Rewelacyjny beniaminek na drodze spadkowicza z elity

Dariusz Piekarczyk
Jeszcze kilka miesięcy temu taki pojedynek o ligowe punkty byłby nie do pomyślenia. To dlatego, że ŁKS Łódź rywalizował w PKOEkstraklasie, a Górnik Łęczna zmagał się w II lidze, skutecznie zresztą, bo rozgrywki wygrał.

W najbliższy piątek (27 listopada) obie drużyny staną na stadionie w Łęcznej do walki o pierwszoligowe punkty. Obu zespołom nie idzie ostatnio najlepiej. ŁKS w dwóch ostatnich meczach zdobył tylko punkt. Górnik z kolei z trzech rozegranych ostatnio meczów dwa zremisował i jeden przegrał. Generalnie jednak podopieczni trenera Kamila Kieresia grają jesienią całkiem nieźle. W 13 meczach zgromadzili 25 punktów u plasują się w ligowym rankingu na trzecim miejscu, a więc tuż za ŁKS Łódź. Do zespołu trenera Wojciecha Stawowego tracą siedem punktów. Górnik groźny jest zwłaszcza na swoim boisku, gdzie wygrał sześciokrotnie, dwa razy zremisował i ani raz nie znalazł pogromcy. Łodzianie natomiast pięć razy wygrywali na boiskach rywali, raz zremisowali i raz przegrali. - Przygotowania do piątkowego meczu drużyna rozpoczyna we wtorek - zdradza Bartosz Król, rzecznik prasowy łódzkiego pierwszoligowca. - W poniedziałek piłkarze mieli wolne, natomiast we wtorek przed południem mają zaplanowaną siłownię, a potem trening na boisku. W środę będą mieli zajęcia wyłącznie boiskowe. Drużyna wyjeżdża do Łęcznej w czwartek po południu.
Wojciech Stawowy nie będzie mógł wystawić w tym meczu najsilniejszego składu. Za żółte kartki musi pauzować filar defensywy Jan Sobociński. Nie będzie także grał Maciej Wolski, który w meczu z Puszczą ukarany został czerwonym kartonikiem, ale przy okazji faulu nabawił się urazu. Nie wiadomo co z Samu Corralem, który zszedł z boiska w spotkaniu z zespołem z Niepołomic zgłaszając uraz. We wtorek powinny być znane wyniki badań piłkarza. O ile w drużynie z Łodzi nie występują piłkarze grający wcześniej w Górniku, to w ekipie z Łęcznej mamy dwóch takich piłkarzy. To Kamil Rozmus, który wystąpił jesienią w dóch pierwszoligowych potyczkach oraz Bartłomiej Kalinkowski, który zaliczył 14 meczów strzelając w nich dwa gole. Gra tam także eks-widzewiak Przemysław Banaszak. On ma na koncie 13 pierwszoligowych meczów w tym sezonie, w których dwukrotnie pokonał bramkarzy drużyn przeciwnych. ą

Gigantyczne kary dla sieci fitness

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie