Rekrutacja do szkół ponadgimnazjalnych. Czym będą kusić kandydatów do klas pierwszych szkoły zawodowe?

Maciej Kałach
Maciej Kałach
pixabay.com
Czym wiosną będą kusić kandydatów do klas pierwszych szkoły zawodowe? Co słychać w ogólniakach?

Łódzki kurator oświaty ogłosił już terminy rekrutacji do szkół ponadgimnazjalnych. Trzecioklasiści z gimnazjów będą mogli złożyć wniosek o przyjęcie do wybranego ogólniaka, technikum lub szkoły branżowej w dniach 21 maja - 20 czerwca. Do naboru niby daleko, ale łódzkie placówki już zaczynają kusić kandydatów ofertami, także nowościami.

Wraca kształcenie zegarmistrzów. Poinformował o tym Zespół Szkół Rzemiosła (ZSR) z siedzibą przy ul. Żubardziej 2, który zachęca do nauki w nowej klasie szkoły branżowej (tak po rządowej reformie edukacji nazywają się dawne „zawodówki”).

Klasy zegarmistrzów działały przed laty w innej części Bałut - w technikum mechanicznym przy ul. Franciszkańskiej 137 (obecny Zespół Szkół Przemysłu Cukierniczego). Nowy oddział ma powstać przy wsparciu Stowarzyszenia Promocji i Rozwoju Zegarmistrzostwa, które w zeszłym roku zorganizowało w Łodzi targi „It’s all about watches” - Festiwal zegarków - Łódź 2017. We wtorek, 13 lutego, list intencyjny w sprawie nowej klasy ma podpisać w ZSR Tomasz Trela, wiceprezydent Łodzi odpowiedzialny za oświatę.

- Staramy się, żeby taka klasa działała od września, chociaż są trudności - mówi Paweł Kowalczyk, członek zarządu Stowarzyszenia Promocji i Rozwoju Zegarmistrzostwa. Trudno będzie m.in. znaleźć aktywnych mistrzów ze smykałką do przekazywania wiedzy młodym.

- Jeśli nowa klasa ruszy, jej wychowankowie zyskają zawód elitarny. Prawdziwy zegarek, w odróżnieniu od czegoś, co można nazwać jednorazowym czasomierzem, to rzecz piękna i droga. Fachowcy od zegarków także są coraz bardziej cenni na rynku pracy - przekonuje Paweł Kowalczyk.

Drugą nowością w ofercie ZSR będzie klasa pszczelarzy - na poziomie technikum. Inne szkoły zawodowe nie pochwaliły się jeszcze swoimi nowościami.

Co słychać w liceach ogólnokształcących? Ważną informację podali miejscy urzędnicy. Nie będzie zmniejszania liczby klas pierwszych w najbardziej popularnych łódzkich ogólniakach - zatem, tak jak przed rokiem I LO i III LO zaoferują kandydatom po pięć klas pierwszych.

Taka decyzja ucieszy obecnych trzecioklasistów z gimnazjów, którzy obawiali się, że padną ofiarą „podwójnego” rocznika. Były bowiem obawy, że w związku z reformą oświaty już teraz trzeba będzie zrobić dla niego miejsce w najpopularniejszych szkołach.

„Podwójny” rocznik trafi do nich w roku szkolnym 2019/2020. Wtedy w klasach pierwszych będą się uczyć ostatni absolwenci gimnazjów (obecni drugoklasiści) oraz pierwszy rocznik, który skończy wydłużoną do ośmiu klas podstawówkę. Choć obie te grupy nie będą mieszane w tych samych klasach (z uwagi na inny program nauczania), przeciwnicy reformy zauważyli, że trafią do tych samych budynków: o ograniczonej pojemności.

Miejscy urzędnicy uważają, jednak, że ta pojemność będzie wystarczająca i podwójny rocznik się zmieści. Urzędnicy nie precyzują jednak, czy najlepsze i najbardziej oblegane ogólniaki będą otwierać dla prymusów z „podwójnego” rocznika po 10 klas pierwszych, zamiast obecnych pięciu. Część nauczycieli, z którymi o tym rozmawialiśmy, podkreśla, że byłoby to możliwe tylko przy zmianowym ustaleniu czasu pracy szkoły np. od godz. 6 do 18.

Najpopularniejsze łódzkie szkoły

Przed rokiem najpopularniejszą placówką kształcącą fachowców było technikum w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych nr 10, czyli łódzki „Elektronik” (221 chętnych na 155 miejsc w głównej fazie naboru na obecny rok szkolny). Największym powodzeniem cieszyły się w nim klasy dla przyszłych informatyków i mechatroników. Wśród ogólniaków najbardziej popularne było XXI LO, które przyjęło 288 zgłoszeń (na 155 miejsc). Najwięcej kandydatów miało do klasy E (wiodące przedmioty: biologia, chemia, matematyka), gdzie o 31 miejsc ubiegało się 75 absolwentów gimnazjów. Ogółem do miejskich szkół ponadgimnazjalnych chciało się dostać 5.481 kandydatów: z tego 3.222 do ogólniaków, 2.022 - do techników, a do szkół branżowych - zaledwie 251. Statystki magistratu nie objęły ponad 400 zgłoszeń które napłynęły do szkół akademickich: Publicznego Liceum Ogólnokształcącego Uniwersytetu Łódzkiego oraz PLO Politechniki Łódzkiej.

Zobacz:
Ratunek dla pszczelarzy i bat na złodziei pszczół

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

h
hehe

to dobrze wiedziec ze sie przyznajesz do glebszych relacji z dziekanem :P a 5-7 kafli to ma absolwent technikum na dzien dobry. Po 5 latach robisz swoja dzialnosc i masz 10 mczne na czysto. Kiedy ty skonczysz studia ja juz mam 2 samochody i ładny dom :P

k
kapuściane głąby2

na polibudzie same głąby po liceum. Nawet poprawnie pisać nie potrafią nie mówiąc o innych sprawach. Po technikum jestes gość. Zarabiasz 5-7 kafli i nie musisz robic loda rektorowi zeby postawił ci 3= :D a pozniej łażą takie mutanty jak wyzej

k
kapusciane

to myslisz ze w szkolach ponadgimnazjalnych jest lekko i przyjemnie?
idze na mechatronike, elektornike, mechanike, elektryke to pogadamy.
CZasmi na pięć grup po 30 osob do matury dotrwa tylko połowa...

50+

Pod tym kontem również trzeba szkolić.

g
głos rozsądku

Taa zegarmistrzów będą szkolić jak zegarków naprawialnych już nie ma i pszczelarzy jak pszczoły giną, a gdzie szkoły pielęgniarskie sami będziemy sobie robić zastrzyki i zabiegi ?

n
nauczyciel!

sex z nauczycielem wf!!!

Dodaj ogłoszenie