Puchar Polski: Blisko sensacji w Wieluniu, Warta Sieradz awansowała w dogrywce ZDJĘCIA

Dariusz Piekarczyk
Dariusz Piekarczyk
Blisko sensacji w Wieluniu, Warta Sieradz awansowała w dogrywce
Blisko sensacji w Wieluniu, Warta Sieradz awansowała w dogrywce Fot. Zbyszek Rybczyński
Udostępnij:
Ponad 120 minut trwał półfinałowy mecz Pucharu Polski okręgu sieradzkiego pomiędzy WKS 1957 Wieluń, a Wartą Sieradz.

To było spotkanie liderów. Gospodarze prowadzeni przez trenerów Sebastiana Banasia i Marka Nowaka otwierają tabelę grupy trzeciej klasy okręgowej. Warta, której trenerem jest Marcin Węglewski, jest z kolei liderem czwartoligowego rankingu. Faworytem meczu byli goście, tymczasem miejscowi postawili sieradzanom poprzeczkę niezwykle wysoko i nieoczekiwanie wyszli na prowadzenie w 42 minucie. Gola z rzutu karnego strzelił Paweł Kołodziej. Pierwszy jego strzał obronił doświadczony Maciej Mielcarz, ale przy dobitce nie miał już nic do powiedzenia. Trener gości dokonał w przerwie aż pięciu zmian, ale niewiele to dało. Po 90 minutach wielunianie prowadzili 1:0. Już w doliczonym czasie gry stracili jednak gola. Piłkę do bramki WKS, w potwornym zamieszaniu, skierował Damian Głowacki. W piątej minucie dogrywki piłka po strzale rezerwowego gracza WKSKarola Dudka trafiła w poprzeczkę. Siedem minut później strzałem zza linii pola karnego bramkarza miejscowych Jakuba Szczepaniaka zaskoczył Jakub Piela. Jak się potem okazało był to gola na wagę zwycięstwa. „Czerwona” była natomiast końcówka tego spotkania. W 116 minucie czerwoną kartką (druga żółta) upomniany został sieradzanin Łukasz Chojecki, a dwie minut później „czerwień” obejrzał Dominik Smolnik z WKS. Tuż przed końcem spotkania sędzia wyrzucił jeszcze z boiska Mikołaja Boćka (druga żółta). Ostatecznie Warta wygrała 2:1, ale wielunianie pokazali się z naprawdę dobrej strony. Wygrana dała sieradzanom awans do wiosennego finału wojewódzkiego. ą

WKS Wieluń - Warta Sieradz 1:2 (1:1) - po dogrywce. 1:0 - Paweł Kołodziej (42, rzut karny), 1:1 - Damian Głowacki (90+2), 1:2 - Jakub Piela (102).

Australian Open nie dla Djokovicia, jakie szanse mają Polacy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie