Piąty sezon programu „Rolnik szuka żony” wchodzi w decydującą fazę! Już w najbliższą niedzielę główni bohaterowie wybiorą jedną kandydatkę na żonę. Wydaje się, że Jan Widuliński z Brzezin ma swoją faworytkę. Wśród kandydatek na żonę Marka jest zaś Joanna z Łodzi.

Rolnik szuka żony 5. Odcinek 9

Jan z Rolnik szuka żony, najwięcej czasu spędza z Małgosią. Widzą to jej rywalki – Ela i Marysia. One już chyba pogodziły się z tym, że nie mają szans u Jana. Ten zabrał Małgosię na rynek. Przyznał, że zachwycił się nią już gdy zobaczył jej zdjęcie, które przysłała do programu.

- Zakochałam się! - przyznała na wizji Małgorzata, choć zdaje sobie też sprawę, że jej wybranek nie ma łatwego charakteru.

Widzi też, że Jan jest nią zainteresowany. Poprosiła Jana, by powiedział Eli i Marysi, że dokonał wyboru. Ale on nie chce tego zrobić. Małgosia bardzo mu się podoba, na jej widok mocniej bije mu serce, jednak....

Nie jestem na sto procent przekonany, że to ta jedna jedyna! - wyznał w końcu Jan.

Jaką podejmie ostateczną decyzję? Przekonamy się o tym w niedzielę.

Rolnik szuka żony 5. Odcinek 9

Ostateczną decyzję musi też podjąć Marek Ostrowski z Żydowa w województwie zachodniopomorskim. Ma 47 lat, z wykształcenia jest technikiem obróbki skrawaniem. Po maturze pracował m.in. w Niemczech i Anglii, potem wrócił do rodzinnej wsi, gdzie mieszka z mamą. Twierdzi, że ma duszę sportowca – silną wolę, zwłaszcza w dążeniu do celu i zawsze wie czego chce. Jest zdecydowanie realistą, ale ma też w sobie optymizm i nie ma dla niego rzeczy niemożliwych. No… może poza nawiązywaniem nowych kontaktów, co - ze względu na nieśmiałość - przychodzi mu z pewnym trudem.

Rolnik szuka żony 5. Odcinek 9

Jedną z trzech kandydatek, która może zostać jego żoną jest 43-letnia Joanna z Łodzi, z wykształcenia socjolog. Swoje umiejętności wykorzystuje na co dzień jako rodzina zastępcza. Jest miłośniczką sportu - biega, pływa i gra koszykówkę, spacerów, wycieczek, tańca i fotografii.

Razem z nią o serce Marka walczy 38-letnia Aleksandra z Jasła. Jest absolwentką Politechniki Krakowskiej, gdzie studiowała chemię. Z chemią związane jest też jej życie zawodowe – pracuje w laboratorium ochrony środowiska jako chemik analityk. Niestety w stosunkach międzyludzkich chemia była dla niej mniej łaskawa, los jakoś trzymał ją z daleka od tolerancyjnych, inteligentnych i opiekuńczych mężczyzn z własną pasją. Trzecią z kandydatek na żonę Marka jest 38-letnia Aneta, która pochodzi ze Śląska. Jest absolwentka ekonomii i nigdy w życiu nie była w poważnym związku. Marek tak jak Jan musi dokonać wyboru. Przyznaje, że nie wie co zrobić, bo podoba mu się każda z dziewczyn...

Rolnik szuka żony 5. Odcinek 7

Kandydatki na małżonki są już w domach rolników. W ostatnim, piątym odcinku wiele się działo w gospodarstwie Jana, rolnika z Brzezin. Na razie wiele wskazuje, że trudno mu będzie znaleźć w tym programie żonę! Akcja w kolejnych odcinkach nabiera tempa. Jan z Brzezin nie ukrywa, że podobają mu się panie, które zaprosił do domu. Choć w piątym odcinku wydawało się, że będzie mu trudno zdobyć...

Jan najpierw urządził pobudkę kobietom, które goszczą w jego domu. Paniom, nie podobał się sposób w jaki je budził. Rzeczywiście Jan nie wykazał się delikatnością.

- Powinien nas obudzić, powiedzieć: dziewczyny, zrobiłem wam kawę – żaliła się Maria z Warszawy. - Nie ma takiej inicjatywy z jego strony!

Marysia wstała ostatnia, pierwsza na nogach była zaś Elżbieta, która zrobiła Janowi herbatę. Z czego gospodarz był bardzo zadowolony. Następnie Jan kazał kandydatkom na żonę karmić owce. Taczkę z paszą dzielnie pchała Marysia. Jan zabawiał dziewczyny dowcipami, które nie do końca się im podobały.

- Kaszlesz, bo sama spałaś! - powiedział do Małgosi. - Tak bym cię rozgrzał!

Ta nie była zachwycona tym żartem...

- Jest dwóch Janów? - zastanawiała się Elżbieta. - Wczoraj był inny, szarmancki, a dziś zupełnie wyluzował! Nie wiem, który jest prawdziwy!

Następnie dziewczyny musiały czyścić konie ze stajni Jana. Kiedy krzyknął do jednego z nich, panie się oburzyły.

- Mam nadzieję, że nie będzie mówił do swej przyszłej żony jak do koni! - zauważyła Ela.

Tymczasem Małgosia stwierdziła, że Jan ma bardzo trudny charakter.

- Nie wiem do końca czy mi się to podoba! - dodała.

Rolnik szuka żony 5. Odcinek 7

Dziewczyny przeżyły wyrzucanie gnoju, ale najwięcej działo się przy zrzucaniu siana. Na strych stodoły weszła z rolnikiem Marysia. Na górze Jan próbował rzucić ją na siano, ale Marysi się to nie podobało. A gdy schodziła po drabinie to złapał ją za pośladki. Zrobił to mimo protestów Marysi.

Marysia była zdruzgotana tą sytuacją. Z trudem ukrywała łzy.

- Jestem na ciebie obrażona! - powiedziała do Jana.

- I dobrze, tak trzymaj! - odpowiedział rolnik.

Marysia nie kryła rozczarowania.

- Trochę mnie tym upokorzył, nie lubię takich sytuacji! - powiedziała Marysia nawiązując do sytuacji przy zrzucaniu siana.- Jan zachował się trochę nieelegancko! Łapie mnie za pośladki, czego bardzo nie lubię. Jest to takie natarczywe. Nie ma takiego poszanowania. Bardzo mnie to zabolało!

Sytuacją z Marysią były zażenowane też pozostałe kandydatki na żonę Jana. Ela stwierdziła, że sama poczuła się nią bardzo poruszona, choć jej nie dotyczyła.

Na koniec Jan pojawił się u Marysi z bukietem róż. Dziewczyna przyjęła przeprosiny, ale nie pozwoliła, by ją przytulić.

- Chłop ze wsi nie zawsze potrafi się zachować! - tłumaczył się Jan.

Maria zapowiedziała, że Jan dostał od niej żółtą kartkę. I jeszcze jedna taka sytuacja to spakuje się i pojedzie do domu!
Tymczasem w szóstym kandydatki na żonę Jana musiały zapędzić do owczarni owce. Jan miał je ostrzyc. Największą determinacją wykazała się Maria, która do końca pomagała Janowi. Do strzyżenia owiec jednak nie doszło, bo maszynka była za tępa.. Jan jednak był zachwycony postawą Marii.

- Maria mi bardzo imponuje jako kobieta – zapewniał Jan. - Choć jest z Warszawy to potrafi się zachować w każdej sytuacji.
Tymczasem Maria i Ela zauważyły, że najbardziej na Janie zależy Małgosi. Ona sama przyznała, że mężczyzna zrobił na niej wielkie wrażenie. Ciągle o nim myśli...Podsumowała też zachowanie Marysi. Wiele wskazuje, że jest o nią zazdrosna.

- Ona specjalnie mówi, że nie zależy jej na Janie, że może w każdej chwili wyjechać – wyjaśnia Małgosia. - Myślę, że robi to specjalnie, by mnie z Elą do niego zniechęcić...

Tymczasem to właśnie Marysię Jan zabrał na karkołomną przejażdżkę terenowym samochodem po swojej kopalni piasku.
Przypomnijmy, że Maria pochodzi Warszawy. Jest rozwódką. W stolicy skończyła Wyższą Szkołę Menadżerską. Kocha zwierzęta, uwielbia gotować, a także tańczyć. Lubi też podróżować. Do programu zgłosiła się, by znaleźć rodzinnego mężczyznę z duszą romantyka, który równocześnie wie, czego oczekuje od życia. O serce Jana rywalizują też Małgorzata i Elżbieta.

Małgorzata jest Ślązaczką. Pracowała jako księgowa i agent ubezpieczeniowy. W pewnym momencie swojego życia postanowiła rzucić wszystko i zawodowo zajęła się swoją pasją, a więc wytwarzaniem narzut, koców, pledów, toreb, szali i czapek. Małgorzata uwielbia bowiem szydełkować i robić na drutach. Uprawia też jogę, trekking. Lubi pracę w ogrodzie i czytać dobre książki. Od czterech lat jest sama. Podobno to właśnie Małgosia jest jedna z faworytek Jana.

Maria z Warszawy jest rozwódką. W stolicy skończyła Wyższą Szkołę Menadżerską. Kocha zwierzęta, uwielbia gotować, a także tańczyć. Lubi też podróżować. Do programu zgłosiła się, by znaleźć rodzinnego mężczyznę z duszą romantyka, który równocześnie wie, czego oczekuje od życia.

Elżbieta przez 27 lat była w wojsku i chodziła w mundurze. Jest też autorką wierszy oraz bajek dla dzieci. Ma trójkę dorosłych dzieci. Uwielbia spacery i fitness. Miłośniczka spacerów i fitnessu. Szuka uśmiechniętego, ciepłego mężczyzny kochającego ludzi, zwierzęta i naturę.