RECENZJA: „Milczenie” Martina Scorsese [ZWIASTUN]

    RECENZJA: „Milczenie” Martina Scorsese [ZWIASTUN]

    Dariusz Pawłowski

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Solidny Liam Neeson w roli ojca Cristóvão Ferreiry upadkiem na kolana w obliczu grozy, której jest świadkiem, uruchamia serię pytań o sens męczeństwa,

    Solidny Liam Neeson w roli ojca Cristóvão Ferreiry upadkiem na kolana w obliczu grozy, której jest świadkiem, uruchamia serię pytań o sens męczeństwa, granice poświęcenia i istotę wiary ©Gutek Film

    Na ekrany kin wszedł film „Milczenie” w reżyserii Martina Scorsese z Andrew Garfieldem w roli głównej. Do szpiku kości przejmująca, fantastycznie opowiedziana i mistrzowsko sfilmowana opowieść
    Solidny Liam Neeson w roli ojca Cristóvão Ferreiry upadkiem na kolana w obliczu grozy, której jest świadkiem, uruchamia serię pytań o sens męczeństwa,

    Solidny Liam Neeson w roli ojca Cristóvão Ferreiry upadkiem na kolana w obliczu grozy, której jest świadkiem, uruchamia serię pytań o sens męczeństwa, granice poświęcenia i istotę wiary ©Gutek Film

    Najnowszy film Martina Scorsese „Milczenie” rozpoczyna się cierpieniem. Zadawanym ludziom oddanym swoim przekonaniom przez ludzi okrucieństwem broniących swojej kultury. Cierpienie zamienia się w zwątpienie. Odpowiedzią jest milczenie.

    Cierpienie było obecne w każdym filmie wybitnego reżysera, tutaj nabiera ono szczególnego wymiaru, staje się konsekwencją potrzeby duchowości, pragnienia, by po doczesnych nieszczęściach spotykało nas zbawienie i życie wieczne.
    Wychowany w religijnej, katolickiej rodzinie Scorsese, ważne pytania dotyczące chrześcijaństwa zadaje w XVII-wiecznej Japonii, gdzie wyznawcy Jezusa są prześladowani, torturowani i mordowani. W ten straszny czas do - jakże niewinna to nazwa - kraju kwitnącej wiśni przybywa dwóch młodych jezuitów, poszukujących swojego nauczyciela, ojca Cristóvão Ferreiry, słynącego z odwagi i determinacji kapłana, o którym krążą plotki, że widząc bezwzględność ciemiężycieli wyrzekł się katolicyzmu i został buddyjskim mnichem. Przekonani, iż mistrz nie mógł się złamać, pragną poznać prawdę, w obawie, że jeżeli plotki się potwierdzą, będzie to cios nie tylko dla Kościoła, ale i samej wiary. To, co ujrzą i w czym będą uczestniczyć, wstrząśnie przede wszystkim ich światopoglądem.



    Scorsese dzieli się z widzem swoim zwątpieniem, głowi się nad istotą religii, ludzką słabością, ale nie stara się udzielać odpowiedzi. Pozostaje obserwatorem, poszukiwaczem sensu, świadomym braku odpowiedzi na najważniejsze pytanie: dlaczego Bóg milczy, nawet wtedy, gdy jest najbardziej potrzebny? Daj mi cokolwiek, bym miał pewność - proszą Go ludzie od wieków. On trwa w milczeniu, zdając nas na wiarę. Scorsese już nie prosi, nie ma złudzeń, że milczenie może zostać przerwane. Staje przed nami ze swoimi dylematami, wskazuje, że siły nie znajdziemy na zewnątrz, pomoc nie nadejdzie. Musimy się zadowolić tym, co jest w nas: poddać, albo budować niebotyczne konstrukcje. Wierzyć, albo wiarę zakwestionować, odrzucić. Nieustannie borykać się z tym, co jest istotą danej nam wolności: wyborem i dwoistością wszystkich elementów rzeczywistości.

    Podwójny jest również film Scorsese. To dzieło monumentalne, a jednocześnie kameralny, intymny dramat religijny, głębokie wyznanie, cicha modlitwa. Film jest mistrzowsko skonstruowany, fantastycznie opowiedziany, piękny w ekranowej mocy, a przy tym poruszająco pokorny wobec historii, którą przedstawia, skromny w moralnych ocenach, niczego nie narzucający, prowokujący do refleksji. Reżyser wspaniale „używa” japońskiej natury: eksplodującej urodą i barwami, a zarazem zimnej, wytrwałej, w kolejnym milczeniu znoszącej to, czego w jej otoczeniu dokonuje człowiek. Produkcja od pierwszych kadrów zapiera dech, pochłania widza, syci kunsztownością obrazu, techniczną perfekcją. A równocześnie spokojnie, konsekwentnie buduje napięcie, zderza szokujące sekwencje bestialstwa z wytchnieniem łagodności, bezprzykładną siłę wielkich z poświęceniem i oddaniem maluczkich. Scorsese bezgranicznie przykuwa uwagę, ale nie pozwala na bezmyślność.

    Twórca filmu nieustannie porusza się między symbolami, z co rusz powracającym obrazem deptania tabliczki z wizerunkiem Chrystusa i głośnego odżegnywania się od Boga na czele. Sięga po figurę Jezusa i jego historię, którą podejmuje ojciec Sebastiao Rodrigues (w tej roli upodobniony do Chrystusa z wielu wizerunków Andrew Garfield: niestety, przeciętny i przesadny w uwzniośleniu), mający nawet własnego Judasza, nędznika Kichijiro. I zastanawia się: Czy Bóg rzeczywiście żąda od nas ofiary z męczeństwa i życia? Czy apostazja, mająca na celu ocalenie, nie okazuje się dowodem wielkiej miłości i jeszcze większej wiary? Czy przekonanie o konieczności głoszenia prawdy nie jest nadużyciem? Czy kultura, która broni swego istnienia barbarzyństwem, warta jest obrony?

    Scorsese zachodnim aktorom pozwala na solidność, za to pierwszorzędnie poprowadził aktorów japońskich, którzy tworzą niezwykle plastyczną, wyrazistą paletę postaci. Podporządkowuje wszystko epickości opowieści, ale unika pułapki skansenu, podkreślania odmienności czy przystosowywania jej do przyzwyczajeń amerykańsko-europejskiego odbiorcy.

    Jeżeli zaczyna się myślenie i odczuwanie, wszystko staje się wątpliwością. Scorsese stawia nas wobec potężnego doświadczenia wolności, która wątpliwościami jest przepełniona. Wolność wynikająca z Bożej miłości (jeśli tak się ją pojmuje) okazuje się przekraczać nasze możliwości. Wybieramy takie rozwiązania, które obracają się przeciwko nam i innym. Wolność nas zniszczy, ale jest bezcenna. Ingerencja byłaby jej odebraniem. Bóg, w którego Scorsese - jak nam pokazuje- wierzy, musi milczeć. Byśmy mogli poczuć, że jest?

    OCENA: 5/6

    Milczenie,
    USA/Japonia, dramat,
    reż. Martin Scorsese,
    wyst. Liam Neeson,
    Andrew Garfield

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (16)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Początki chrześcijaństwa w Japonii http://b*****/2l

    Izabela (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

    Ciężko jest oceniać działania głównych bohaterów i podejmować tematy etyczno-moralne bez znajomości tła historyczno-kulturowego Japonii z tego okresu. Polecam artykuł o początkach chrześcijaństwa w...rozwiń całość

    Ciężko jest oceniać działania głównych bohaterów i podejmować tematy etyczno-moralne bez znajomości tła historyczno-kulturowego Japonii z tego okresu. Polecam artykuł o początkach chrześcijaństwa w Japonii, może pomoże w zrozumieniu wydarzeń w filmie.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ten film to TOTALNY GNIOT

    Tomasz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

    Ten film jest monumentalnym gniotem i ... przerośnięte, nudne i mętne jak EGO jego twórcy... chociaż dotychczasowa twórczość Pana M.S. była ciekawa, wartka i z pewnością wyjątkowa...
    Absolutnie...rozwiń całość

    Ten film jest monumentalnym gniotem i ... przerośnięte, nudne i mętne jak EGO jego twórcy... chociaż dotychczasowa twórczość Pana M.S. była ciekawa, wartka i z pewnością wyjątkowa...
    Absolutnie nie polecam tego filmu... nuda, nuda , nuda... takich scen jak... jeźdźcy na koniach wyłaniają się z mgły przez prawie 3 minuty.. zdążyłem się zdrzemnąć... w całym filmie jest mnóstwo.
    Merytorycznie film również jest miałki i grząski... najlepszą postacią jest KJOGUCHI.. czy jakoś tam... przewodnik japoński jezuitów ... za trzecim razem płakałem ze śmiechu (.. totalna groteska!!!) - jak obejrzysz.... będziesz wiedzieć o co chodzi...
    SZCZERZE NIE POLECAM...zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Powieść "Milczenie" japońskiego autora Shusaku Endo

    MAŁGORZATA (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    Chrześcijańskim misjonarzom z Portugalii się nie udało zakorzenić chrześcijaństwa w Japonii, bo drwili z japońskich poglądów i idei, lekceważyli umysły Japończyków, uznawali ich za osoby nie...rozwiń całość

    Chrześcijańskim misjonarzom z Portugalii się nie udało zakorzenić chrześcijaństwa w Japonii, bo drwili z japońskich poglądów i idei, lekceważyli umysły Japończyków, uznawali ich za osoby nie znające zasad polemiki. W książce jest cytat potwierdzający to co napisałam: "Wasi padre zawsze uważali nas Japończyków za głupców. Znałem pewnego padre o nazwisku Cabral. Ta osobistość szczególnie nami pogardzała. Gdy był w Japonii wyśmiewał nasze domy i nasz język, nasze potrawy i nasze zasady dobrego wychowania. Ponadto nie zgadzał się nigdy, żebyśmy my Japończycy po ukończeniu seminarium zostawali kapłanami. Shuhako Endo w powieści "Milczenie" pokazał, że chrześcijaństwo przeniesione na siłę na odmienny grunt , czyli do innej kultury - w tym przypadku japońskiej, zostało uznane za naukę natrętną, narzuconą, za nieznośny ciężar , niepotrzebną, bezużyteczną, a odwagę misjonarzy w głoszeniu tej nauki Japończycy uznali ślepą i fanatyczną. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Powieść "Milczenie" japońskiego autora Shusaku Endo

    MAŁGORZATA (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

    Chrześcijańskim misjonarzom z Portugalii się nie udało zakorzenić chrześcijaństwa w Japonii, bo drwili z japońskich poglądów i idei, lekceważyli umysły Japończyków, uznawali ich za osoby nie...rozwiń całość

    Chrześcijańskim misjonarzom z Portugalii się nie udało zakorzenić chrześcijaństwa w Japonii, bo drwili z japońskich poglądów i idei, lekceważyli umysły Japończyków, uznawali ich za osoby nie znające zasad polemiki. W książce jest cytat potwierdzający to co napisałam: "Wasi padre zawsze uważali nas Japończyków za głupców. Znałem pewnego padre o nazwisku Cabral. Ta osobistość szczególnie nami pogardzała. Gdy był w Japonii wyśmiewał nasze domy i nasz język, nasze potrawy i nasze zasady dobrego wychowania. Ponadto nie zgadzał się nigdy, żebyśmy my Japończycy po ukończeniu seminarium zostawali kapłanami. Shuhako Endo w powieści "Milczenie" pokazał, że chrześcijaństwo przeniesione na siłę na odmienny grunt , czyli do innej kultury - w tym przypadku japońskiej, zostało uznane za naukę natrętną, narzuconą, za nieznośny ciężar , niepotrzebną, bezużyteczną, a odwagę misjonarzy w głoszeniu tej nauki Japończycy uznali ślepą i fanatyczną. Na dowód podaje cytat z tej książki:" I odwaga staje się niekiedy utrapieniem dla innych . My nazywamy to ślepą odwagą. Szczerze mówiąc wiele waszych padre ogarniętych tą ślepą odwagą, zapomina, że są dla Japonii utrapieniem i sprawiają tylko kłopot. Jeśli ktoś wciska komuś na siłę przedmiot , którego tamten wcale nie pragnie, mówimy, że to kłopotliwy prezent, zbytek łaski". Nauka chrześcijańska była dla Japończyków takim kłopotliwym prezentem wciskanym na siłę przez Portugalczyków. Japończycy mieli swoją religię i nie chcieli, aby tu przywożono im obcą. Japończycy nową religię przywiezioną przez Portugalczyków traktowali jak natrętną miłość brzydkiej kobiety. Dlatego w powieści jest następujący cytat z rozmowy Japończyka z misjonarzem: " Natrętna miłość niekochanej kobiety jest dla mężczyzny nieznośnym ciężarem".zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    W powieści Shusaku Endo pt. "Milczenie"

    MAŁGORZATA (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

    Chrześcijańskim misjonarzom z Portugalii się nie udało zakorzenić chrześcijaństwa w Japonii, bo drwili z japońskich poglądów i idei, lekceważyli umysły Japończyków, uznawali ich za osoby nie...rozwiń całość

    Chrześcijańskim misjonarzom z Portugalii się nie udało zakorzenić chrześcijaństwa w Japonii, bo drwili z japońskich poglądów i idei, lekceważyli umysły Japończyków, uznawali ich za osoby nie znające zasad polemiki. W książce jest cytat potwierdzający to co napisałam: "Wasi padre zawsze uważali nas Japończyków za głupców. Znałem pewnego padre o nazwisku Cabral. Ta osobistość szczególnie nami pogardzała. Gdy był w Japonii wyśmiewał nasze domy i nasz język, nasze potrawy i nasze zasady dobrego wychowania. Ponadto nie zgadzał się nigdy, żebyśmy my Japończycy po ukończeniu seminarium zostawali kapłanami. Shuhako Endo w powieści "Milczenie" pokazał, że chrześcijaństwo przeniesione na siłę na odmienny grunt , czyli do innej kultury - w tym przypadku japońskiej, zostało uznane za naukę natrętną, narzuconą, za nieznośny ciężar , niepotrzebną, bezużyteczną, a odwagę misjonarzy w głoszeniu tej nauki Japończycy uznali ślepą i fanatyczną. Na dowód podaje cytat z tej książki:" I odwaga staje się niekiedy utrapieniem dla innych . My nazywamy to ślepą odwagą. Szczerze mówiąc wiele waszych padre ogarniętych tą ślepą odwagą, zapomina, że są dla Japonii utrapieniem i sprawiają tylko kłopot. Jeśli ktoś wciska komuś na siłę przedmiot , którego tamten wcale nie pragnie, mówimy, że to kłopotliwy prezent, zbytek łaski". Nauka chrześcijańska była dla Japończyków takim kłopotliwym prezentem wciskanym na siłę przez Portugalczyków. Japończycy mieli swoją religię i nie chcieli, aby tu przywożono im obcą. Japończycy nową religię przywiezioną przez Portugalczyków traktowali jak natrętną miłość brzydkiej kobiety. Dlatego w powieści jest następujący cytat z rozmowy Japończyka z misjonarzem: " Natrętna miłość niekochanej kobiety jest dla mężczyzny nieznośnym ciężarem".zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Nie tylko powieść " Milczenie" ale także powieść " Samuraj" tego samego autora, czyli Shusaku Endo

    MAŁGORZATA (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

    Nie tylko powieść " Milczenie" ale także powieść " Samuraj" tego samego autora, czyli Shusaku Endo dotyczą początku a zarazem końca chrześcijaństwa w Japonii. Było wiele przyczyn, że...rozwiń całość

    Nie tylko powieść " Milczenie" ale także powieść " Samuraj" tego samego autora, czyli Shusaku Endo dotyczą początku a zarazem końca chrześcijaństwa w Japonii. Było wiele przyczyn, że chrześcijaństwo mimo obiecujących początków, nie przyjęło się w Japonii. Do tych przyczyn należą między innymi: brak tolerancji religijnej, zderzenie dwóch kultur, sama rywalizacja między chrześcijańskimi misjonarzami, wypaczone pojmowanie istoty Boga przez Japończyków, nawracanie Japończyków przez misjonarzy w sposób czysto zewnętrzny z pominięciem istoty nawrócenia. Dzisiaj chrześcijaństwo w Japonii to 1% populacji. chrześcijaństwo przypłynęło do Japonii w XVI wieku i na początku święciło nawet spore sukcesy (Nagasaki nazywano wówczas "Rzymem Wschodu"), a po krótkim czasie zostało zakazane i praktycznie wymarło. Cześć Japończyków starała się mimo to żyć po chrześcijańsku i w ukryciu odprawiać różne obrzędy narażając się na pojmanie, tortury, a ostatecznie śmierć.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    W powieści Shusaku Endo pt. "Milczenie" przedstawione jest dlaczego chrześcijańskim misjonarzom z

    MAŁGORZATA (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

    W powieści Shusaku Endo pt. "Milczenie" przedstawione jest dlaczego chrześcijańskim misjonarzom z Portugalii się nie udało zakorzenić chrześcijaństwa w Japonii, bo drwili z japońskich poglądów i...rozwiń całość

    W powieści Shusaku Endo pt. "Milczenie" przedstawione jest dlaczego chrześcijańskim misjonarzom z Portugalii się nie udało zakorzenić chrześcijaństwa w Japonii, bo drwili z japońskich poglądów i idei, lekceważyli umysły Japończyków, uznawali ich za osoby nie znające zasad polemiki. W książce jest cytat potwierdzający to co napisałam: "Wasi padre zawsze uważali nas Japończyków za głupców. Znałem pewnego padre o nazwisku Cabral. Ta osobistość szczególnie nami pogardzała. Gdy był w Japonii wyśmiewał nasze domy i nasz język, nasze potrawy i nasze zasady dobrego wychowania. Ponadto nie zgadzał się nigdy, żebyśmy my Japończycy po ukończeniu seminarium zostawali kapłanami. Shuhako Endo w powieści "Milczenie" pokazał, że chrześcijaństwo przeniesione na siłę na odmienny grunt , czyli do innej kultury - w tym przypadku japońskiej, zostało uznane za naukę natrętną, narzuconą, za nieznośny ciężar , niepotrzebną, bezużyteczną, a odwagę misjonarzy w głoszeniu tej nauki Japończycy uznali ślepą i fanatyczną. Na dowód podaje cytat z tej książki:" I odwaga staje się niekiedy utrapieniem dla innych . My nazywamy to ślepą odwagą. Szczerze mówiąc wiele waszych padre ogarniętych tą ślepą odwagą, zapomina, że są dla Japonii utrapieniem i sprawiają tylko kłopot. Jeśli ktoś wciska komuś na siłę przedmiot , którego tamten wcale nie pragnie, mówimy, że to kłopotliwy prezent, zbytek łaski". Nauka chrześcijańska była dla Japończyków takim kłopotliwym prezentem wciskanym na siłę przez Portugalczyków. Japończycy mieli swoją religię i nie chcieli, aby tu przywożono im obcą. Japończycy nową religię przywiezioną przez Portugalczyków traktowali jak natrętną miłość brzydkiej kobiety. Dlatego w powieści jest następujący cytat z rozmowy Japończyka z misjonarzem: " Natrętna miłość niekochanej kobiety jest dla mężczyzny nieznośnym ciężarem".zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Powieść "Milczenie" japońskiego autora Shusaku Endo

    MAŁGORZATA (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

    Powieść "Milczenie" japońskiego autora Shusaku Endo porusza trudny problem obecności chrześcijaństwa w Japonii. Grupa fanatycznych misjonarzy przybywa do Japonii i w ukryciu przed władzami (ich...rozwiń całość

    Powieść "Milczenie" japońskiego autora Shusaku Endo porusza trudny problem obecności chrześcijaństwa w Japonii. Grupa fanatycznych misjonarzy przybywa do Japonii i w ukryciu przed władzami (ich religia jest nielegalna) podejmują działania chrystianizacji. Dla mnie idea nakłaniania kogoś do przyjęcia wiary w tego czy innego boga jest dla mnie co najmniej irracjonalna. Powieść z jednej strony ukazuje okrucieństwo japońskich władz, z całą bezwzględnością tępiących oznaki kultu, z drugiej ukazuje fanatyzm i zaciętość chrześcijan, krzewiących wiarę, która niszczy rdzenną kulturę. Drugim problemem, który porusza autor jest różnica w mentalności ludzi wschodu i zachodu. Japończycy nie mogli zrozumieć pewnych subtelności teologicznych , oczywistych dla Europejczyków. Jest coś irytującego w tej chrześcijańskiej namolności i upartym dążeniu do narzucenia innym swojej wiary, tak jak jest coś przerażającego w okrucieństwie i w bezwzględności japońskich urzędników. W swym pisarstwie Shusaku Endo próbuje dać odpowiedź na nurtujące go pytanie: czy dziedzictwo kulturowe i duchowe Zachodu jest zrozumiałe dla Japonii i odwrotnie. I w jakim stopniu zdobycze Zachodu przeniesione na odmienny grunt pozostają zdobyczami tej kultury. Z obserwacji przecież wiemy, że drzewo owocujące na jednej glebie , schnie gdy się je przesadzi. Drzewo zwane chrześcijaństwem w Europie bujnie okryło się liśćmi i kwiatami, a w Japonii liście z drzewa chrześcijaństwa opadały i nie wyrósł z niego jeden kwiatowy pączek. Trzeba było wiedzieć chrześcijańskim misjonarzom, że ziemia w Japonii była inna niż w Portugalii.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Shusaku to nazwisko, Endo to imię. Autor powieści "Milczenie" ur. się w 1923 roku i zmarł w 1996 r

    MAŁGORZATA (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    W wielu utworach Endo przejawia się natarczywe pytanie o sposób rozumienia chrześcijaństwa przez Japończyków w procesie asymilacji religii i kultury chrześcijańskiej. Endo zastanawia się np., czy...rozwiń całość

    W wielu utworach Endo przejawia się natarczywe pytanie o sposób rozumienia chrześcijaństwa przez Japończyków w procesie asymilacji religii i kultury chrześcijańskiej. Endo zastanawia się np., czy Japończycy koncepcję Boga przyjęli zgodnie z intencjami misjonarzy. A także, czy zrozumienie dobra, zła, grzechu było zgodne z koncepcjami chrześcijańskimi. Czy czasami chrześcijaństwo jakie dał Zachód Japonii nie było źle skrojonym i niedopasowanym ubraniem? Na to pytanie próbuje odpowiedzieć Shuhaku Endo w swej twórczości.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    www.milczenie-online.eeu.pl lub www.milczenie-pobierz.eeu.pl

    saw (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

    Film jest genialny


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Super

    witek2 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

    Dzieki za link, obejrze


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    film

    milka (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

    Chyba najlepsza jakosc w sieci, dzieki

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Nie polecam

    Jezuita (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

    Film przereklamowany i nie warty funta kłaków


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    no to w koncu oglondnac czy tez lepiej se parno wlonczyc ?

    Bakteria (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

    mieszane mam uczucia jak czytam te wypowiedzi ku klux klanu

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Nieprawda

    see (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

    Film jest niesamowity... genialny...


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    gorąco polecam

    widz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

    przepiękny poruszający do głębi film gorąco polecam

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo