Rowerzyści żądają progów zwalniających na Wólczańskiej

Agnieszka Magnuszewska
Ul. Wólczańska jest mniej zatłoczona od al. Kościuszki
Ul. Wólczańska jest mniej zatłoczona od al. Kościuszki Krzysztof Szymczak
Udostępnij:
Rowerzyści z Fundacji Fenomen domagają się progów zwalniających lub wysepek na ul. Wólczańskiej. Z wnioskiem o nie wystąpili w marcu, ale dostali odmowną odpowiedź od Zarządu Dróg i Transportu. Nie zniechęciło ich to jednak do działania. O progach, nie tylko na ul. Wólczańskiej, zamierzają dyskutować podczas konsultacji dotyczących Studium Systemu Transportowego. Rozpoczną się one w piątek.

Pomysł zamontowania progów na Wólczańskiej zrodził się po wypadku, do którego doszło na tej ulicy 13 marca. W pobliżu skrzyżowania z ul. Kopernika auto potrąciło 17-letniego pieszego. Nie zdołał on zejść z przejścia zanim nadjechało rozpędzone auto.

WIĘCEJ: 17-latek ciężko ranny w wypadku [ZDJĘCIA+FILM]

- Po Wólczańskiej auta raczej nie poruszają się wolno. Nawet gdy jadę dosyć szybko na rowerze, samochody mijają mnie z przynajmniej dwu-, trzykrotnie większą prędkością - podkreśla Wojciech Makowski, koordynator projektu Rzecznik Niezmotoryzowanych. - Dlatego domagamy się utworzenia progów na ul. Wólczańskiej przed i za przejściem dla pieszych w pobliżu ul. Kopernika. Zresztą przydałyby się one też na innych ulicach w ścisłym centrum.

Według ZDiT położenie progów spowodowałoby znacznie utrudnienia w ruchu. - Nasza decyzja jest odmowna, bo progi znacznie zmniejszyłyby przepustowość ul. Wólczańskiej. I tak jest ona niewielka, bo ulica jest raczej wąska - mówi Agnieszka Lubiatowska, rzeczniczka ZDiT.

Rowerzyści twierdzą, że progi zwiększą nie tylko ich bezpieczeństwo, ale głównie pieszych. - Zarząd dróg powinien przecież dbać o bezpieczeństwo. Nie zależy ono tylko od tego czy kierowcy przestrzegają przepisów. Ważniejsze jest by oznakowanie i organizacja ruchu wymuszał‹ na kierowcach bezpieczną prędkość - zaznacza Makowski.

Członkowie Fundacji Fenomen liczą, że tworzenie progów w centrum miasta zostanie uwzględnione w Miejskim Programie Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Opracowuje go m.in. ZDiT, policja, straż miejska.

CZYTAJ TEŻ: Łódź Love Bike - przewodnik dla łódzkich rowerzystów

Zapisz się do newslettera

Wideo

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
arek
nie raz widzę jak baran na rowerze blokuje ruch jadąc sobie powoli środkiem pasa ze nie idzie go wyprzedzić, bo mu wolno środkiem jechać

zanim cos wprowadzicie w życie to proponuję tak konkretnie z baranka w ścianę
H
Heat
A ja się pytam po co było remontowac wólczańską jesli teraz mają być na niej progi - było zostawić dziury i wszyscy by jeździli 30 na godzinę. Własnie pojawiły się dwa progi na Wólczańskiej i mało co nie uszkodziłem zawieszenia bo znak o tym informujący był zakryty liścmi a ja nie spodziewałem się na takiej drodze progu. Ch**j w dupę temu kto to wymyślił a Fundacja Fenomen niech spi***dala z takimi inicjatywami.
R
RowerowaLodz.pl
Rowerzyści są pełnoprawnymi uczestnikami ruchu i mają prawo jeździć po ulicach. Rowerzysta jadący po ulicy Piotrowskiej nie utrudniają całego ruchu - pieszym i tramwajom.
Tak więc zrewiduj swoje pojmowanie świata, samochody to nie wszystko!
A jazda po mieście rowerem jest czymś absolutnie normalnych, wystarczy chwila na youtubie aby pooglądać jak wyglądają cywilizowane miasta Europy Zachodniej i coraz częściej w USA.
g
gość
yyyyy widzę, że znowu leki przestały działać... Co mówią lekarze? Sprawa jak widać jest poważna!
r
roweRzysta
W centrum miasta ma być bezpiecznie dla wszystkich uczestników ruchu, a nie dla takich jak ty, którzy ulice w centrum miasta uważają za przelotowe.
Rowerzyści są równoprawnymi uczestnikami ruchu i mają prawo jeździć po ulicach!
F
FundacjaFenomen.pl
Warto powiedzieć o jakich progach zwalniających jest mowa. Łodzianie mają okazję widzieć tylko paskudne progi podrzutowe zwane "leżącymi policjantami" - szczególnie często spotykane na osiedlowych uliczkach. Natomiast nam chodzi o progi wyspowe w kształcie wysp - dla lepszego wyjaśnienia zapraszamy na naszą stronę, gdzie publikujemy filmy i fotografie.

Fundacja Fenomen ma na względzie nie tylko rowerzystów, tak więc tytuł artykułu jest nieuzasadniony.
b
bw
Kiedyś jeździłem na rowerze. Dzisiaj niestety już nie i nie dlatego, że nie chcę. Jednak to co wyczyniają "pseudo-rowerzyści" woła o pomstę to nieba. To zwykła chuliganeria. Natomiast akcje typu "masa krytyczna" sa edukacyjnie szkodliwe, bowiem biorą w niej udział także (część) ludzie jeżdżacy na rowerach bez użycia rozumku (tak jak i część kierowców).
B
Bartek
jestem kierowcą i rowerzystą, dużo jeżdże zarówno rowerem jak i samochodem i jak widzę co odwalają niektórzy rowerzyści to scyzoryk się otwiera. Jazda bez oświetlenia (nawet odblaskowego) po zmroku, przejeżdzanie przez pasy, jazda pod prąd i pod zakazem ruchu, to tylko niewielki wycinek tego co można zobaczyć. Tak się składa że mieszkam w rejonie o którym jest aertykół i muszę powiedzieć, że człowiek z tej fundacji chyba na łeb upadł. Taka argumentacja jest poprostu debilna. Jak gość nie wyhamował przed przejściem, to powinien raczej sięupominać o postawienie tam kilku patroli z suszarkami, po tygodniu kontroli non stop byłby porządek. A progi dla tzw bezpieczeństwa przy tak wąskiej ulicy to porażka.
C
Chochoł
Rowerzyści ? Szaleją na chodnikach. Nieraz ocierają się o PIESZYCH (na chodniku), bo im się śpieszy. A pieszy tylko przeszkadza.
Ł
Łodzianin
Rowerzystów to chyba wogóle powaliło... progi zwalniające na ruchliwych, przelotowych ulicach Łodzi? Ścieżki se budujcie, a nie na ulice wyjeżdżacie. Chore pomysły i pieniądze podatników wywalane w błoto na realizacji takich głupot...
Ł
Łapiduch
Wólczańską zrobić dwukierunkową na odcinku Próchnika - Mickiewicza ,ruch sam się uspokoi bez progów zwalniających
R
Rowerzysta,a nie swir
To,że auta mkną z różną predkością to jedno,ale są rowerzyści,którzy mkną ruchliwymi ulicami np.al.włókniarzy,piotrkowska od czerwonej do pl.Reymonta po wąskiej ulicy wolno i utrudniają cały ruch,mimo,że jest szeroki chodnik i nikt tam nie chodzi. Najlepiej ustalić:ulica dla aut,ścieżki dla rowerzystów,chodniki dla pieszych i dajcie spokój z jazdą rowerem po ulicy,to nie chiny.
Dodaj ogłoszenie