Rocznica śmierci Zdzisława Jaskuły. Odsłonięto tablicę...

    Rocznica śmierci Zdzisława Jaskuły. Odsłonięto tablicę pamiątkową [ZDJĘCIA]

    Łukasz Kaczyński

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Rocznica śmierci Zdzisława Jaskuły. Odsłonięto tablicę pamiątkową [ZDJĘCIA]
    1/14
    przejdź do galerii

    ©Krzysztof Szymczak

    Dziś (24 października) o godz. 18 odsłonięto tablicę ku czci Zdzisława Jaskuły, do 2010 roku dyrektora Teatru Nowego im. K. Dejmka w Łodzi. Dziś minęła pierwsza rocznica śmierci poety, dramaturga, redaktor czasopism literackich, promotora literatury, jednego z najważniejszych ambasadorów łódzkiej kultury.
    Wydarzenie ściągnęło na ulicę Wschodnią blisko sto osób: przyjaciół, znajomych, współpracowników i rodzinę Zdzisława Jaskuły, dyrektorów i pracowników instytucji kultury, przedstawicieli środowiska kulturalnego (m.in. Janusza Tryzno, współtwórcy Muzeum Książki Artystycznej, z którym Jaskuła współpracował), aktorów (ale też pracowników obsługi) Teatru Nowego w Łodzi.

    Tablicę, która pojawiła się na kamienicy przy domu Jaskuły, zaprojektował Aleksander Janicki, artysta multimedialny, grafik, fotograf, scenograf (przygotował scenografię m.in.
    do realizacji w Teatrze Nowym sztuki Dario Fo "Kto nie ma nie płaci" w reż. Piotra Bikonta). Janicki umieścił na tablicy wiersz Jaskuły z 1981 roku pt. "Paramnezja". Tablicę odsłoniła zaś wdowa po Jaskule, Sława Lisiecka, najlepsza polska tłumaczka literatury niemieckojęzycznej, z córkami Mileną i Jagodą oraz wnuczką.

    Dziękując za tę inicjatywę (jak ten, który przez dwa tygodnie u władz miasta zabiegał o tablicę, przedstawiony był aktor "Nowego", Adam Kupaj) Sława Lisiecka odniosła się do kilku kwestii.

    - Po pierwsze, nie wiem, co by pomyślał Zdzisław wiedząc, że taka tablica będzie odsłonięta. Prawdopodobnie powiedziałby: mam nadzieję, że jakieś graffiti ją zamaluje. Po drugie: zastanawiam się, co powiedzą na odsłonięcie tej tablicy Władysław Reymont i Marszałek Piłsudski, którzy mają na tej samej ulicy tabliczki dużo mniejsze. Ktoś powiedział, że już zapewne są w trakcie lektury tomu "Maszyna do pisania" i zbioru "Widziane ze Wschodniej". Mam nadzieję, że tak jest i nie wezmą Zdzisławowi megalomanii, nie przez niego zresztą zawinionej - mówiła Sława Lisiecka.

    Czytaj:Zdzisław Jaskuła nie żyje. Łódź straciła ambasadora swojej kultury [POŻEGNANIE]

    Podziękowała ona też Aleksandrowi Janickiemu, który oprócz tej tablicy przygotował też tablicę nagrobną na grobie Jaskuły w Alei Zasłużonych Cmentarza na Dołach, oraz Adamowi Kupajowi "który zasadniczo był inicjatorem stworzenia tej tablicy". Potem Sława Lisiecka "dołożyła trochę dziegciu".

    - Wydaje mi się, że przez ostatnie miesiące zapomniano o takiej zasadzie: de mortuis nihil nisi bene. Coraz częściej dochodzą do mnie takie głosy, że Teatr Nowy za Zdzisława miał niezwykle niską frekwencję, że w ogóle nie zabiegał o żadne dotacje zewnętrzne. Mówi się też, że to był "dom kultury" nie teatr. Chcę tym pogłosom zaprzeczyć, bo tworzona jest taka narracja w mieście. Wydaje mi się, że gdy Zdzisław obejmował ten teatr, to wydobywał go z jakiejś potwornej zapaści, ruiny, i metodą ewolucji, a nie rewolucji, bo nie zwolnił nikogo kogo nie musiał zwolnić, dokonał rzeczy sporych, nie mówię, że wielkich. Ale jeśli z 39 proc. frekwencji podniósł ją na średnio na 83 proc. rocznie, to chyba nie była to najniższa frekwencja w łódzkich i polskich teatrach - mówiła Sława Lisiecka. - Obecny tu dzisiejszy dyrektor Teatru Nowego na pewno jest tu świadkiem, jako do niedawna dyrektor Narodowego Centrum Kultury, jak często Zdzisław składał aplikacje i mógł premiery przeprowadzać dzięki dotacjom zewnętrznym , ponieważ dotacji z miasta nawet nie wystarczało na opłacenie pracowników. I trzeba było bardzo urozmaicić repertuar, grać także sztuki popularne, po to, by móc robić ambitne. Myślę, że gdyby mógł być kolejną kadencję dyrektorem , wyprowadziłby "Nowego" na szerokie wody. Czego dowodem, i pokłosiem tej dyrekcji, są cztery recenzenckie Złote Maski, uznanie "Ziemi obiecanej" najlepszym spektaklem sezonu. Musiałam to wszystko powiedzieć, by trochę imię Zdzisława ocalić.

    I choć Sława Lisiecka nie wymieniła nastąpiły gromkie i długie oklaski. Następnie Sława Lisiecka zwróciła się do tablicy i powiedziała: - "Zdzińku, zaprzyjaźnij się trochę z tą tablicą. Bo zobacz, pamięć po Tobie żyje. Niech żyje".

    Następnie przed tablicą przemawiali: wieloletnie dyrektor Domu Literatury i poeta Andrzej Strąk, który przeczytał wierszowane wspomnienie i przypomniał, że Jaskuła był człowiekiem, do którego można było dzwonić o każdej porze - a dziś jego głosu brakuje; Przemysław Owczarek - poeta i nowy dyrektor Domu Literatury; Aleksander Janicki; Zbigniew W. Nowak- wieloletni redaktor naczelny pisma "Tygiel Kultury", które miało po sąsiedzki redakcję.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (5)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    wypitny

    kiploo (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 3

    budżetowy pasożyd

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    megaloman

    artysta (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 3

    Uczcili tez piciem i pedałowaniem ?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    megaloloman

    artysta (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 3

    Uczcili też piciem i pedałowaniem ?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    obłuda

    teatroman (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 6

    Towarzystwo wzajemnej adoracji


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Ty

    To ty (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 3

    Znowu ty?

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo