Rada Powiatu Łowickiego będzie bronić w sądzie pensji starosty

Rafał Klepczarek
Starosta Krzysztof Figat (z lewej) i Krzysztof Górski, przewodniczący Rady Powiatu Łowickiego
Starosta Krzysztof Figat (z lewej) i Krzysztof Górski, przewodniczący Rady Powiatu Łowickiego Rafał Klepczarek
Udostępnij:
Rada Powiatu Łowickiego w piątek (10 sierpnia) na nadzwyczajnej sesji debatowała nad wejściem na drogę sądową z wojewodą łódzkim Zbigniewem Rau. W jego imieniu pod koniec lipca wicewojewoda Karol Młynarczyk unieważnił uchwałę w sprawie wynagrodzenia starosty Krzysztofa Figata. Oznacza to, że samorządowiec mocno dostał po kieszeni.

Majowe rozporządzenie rządu PiS w sprawie wynagrodzeń pracowników samorządowych zakładało ich obniżenie średnio o 20 proc Do końca czerwca starosta Krzysztof Figat zarabiał 12.060 zł brutto. Przy zastosowaniu przez radnych maksymalnych stawek dopuszczanych przez stronę rządową jego wynagrodzenie spadłoby do 10.236 zł, czyli o ponad 1,8 tys brutto. zł.

Szef rady powiatu Krzysztof Górski pod koniec czerwca zaproponował jej członkom, aby Krzysztof Figat otrzymał drugi dodatek specjalny w wysokości właśnie 1,8 tys. zł brutto, m. in. za reprezentowanie samorządu powiatowego w Związku Powiatów Polskich i radzie muzeum.

Pomysł, który oznaczał, że starosta łowicki miał zarabiać od początku wakacji mniej o 24 zł brutto, poparło 14. radnych, 3. było odmiennego zdania i tyle samo członków RPŁ wstrzymało się od głosu.

Służby prawne Zbigniewa Rau wskazały, że w paragrafie pierwszym czerwcowej uchwały przyznano staroście łowickiego obligatoryjny dodatek specjalny i kolejny mu się nie należy z racji zwiększenia zakresu obowiązków służbowych. Zresztą te ostatnie, zdaniem Ireneusza Krześnickiego, dyrektora Wydziału Prawnego, Nadzoru i Kontroli Łódzkiego Urzędu Wojewódzkiego, wchodzą w zakres normalnej pracy szefa zarządu powiatu, który w świetle prawa jest reprezentowany przez starostę na zewnątrz.

Przedstawiciele wojewody łódzkiego wskazali także, że starosta, który jest także radnym powiatowym, brał udział w głosowaniu uchwały dotyczącej własnej pensji, a według przepisów samorządowiec nie mógł tego robić, gdyż "dotyczyło to jego interesu prawnego".

Podczas piątkowej sesji radni zdecydowali większością głosów (za było 11 członków RPŁ, a przeciw 7), że złożą skargę na decyzję wojewody łódzkiego do sądu administracyjnego. W jej projekcie uznano, że argumenty podane przez przedstawicieli wojewody łódzkiego są niezasadne. Nie odniesiono się jedynie do faktu wzięcia udziału starosty w głosowaniu dotyczący jego pensji, gdyż "zarzut ten nie należy do przedmiotu sprawy".

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Wyborca
I bardzo dobrze, że dostał po kieszeni. Gruby jest, już się najadł z tego państwowego żłoba. Figatowi tylko pieniądze w głowie, tak jak z resztą całemu PSLowi, a o tym co ważne i o tym kto na nich głosował już dawno zapomnieli, dlatego czas się odwdzięczyć przy urnie!
Dodaj ogłoszenie