Romantyk sportu: Wielki świat w Tomaszowie Mazowieckim

Marek Łopiński
Fot. Rafał Oleksiewicz
Udostępnij:
Felieton. Trudne czasy, pandemia szaleje. Wschodnie rubieże Rzeczpospolitej atakują heretycy. Najjaśniejsza Niepodległa znowu stała się przedmurzem chrześcijaństwa. Jak tu pasjonować się sportem.

Kończy się sezon tenisowy. Hubert Hurkacz rozpoczął w Turynie finałowy turniej Masters w gronie ośmiu wspaniałych. Wszystko może się zdarzyć, flegmatyczny Hubi może wyjść z grupy i zaszaleć w półfinale i finale. Mordercze asy mogą zniszczyć każdego rywala.
Gorzej poszło Idze Świątek. Dwie porażki w fazie grupowej zamknęły awans do półfinału.
20-letnia Raszynianka jest rozchwiana emocjonalnie. Rzewne płacze na korcie po porażkach, macierzyńskie pocieszanie przez rywalki. Współczuje się, pokrzepia słabych, silni zaciskają zęby, wściekają się bez świadków. Gdzie jest osławiona pani psycholog, która w dniach sukcesów spychała w cień trenera?
Po zwycięstwie w Adelajdzie i ćwierćfinale Roland Garros, druga połowa sezonu była gorsza. Słabiutki występ na igrzyskach, niedosyt po US Open. Podniecanie się czwartymi rundami wszystkich szlemów, byłoby dobre dwa lata temu. Na szczęście Polka ma ogromne możliwości i odniesie wiele sukcesów, wygra niejeden Wielki Szlem.
Rozkoszując się Mastersem w Guadalajarze wróciły cudowne wspomnienia. W lipcu 1993 przebywaliśmy z piłkarzami ŁKS przez miesiąc w kraju Azteków i Majów. Dwa tygodnie pobytu w stolicy stanu Jalisco, drugim mieście Meksyku, były przygodą życia.
Teraz też trzy dni gościliśmy w wielkim świecie. Do Tomaszowa Mazowieckiego zawitał Puchar Świata w łyżwiarstwie szybkim. Nie była to zwykła światowa impreza. W naszej Arenie Lodowej walczono nie tylko o zwycięstwa, 300 najlepszych z 35 państw ślizgało się o kwalifikacje olimpijskie Pekin 2022. Do rozpoczęcia igrzysk pozostało 80 dni. Przebojem był powrót na światowe salony mistrza olimpijskiego Soczi 2014 Zbigniewa Bródki. 37-letni strażak z Łowicza wjechał na podium wyścigu masowego, czwarte igrzyska coraz bliżej. Szacunek Mistrzu!
Przed potyczkami z Andorą i Węgrami, pełne ręce roboty mieli bajkopisarze Roberta z Pruszkowa. Czekając na Złotą Piłkę wymyślają groteskowe rekordy Lewego. Mają zdrowie i fantazję.
Mecz z Andorą odbył się, rzuciliśmy na kolana kwiat hiszpańskiej IV ligi. Gospodarzom zagrano hymn dziewicy Karola Wielkiego. W 20 sekundzie padł rekord świata, niejaki Cucu dostał czerwoną kartkę waląc łokciem w filmowe usta Kamila Glika. W odróżnieniu od kombatantów MMA Glik ma zdrowe zęby i nie potrzebuje ochraniaczy.
Przez godzinę Grzegorz Krychowiak szukał żółtej kartki, aby wykartkować się na baraże. Wreszcie szkocki sędzia docenił ambicję Polaka i pokazał mu upragnione żółtko. Mimo kary FIFA nałożonej na Andorę, zakazu wstępu zorganizowanych grup kibiców na mecz, nasi byli wszędzie. Polak potrafi.
Mamy baraże. Zaczynaliśmy w marcu w Budapeszcie, bolały zęby i paznokcie oglądając popisy naszych orłów sokołów. Dzisiaj odpoczywamy, zasłużyliśmy, delektujemy się palinką. Do zobaczenia w marcu.
ą

Fight Raport odc. 2

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie