Radni zaniepokojeni sytuacją w łódzkim MOPS

Marcin Bereszczyński
Maciej Stanik
Winnymi dezorganizacji pracy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Łodzi są Małgorzata Wagner, dyrektorka MOPS i wiceprezydent Krzysztof Piątkowski, nadzorujący pracę MOPS. Takie stanowisko przyjęli w środę radni miejscy, którzy są zaniepokojeni sposobem zarządzania MOPS przez dyrektorkę i brakiem nadzoru ze strony wiceprezydenta.

Radni zaapelowali do prezydent Hanny Zdanowskiej o bezpośredni nadzór nad działaniami dyrekcji MOPS.

Stanowisko radnych jest efektem wtorkowego strajku ostrzegawczego pracowników MOPS. Radni są zaniepokojeni tym, że łódzcy pracownicy socjalni mają pod opieką średnio 83 środowiska, zaś wrocławscy niespełna 40.

Radny SLD Piotr Bors zarzucił Małgorzacie Wagner, że reorganizacja MOPS, którą przeprowadziła, nie dała efektów. Miała przynieść 1,2 mld zł oszczędności. Te pieniądze miały być przeznaczone na zatrudnienie nowych pracowników i podwyżki dla obecnych. Tymczasem zatrudniono tylko 6 osób, a podwyżka wyniosła 150 zł.

- Dwugodzinny strajk ostrzegawczy nie spowodował utrudnień w pracy MOPS - powiedziała Małgorzta Wagner. - Protest nie był słuszny, bo większość postulatów związków zawodowych została wypełniona. Żądanie zwiększenia pensji o 1,1 tys. zł nie jest możliwe do spełnienia.

- Skoro, zdaniem pani Wagner, jest tak dobrze w MOPS, to po co tyle razy strajkowali pracownicy socjalni - zastanawiał się Piotr Bors.

Małgorzata Wagner zapowiedziała, że wystąpiła o podwyżki, ale tylko dla pracowników Domów Pomocy Społecznej. Mają dostać po 200 zł więcej.

- Kilkuset łodzian zostało pozbawionych specjalistycznej opieki, bo MOPS nie zrobił na czas przetargu. Taka sytuacja nie powinna mieć miejsca - grzmiał radny Bors.

- Pracownicy socjalni nie są w stanie dotrzeć do wszystkich środowisk, bo mają ich za dużo, a dyrekcja MOPS nic nie zrobiła, aby tych pracowników było więcej - wtórowała Joanna Kopcińska, przewodnicząca rady.

Wiceprezydent Piątkowski zapewnił, że postara się znaleźć w przyszłorocznym budżecie większe fundusze na funkcjonowanie MOPS.

Wideo

Komentarze 14

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
ziomek

Ja bym to rozgonił na cztery wiatry , wymienił całą górę ( wysłał na bezrobotne ) i zatrudnił ludzi którzy chcą pomagać innym ludziom , mają serce i chce się im pracować . Po co tylu pracowników biurowych ? widzą tylko biurka a nie człowieka , kiedyś nie było komputerów i było mniej pracowników w biurze a teraz ? zgroza !

G
Gość

Pan Skwarka jest dyrektorem w MOP-sie dotyczacym osob niepelnosprawnych. Można sprawdzić.

b
bolo

a z jakiej partii P.dyr startowała w wyborach do Rady Miasta?

g
gabi

To nieprawda. Na stanowisku dyrektora MOPS zatrudniony jest ciągle pan Andrzej Kaczorowski - ale od 2 lat przebywa na urlopie bezpłatnym (PO zabezpieczyła mu stołeczek - pani Małgorzata Wagner jest nomen omen jedynie p/o dyrektora MOPS) pełniąc jednocześnie obowiązki wicedyrektora WUP i przewodniczącego Komisji Zdrowia i Opieki Społecznej w Radzie Miejskiej. Bowiem z zawodu jest dyrektorem :-) Ciekawe, że nikt nie dopatruje się tu patologii, kumoterstwa itd. Pan Skwarka nie ma żadnej funkcji w MOPS.

l
lola

Piastowane stanowisko nie świadczy o udaczności. Zwłaszcza w naszym mieście. Dlatego ono takie udane.

l
lola

Myślę że "dobrze poinformowany" miał na myśli nieudolność w zarządzaniu MOPSem, którą częściowo wypunktował powyżej, a nie ogólną nieudaczność tych person. A swoją drogą czy "doczłapanie" się do stanowisk świadczy o udaczności ? W naszym kraju i mieście władzę często stanowią kreatury nie zasługujące na szacunek. Dlatego otaczająca nas rzeczywistość jest tak nieudaczna...

G
Gośc

A co robi radny z SLD p. Swarka na stanowisku dyrektora w MOp-sie.Smutne,

I
Iwona

Nie można powiedzieć, że są nieudacznymi personami, gdyż jednak w jakiś sposób doczłapali się na stanowiska. Nie do nas należy ich ocenianie. My możemy jednak na każdym kroku podkreślać ich arogancję i brak szacunku do podwładnych. Sztucznie tworzone stanowiska dla znajomych kosztem ciężko pracujących terenowych. Oczywiście nie można bezkrytycznie podchodzić do środowiska pracowników socjalnych wśród których panuje przekonanie, że ich jedynym obowiązkiem jest wypełnienie papierów. Duża większość jest wypalona zawodowo, ponieważ nie mają już potrzeby pomagania. Tu jest pies pogrzebany, bo nikt temu nie przeciwdziała. nie ma szkoleń ani treningów przeciwko wypaleniu. Ale to jest kolejny argument pozwalający wbić szpilę dyrekcji. Z perspektywy pracowników ten cały konflikt jest bez sensu, gdyż są możliwości dogadania się. Ale do tego trzeba dobrej woli ze strony dyrekcji... Więc jeżeli to czytacie to zastanówcie się czy warto skoro cierpią na tym wszyscy dookoła

Z
Ziutka

Dyrekcja nie z PISu lecz z ŁPO, ale to i tak bez znaczenia gdyż jakakolwiek idea czy wartość jest im najzupełniej obca czy to PISowska czy jakakolwiek inna. Jedyne za co gotowi są zrobić dokładnie wszystko, najgorsze świństwo nawet to własne tyłki, stołki oraz kasa.

B
Bolo

A po co Pani Prezydent wzięła sobie dyrekcję z pis ?

d
dobrze poinformowany

MOPSem zarządzają nieudaczne persony o wybujałych ambicjach i przerośniętym ego. Stąd ciągłe konflikty z pracownikami. Ludzie po prostu nie akceptują arogancji, bezczelności, często zwykłej podłości zadowolonych z siebie neofitów . Na tym bałaganie cierpią podopieczni, z których wielu na prawdę potrzebuje wparcia i specjalistycznej pomocy. W instytucji mającej m.in. walczyć na przykład z przemocą kwitnie mobbing. I to na samej górze. Kłamstwo stało się tu zwyczajową formą komunikacji z mediami. Kasa gdzieś ginie. Klienci otrzymują na zakup żywności 60 zł miesięcznie z rządowej dotacji... Do ubiegłego roku było to 120 zł. Gdzie podziewa się reszta?... Na Od początku roku nie funkcjonuje t.zw. apteka komunalna. Jest tylko procedura przyznawania pomocy w formie "apteki komunalnej", co oznacza dodatkową biurokrację. Ale klienci nie realizują już recept w konkretnej aptece jak to było do zeszłego roku, tylko dostają 30-40% zwrotu kosztów. Muszą oczywiście odczekać ze 2 tygodnie na te pieniądze a wielu z nich dosłownie nie ma za co żyć w kwitnącym inwestycjami mieście... Około miesiąca klient musi poczekać na decyzję dotyczącą świadczeń zdrowotnych. To rezultat scentralizowania MOPSa i utworzenia sztucznych, dobrze płatnych stanowisk dla kolesiów. MOPS nie ma pieniędzy na usługi opiekuńcze. Dlatego nakazuje pracownikom socjalnym dokonywanie okrutnej selekcji wśród starszych podopiecznych . Za to w dyrekcji szarogęsi się osobnik oficjalnie pełniący funkcję rzecznika prasowego, a de facto zarządzający tą nieszczęsną firmą w powyższy sposób. Nieudolnie prowadzony projekt systemowy ze środków unii, w którym nic nie działo się pod marca do września jest wisienką na tym zalatującym zgnilizną torcie.

m
mopsik

Funkcjonowanie MOPS od jakiegos czasu i ogrom pracy to norma w naszej rzeczywistości. Czy warto jednak Panią Prezydent ustalać jako osobę nadzorującą ??? śmieszne i nie daje perspektyw na poprawę. Osoba która nie jest w stanie zapanowac nad nadzorem w Łodzi .... ruch ze strony radnych - tak na chybił ale nie trafił .... Jeszcz jedno MOPS to nie tylko pracownicy terenowi ale grupa ludzi pracujacych w administracji i im także należą się podwyżki i podziekowanie za pracę .

D
Dorota

Tak za to zatrudniono Barbarę Bujalską, dlatego zabrakło kasy na więcej pracowników!

D
Dorota

Ale znalazły się pieniądze na zatrudnienie znajomych z Samorządowej Łodzi: pana Mertyna, pana Jędrzejewskiego no wielkiej mało wyedukowanej pani Barbary "Blondi"Bujalskiej!!!!

Dodaj ogłoszenie