obecnie używa eufemizmu „samolot rozpadł się nad ziemią”. Na razie nie udało się jednak przedstawić dowodów na to, że do wybuchów na pokładzie samolotu doszło. Hipotezy stawiane przez podkomisję (czy wcześniej zespół) opierają się przede wszystkim na tym, jak rozpadł się tupolew po uderzeniu w ziemię - według części ekspertów związanych z podkomisją miejsca, w których znalazły się szczątki maszyny, dowodzą tego, że wcześniej doszło do eksplozji.

CZYTAJ TAKŻE: 7. rocznica katastrofy smoleńskiej [RELACJA]

Tę tezę całkowicie wykluczono w raportach Anodiny i Millera. Mimo to prokuratura uznała, że wszelkie wątpliwości należy wyjaśnić. W tym celu poprosiła o analizę pod kątem możliwości wybuchu cztery zagraniczne ośrodki specjalizujące się w tego typu badaniach: z Hiszpanii, Włoch, Anglii i Irlandii Północnej. Wyniki prac ekspertów zagranicznych poznamy najwcześniej za kilka miesięcy.

Wątek zamachowy
Kwestia wybuchu jest tylko jedną z pojawiających się hipotez o tym, że 10 kwietnia doszło do zamachu na prezydencki samolot. Kolejną podgrzała prokuratura, stawiając rosyjskim kontrolerom zarzut umyślnego spowodowania katastrofy. Później Pasionek doprecyzował, że według ustaleń śledczych kontrolerzy na lotnisku w Smoleńsku kompletnie nie wiedzieli, co się dzieje z tupolewem, a mimo to przez radio informowali pilota, że jest na kursie i na ścieżce - i właśnie z tego powodu (kontrolerzy powinni wiedzieć, jakie mogą być efekty ich postawy) zakwalifikowano ich działania jako umyślne.

Ale takie postawienie sprawy natychmiast ożywiło wszystkie wątki na forach internetowych, na których już wcześniej pisano, że „Ruscy prowadzili prezydenta na śmierć” - innymi słowy, celowo podawali złe dane, by tupolew uderzył w ziemię. Jarosław Zieliński, wiceminister spraw wewnętrznych, powiedział wręcz w wywiadzie dla Radia Zet, że „nie ma sprzeczności” między hipotezą o wybuchu a tym, że do tragedii doprowadzili kontrolerzy na lotnisku. - Teoretycznie ja sobie mogę wyobrazić taki logiczny związek, że kontrolerzy sprowadzają samolot, chociaż nie powinni byli tego robić w taki sposób, podając błędne informacje, a jednocześnie jest w samolocie coś, co ma spowodować eksplozję - tłumaczył Zieliński.

Wątek ekshumacyjny
Tezy o tym, że tupolew rozbił się z innego powodu niż nieszczęśliwy splot wielu zdarzeń lotniczych, nie mają potwierdzenia w faktach, nie widać dowodów na to, że ktokolwiek celowo doprowadził do tego wypadku. Ale inny wątek, związany z ekshumacjami ofiar katastrofy smoleńskiej, okazuje się brutalnie zgodny z wcześniej stawianymi hipotezami. Prokuratura rozpoczęła ekshumacje osób, które zginęły 10 kwietnia. Robiła to także w latach 2011-2012. Wtedy ekshumowano dziewięć ofiar katastrofy - okazało się, że w przypadku sześciu osób złożono je w niewłaściwych grobach. Mając to w pamięci, w czerwcu ubiegłego roku prokuratura wróciła do tych czynności. Do tej pory wydobyto ciała 19 osób. W dwóch przypadkach stwierdzono zamianę ciał, natomiast w pięciu innych okazało się, że w trumnach znalazły się fragmenty ciał innych osób.
Prokuratura dokonuje ekshumacji, by przeprowadzić sekcje zwłok ofiar - obowiązkowo powinny one być wykonane od razu po katastrofie, ale rosyjscy lekarze tego nie zrobili. Prokuratura przewiduje, że skończy te prace do czerwca przyszłego roku. Wszystko wskazuje na to, że do tego czasu usłyszymy o jeszcze wielu przypadkach dotyczących zaniedbań odpowiednich służb rosyjskich tuż po katastrofie. I zarzuty pod adresem rządzącej wtedy Platformy Obywatelskiej o to, że nie dopełniła obowiązków kontroli prac Rosjan.

Wątki okołosmoleńskie
Platforma może mieć więcej problemów, bowiem prokuratura przekazała, że prowadzi siedem śledztw okołosmoleńskich. Chodzi o postępowania, które wprawdzie nie dotyczą bezpośrednio lotu z 10 kwietnia, ale pomagają wyjaśnić, w jaki sposób wyglądały przygotowania do niego, oraz to, jak wyglądało szczegółowo wyjaśnianie przyczyn tej katastrofy.

O co chodzi dokładnie? Ze słów prokuratury wynika, że wyjaśnia ona na przykład, jak doszło do tego, że po katastrofie prokuratura wojskowa nie złożyła do Rosjan wniosku o przeprowadzenie sekcji zwłok ofiar (według polskich przepisów każdy Polak, który umrze za granicą, musi przejść obowiązkową sekcję). Prokuratura obecnie przesłuchuje świadków w tej sprawie - łącznie ma być ich 18.

Oddzielne postępowanie służy wyjaśnieniu, w jaki sposób doszło do poświadczenia nieprawdy w protokołach dotyczących oględzin ciał w Rosji. Przeprowadzane teraz ekshumacje w wielu przypadkach pokazują, że stan ciał był inny, niż wynikało to z dokumentacji.

Prokuratura prowadzi też postępowanie w sprawie niszczenia dowodów rzeczowych po katastrofie - chodzi o demolowanie wraku Tu-154. W tym przypadku jednak nie ma większych nadziei na postęp w śledztwie - jego prowadzenie jest bowiem praktycznie niemożliwe bez współpracy z Rosjanami, którzy z kolei do niej nie zamierzają się zabierać.

CZYTAJ TAKŻE: 7. rocznica katastrofy smoleńskiej [RELACJA]

Dwa postępowania dotyczą też pracy Biura Ochrony Rządu. Jedno wiąże się bezpośrednio z tym, w jaki sposób BOR ochraniał lot prezydencki (chodzi m.in. o kwestię zapasowych lotnisk, na których tupolew mógłby ewentualnie lądować w przypadku problemów w Smoleńsku). Drugie postępowanie jest bardziej ogólne i dotyczy nieprawidłowości w BOR - chodzi o merytoryczną ocenę sposobu pracy tej służby.

Wątek dyplomatyczny
Ten wątek będzie pewnie powracał najczęściej. Chodzi o tzw. zdradę dyplomatyczną (mówi o niej art. 129 Kodeksu karnego). Prokuratura w tej sprawie przesłucha 70 świadków, na razie nie ujawnia szczegółów dotyczących tego postępowania, jest objęte klauzulą tajności.

O co chodzi w przypadku zdrady? Powraca tu kwestia wyboru procedury związanej ze śledztwem po katastrofie smoleńskiej. Było ono prowadzone zgodnie z regułami opisanymi w Konwencji o międzynarodowym lotnictwie cywilnym (znanej także pod nazwą konwencja chicagowska). Zgodnie z tymi regułami śledztwo jest prowadzone przez Rosjan - gdyż do tragedii doszło na terytorium Federacji Rosyjskiej.

Rosjanie jednak ze swoim śledztwem się nie kwapią - tamtejsza prokuratura cały czas go nie zakończyła, z tego powodu na przykład nie zwróciła Polsce wraku tupolewa (ma do tego dojść po zakończeniu śledztwa). Polska nie ma argumentów prawnych, które by jej pozwoliły na odzyskanie go - właśnie z tego powodu, że obowiązują reguły konwencji chicagowskiej. Postępowanie w sprawie zdrady dyplomatycznej ma pomóc wyjaśnić, dlaczego strona polska zgodziła się na tak niekorzystną dla siebie zasadę współpracy z Rosją i czy nie można było przyjąć innych reguł działania.

Wątek międzynarodowy
Niemal od 10 kwietnia 2010 r. powraca kwestia umiędzynarodowienia śledztwa smoleńskiego. Za czasów rządów PO do tego nie doszło. Po objęciu władzy przez PiS to się zmienia. Prokuratura zaprosiła do współpracy laboratoria zagraniczne, z kolei z podkomisją smoleńską współpracę nawiązał Luis Moreno-Ocampo, były główny prokurator Międzynarodowego Trybunału Karnego.

Regularnie powraca też kwestia nawiązania współpracy z NATO w tej kwestii. Chodzi o pomoc w odzyskaniu wraku od Rosjan, ale także o uzyskanie zdjęć satelitarnych od Amerykanów z 10 kwietnia 2010 r. Kto wie, czy właśnie ta dokumentacja, którą posiadają Stany Zjednoczone, nie byłaby ostatecznym dowodem pozwalającym zakończyć wszystkie smoleńskie śledztwa. Ale USA nie kwapią się, by się nią podzielić.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Materiał oryginalny: [PRZYCZYNY KATASTROFY SMOLEŃSKIEJ] Sześć wątków smoleńskich ciągle otwartych - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 7

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość

Na kursie nauki jazdy każdy kto zdawał wie że czerwone światło na skrzyżowaniu
znaczy stop , jeżeli nie przestrzegasz żelaznych zasad to tracisz Życie tzn. Saper,
Lotnik, Kierowca, Grzybiarz i pasażer wskakujący do pociągu myli się tylko raz bo
nie da mu nikt drugiego życia! Przestańcie panowie i panie grać politycznie tą katastrofą bo tylko szkodzicie własnemu krajowi!

i
i-k-j

i-k-j

szukaj na fb: k-z n-s-z-z s-o-l-i-d-a-r-n-o-s-c o-r-g-a-n-i-s-t-o-w {z do-PiS-kiem: 2; 3; 4; 5; 6; 7; 8; 9 i 10 i OPUSZCZAJĄC wszelkie znaki między literami } Resztę obejm u je PiS – lamowska CENZURA!

i-k-j

J
Jadzia

Co to jest? Małe, złośliwe, sklerotyczne, samotne, nie lubi kobiet, ślini się, ma krótkie ręce i jest czarne?

h
hycel

bede obchodzil z przytupem rocznice 10 kwietnia 2010 to byl najszczesliwszy dzien w moim zyciu

p
pancernabrzoza

Poleciol by kartofel1 z Tuskem do Smolenska !!!! i by niebolo sprawy!!!!! Ale to typowy Gogol!!! jak bieda to do zyda !!! a po biedzie osrolbych cie zydzie !!!!

g
gość

Każdy mądry człowiek nie uprzedzałby FAKTÓW, OSTATECZNIE UDOWODNIONYCH przez uprawnione organy, powołane w celu ustalenia rzeczywistych przyczyn, zaistniałej tragedii.

Dopóki nie było poważnych komisji, zainteresowanych ujawnieniem prawdy, każdy mówił to, co ukazywały oczywiste, na pierwszy rzut oka, FAKTY, bo NIKT MYŚLĄCY nie mógł poważnie traktować NIEDORZECZNOŚCI posłusznie powtarzanych przez "komisje", które miały jedno tylko zadanie: ZA ŻADNĄ CENĘ NIE DOPUŚCIĆ DO "OBNAŻENIA" PRAWDY!

Teraz WSZYSCY MOŻEMY SPOKOJNIE JUŻ CZEKAĆ na wyniki PRAWDZIWYCH BADAŃ, prowadzonych PRZEZ NIEZALEŻNYCH naukowców oraz prokuratorów.

Macierewicz, to MĄDRY CZŁOWIEK, choć czasem trochę za dużo mówi "ogólnie" i to może być "nudnawe", ale NIGDY NIE RZUCA SŁÓW NIEODPOWIEDZIALNIE i to zazwyczaj irytuje... IDIOTÓW, przyklaskujących KONIECZNEJ... GŁUPOCIE!

r
radbog

Gdyby załoga samolotu zdawała sobie sprawę, że na lotnisku nie ma ILS to pewnie inaczej by się zachowywała i do katastrofy by nie doszło, pomimo nacisków, aby lądować.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3