Radny gminy Paradyż, Radosław B. został skazany za kłusownictwo, a nadal pełni mandat radnego

Marek Obszarny
Grzegorz Gałasiński
Udostępnij:
Radny gminy Paradyż Radosław B. od grudnia 2013 r. jest prawomocnie skazany za kłusownictwo, a mimo to wciąż pełni mandat radnego...

Rada Gminy w Paradyżu za nic ma wyrok sądu, który - już prawomocnie - skazał radnego Radosława B. na karę 1 roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata za nielegalne polowanie na jelenie i przywłaszczenie ustrzelonych zwierząt. Zignorowała także wezwanie wojewody, który nakazał wygasić mandat. Radosław B. uczestniczy w sesjach, głosuje nad uchwałami i pobiera diety.

Co prawda, z chwilą prawomocnego wyroku radny teoretycznie stracił mandat z mocy prawa, to jednak w praktyce konieczne jest urzędowe potwierdzenie jego utraty. W tej sytuacji wojewoda wydał zarządzenie zastępcze, w którym stwierdził wygaśnięcie mandatu. Ale i od niego zarówno radny, jak i rada gminy, mogą się odwołać do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, a później do NSA.

- Sytuację prawną mamy taką, że radny ma prawo być radnym i brać dietę, mimo że utracił mandat z mocy prawa, dopóki zarządzenie zastępcze nie będzie prawomocne - mówi Elżbieta Staszyńska, dyrektor wydziału prawnego, nadzoru i kontroli Urzędu Wojewódzkiego w Łodzi.

Wojciech Rudalski, wójt gminy Paradyż (radny Radosław B. startował w wyborach z jego komitetu wyborczego) zapewnia jednak, że rada nie ma zamiaru się odwoływać do sądu. Radny też nie ma takich planów.

- Rozmawiałem z nim, i na dzisiejszym posiedzeniu komisji rolnictwa już się nie pojawi - twierdzi Rudalski. Dodaje, że rada nie podjęła uchwały o wygaszeniu mandatu nie po to, by do upadłego bronić kolegi, ale dlatego, że stoi na stanowisku, iż to nie ona powierzyła mu mandat, lecz mieszkańcy i nie uważa za właściwe odwoływać kogoś, kogo nie powoływała. Według gminnych radnych, to absurdalne wymaganie prawne, dlatego woleli poczekać aż wyręczy ich wojewoda.

To nie pierwszy taki przypadek w regionie. W dobiegającej końca samorządowej kadencji w całym województwie wojewoda wydał 15 zarządzeń zastępczych o wygaszeniu mandatów radnych i wójtów, z czego sześć w tym roku. Najczęściej z powodu prawomocnego skazania za przestępstwo umyślne ścigane z oskarżenia publicznego, które powoduje utratę prawa wybieralności, a także za złamanie zakazu prowadzenia przez samorządowców działalności gospodarczej na majątku gminy.

Zdarzyło się jednak i tak, że rada nie chciała wygasić mandatu nawet wówczas, gdy powodem była... śmierć radnego, bo wiązało się to z kłopotem organizowania wyborów uzupełniających.

Elżbieta Staszyńska zaznacza, że sytuacja zmieni się w nowej kadencji wraz ze zmianą ordynacji wyborczej. - I dobrze, bo nie rada, ale komisarz wyborczy będzie w takich sytuacjach wygaszał mandat - uważa wójt Paradyża Wojciech Rudalski.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
tata demokrata
Komu zależy na tym , żeby takimi bżdzinami , w i tak g...ej sytuacji dodatkowo wkur...ć społeczeństwo naszym kretyńskim prawem , bandyckimi przepisami i sk....stwem urzędasów ?
Lenin zmartwychwstanie i znów wskaże ludziom właściwą drogę , cy co ?
t
tata demokrata
Komu zależy na tym , żeby takimi bżdzinami , w i tak g...ej sytuacji dodatkowo wkur...ć społeczeństwo naszym kretyńskim prawem , bandyckimi przepisami i sk....stwem urzędasów ?
Lenin zmartwychwstanie i znów wskaże ludziom właściwą drogę , cy co ?
Dodaj ogłoszenie