Recenzja „Assassin’s Creed”. Wieczna wojna o wolną wolę

    Recenzja „Assassin’s Creed”. Wieczna wojna o wolną wolę

    Dariusz Pawłowski

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Michael Fassbender równie dobrze wypada roznegliżowany do pasa i umieszczony w maszynie wspomnień, jak i w historycznym kostiumie. Powinien zdobyć także

    Michael Fassbender równie dobrze wypada roznegliżowany do pasa i umieszczony w maszynie wspomnień, jak i w historycznym kostiumie. Powinien zdobyć także uznanie fanów gry ©Fot. Imperial - Cinepix

    Efektowna ekranizacja serii bijących rekordy popularności gier komputerowych. Na ekrany kin wszedł film „Assassin’s Creed” z Michaelem Fassbenderem w roli głównej.
    Michael Fassbender równie dobrze wypada roznegliżowany do pasa i umieszczony w maszynie wspomnień, jak i w historycznym kostiumie. Powinien zdobyć także

    Michael Fassbender równie dobrze wypada roznegliżowany do pasa i umieszczony w maszynie wspomnień, jak i w historycznym kostiumie. Powinien zdobyć także uznanie fanów gry ©Fot. Imperial - Cinepix

    I rozpoczęła się nowa filmowa przygoda. Tym razem wspólnie z bohaterami uganiamy się za pradawnym Rajskim Jabłkiem, które umożliwia kontrolę nad wolną wolą. Uganianie trwa już setki lat, a sądząc po zakończeniu filmu „Assassin’s Creed” i raczej pewnych zyskach producentów, przed nami pogonie w jeszcze przynajmniej jednej odsłonie. Liczyć tylko należy, że do ewentualnej części drugiej zostanie napisany scenariusz.

    „Assassin’s Creed” to ekranizacja serii bijących rekordy popularności gier komputerowych, choć poza zachowaniem zasadniczej osi fabularnej, przybierająca pozę nowego otwarcia, z nieco innymi postaciami. Przez stulecia zakon Templariuszy poszukuje zaginionego w Hiszpanii czasów inkwizycji artefaktu zwanego Rajskim Jabłkiem, dzięki któremu będą mogli zapanować nad światem.

    ZOBACZ RECENZJE INNYCH FILMÓW



    Przeciwstawia im się tajne stowarzyszenie Asasynów. Właśnie jego przedstawiciel, Aguilara, był ostatnim, który trzymał Jabłko w dłoni, a następnie ukrył je tak, iż na wieki ślad po nim zaginął. Współcześnie Templariusze skonstruowali urządzenie, które zapewnia dostęp do zapisanych w genach wspomnień. Odnajdują Calluma Lyncha (w tej roli Michael Fassbender), potomka Aguilary, by odtworzyć najważniejsze chwile z życia wojownika i dowiedzieć się, gdzie ukrył cenny owoc. Callum wracając we wspomnieniach do XV wieku uczestniczy w nieustannych walkach, ale też będzie się musiał w końcu opowiedzieć, po czyjej stoi stronie.

    Przeniesienie komputerowej gry na duży ekran nieczęsto kończy się sukcesem i trudno również za taki uznać produkcję Justina Kurzela. Co ciekawe, można odnieść wrażenie, iż wspominając wcześniejsze ekranizacje gier, twórcy filmu obawiali się kłopotów i najbardziej typowe elementy gier, czyli gonitwy po dachach budynków i walki znacznie ograniczyli. Co akurat w tym przypadku okazało się porażką.

    Problem z filmem Kurzela polega przede wszystkim na tym, że nie ma w nim opowieści. Fabuła jest nader skromna (choć z tyloma „nawrzucanymi” szczegółami i podniosłymi frazami, iż sprawiająca wrażenie skomplikowanej) - dla fanów gry, jak sądzę, zbyt powierzchowna, dla pozostałych mało interesująca. W dodatku fatalnie zostały rozłożone proporcje: wiele statycznych, przegadanych scen ze współczesności, na które realizatorzy nie bardzo mieli pomysł, wobec niewielu sekwencji rozgrywających się w średniowieczu, efektownych i zdecydowanie bardziej zajmujących.

    A przecież świat, do którego się można dostać jedynie przez stworzonego dzięki naukowcom Templariuszy Animusa, stanowi clou gry i potencjalnie powinien być najbardziej atrakcyjny dla filmowców. Rozumiem, że autorzy „Assassin’s Creed” zamierzali wywołać efekt oczekiwania i smakowitych kąsków w tym rosole. Sprowadziło się to jednak niestety do przynudzania.

    Prezentowana w filmie historyjka notorycznie gubi sens, logika twórcom tylko przeszkadzała, a tempo siada wielokrotnie, jakby realizatorzy rzeczywiście przeżyli ponad pięćset lat od wypadków w Andaluzji do współczesności. Jak zwykle w takich sytuacjach, na pomoc wzywane są efekty specjalne, czyli komputerowe (solidne) oraz aktorzy z gwiazdorską marką. Uznanie fanów powinien zdobyć Michael Fassbender, który równie dobrze wygląda roznegliżowany do pasa w maszynie wspomnień, jak i w historycznym kostiumie.

    Stara się bardzo Marion Cotillard, ale trudno powiedzieć, żeby miała coś do zagrania. Podobnie Jeremy Irons, którego rola sprowadza się do obserwacji i kilku przemów, ale w jego przypadku przynajmniej działa charyzma. Kilka ciekawych postaci przewija się na drugim planie, ale są one jedynie zarysowane. Może zostaną kiedyś rozbudowane.

    Znając temat tylko z filmu Kurzela, można się zastanawiać o co było tyle hałasu w świecie gier i dlaczego rywalizacja Asasynów i Templariuszy wywoływała tyle ekscytacji. Najlepszym przykładem legendarny w opowieściach graczy skok wiary - tutaj podskok rozpaczy realizatorów.

    Mocną jest strona wizualna - budowle dawnej Hiszpanii, sam Animus czy przestrzenie laboratorium Abstergo Industries - ale to za mało byśmy otrzymali widowisko. Należało jeszcze oprawę wypełnić treścią, a i postaciami, które poza wyglądem wywołają w nas emocje.

    Jest jednak konflikt Asasynów i Templariuszy, ich wieczna wojna o wolną wolę, ciekawą puentą dla współczesności. Przecież i dziś zakładamy, że nic nie jest prawdą i wszystko jest dozwolone, chociaż inaczej rozumiemy to motto niż żyjący na przełomie XI i XII wieku Hasan ibn Sabbah, któremu jest przypisywane (którego losy zresztą wykorzystano w grze). A zarazem własną wolę chętnie oddajemy w posiadanie innym, będąc przekonanymi, że sami dochodzimy do naszych wniosków. Wszystko dlatego, że obrońcy Jabłka, którym tak bardzo zależało na wolności, nie mogli go po prostu zniszczyć?

    ZOBACZ RECENZJE INNYCH FILMÓW




    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo