Rozmawiamy z Waldemarem Olbrykiem, członkiem zarządu Echo Investment

Materiał powstał we współpracy z Fuzja Łódź
W dawnym imperium włókienniczym Karola Scheiblera powstaje miasto w mieście, czyli FUZJA. Na jakim etapie jest inwestycja?

Jesteśmy w trakcie finalizowania prac dla 1 etapu inwestycji mieszkaniowej (274 mieszkań), docelowo mieszkań będzie bowiem 600. Pierwszy etap zakończy się w tym roku, będziemy je przekazywać jeszcze w grudniu, a na początku przyszłego roku pierwsi mieszkańcy będą mogli się wprowadzić. Rozpoczęliśmy także budowę dwóch biurowców i sprzedaż kolejnych mieszkań. Trwa również rewitalizacja zarówno samej Elektrowni, komina jak i jednego z budynków zabytkowych na przyszłym placu od strony ul. Milionowej. Jako ciekawostkę powiem że Elektrownia doczekała się zresztą projektu z Lego, który stworzył Michał Duda, pracownik Wydziału Nauk Geograficznych Uniwersytetu Łódzkiego. Projekt bierze udział w konkursie LEGO IDEAS i jeśli zdobędzie 10 tys. głosów, to znajdzie się w finale, w którym oceni go duńskie jury. Projekt będzie miał szansę trafić do sprzedaży. A wracając do samej FUZJI to: wykonujemy wielką pracę związaną z sieciami podziemnymi, to część przygotowań pod instalacje. Rozpoczęliśmy budowę drugiej części mieszkaniowej. A kolejne etapy prac przed nami, czyli część gastronomiczna, usługowa, tereny zielone.

Jaki wpływ na inwestycję ma pandemia koronawirusa?

Z jednej strony pandemia weryfikuje nasze plany, ale z drugiej pojawiają się nowe możliwości. Obserwuję rosnące zainteresowanie w zakresie rozwiązań w branży mieszkaniowej, oczekiwania, jak podejdziemy do części wspólnych czy usługowych. Testujemy różne rozwiązania dotyczące przyszłych funkcji, temu służyły np. eventy organizowane we wrześniowe weekendy, czyli bezpłatne atrakcje dla łodzian. To takie eksperymenty, której z jednej strony pozwalają nam pełniej przedstawić pomysł na FUZJĘ jako miejsca, gdzie można spędzić czas, zaprosić znajomych, jak i próba utrwalania naszego projektu na mapie Łodzi. Uważnie słuchamy, czego może jeszcze brakować, aby FUZJA była również współtworzona przez łodzian. Zorganizowaliśmy m.in. jogę, zajęcia prowadzone przez trenera psów, rodzinny turniej gier planszowych z nagrodami, a także muzykę na żywo oraz sąsiedzką wymianę roślin i warsztaty z tworzenia kuli kokedama. Nieodłącznym elementem wrześniowych weekendów w FUZJI były także Bike Serwis, gdzie w soboty można było skorzystać z podstawowych usług serwisowych, było książkobranie, kawiarnia literacka, strefa animacji dla dzieci oraz stoisko oferujące naleśniki. Jak już powiedziałem, to eksperyment i testowanie pomysłów, które są podstawą doprecyzowania programu całości inwestycji i budowania docelowej oferty.

FUZJA obejmuje niemal 8 hektarów, powstaje tu 90 tys. mkw. powierzchni o różnych funkcjach, a na terenie znajduje się 20 budynków, w tym 13 historycznych i 1 zabytkowy. Jakie są największe wyzwania i trudności przy inwestycji tego typu?

Musimy traktować stare mury jako szansę, a nie jako zagrożenie. Możemy zaplanować coś nowego, z miejsca typowo przemysłowego stworzyć coś nowego. Adaptujemy te budynki pod konkretne funkcje. Trzeba pamiętać o tym, że imperium Karola Scheiblera na tamte czasy było bardzo nowoczesne i m.in. dlatego chcemy stworzyć miejsce innowacji społecznej, by żyło się tu nowocześnie i bezpiecznie. Trudnością jest na pewno długość trwania prac, rozpisana na lata.

Co zdecydowało o stworzeniu projektu tego typu właśnie w Łodzi?

Nasza firma jest obecna w Łodzi od lat. Wybudowaliśmy Osiedle Jarzębinowe, pierwszy biurowiec na al. Piłsudskiego, stworzyliśmy projekt na ul. Wodnej. Te decyzje doprowadziły do tego, że wierzymy w Łódź, poznaliśmy łodzian i jestem przekonany że jesteśmy w stanie przedstawić ofertę, która będzie atrakcyjna również w ramach nowych inwestycji. Łódź wydaje się miastem wyjątkowym, stwarza szansę, by robić rzeczy wyjątkowe, z wartością i dla klientów i dla inwestorów. Patrzymy na ogłoszoną ostatnio strategię Łodzi, na zapis w niej, że ma to być miasto współtworzone przez mieszkańców. To jest nam bardzo bliskie, jest częścią naszego myślenia o FUZJI, po to spotykamy się z mieszkańcami. Zależy nam na przełamaniu sposobu myślenia poprzez angażowanie się ludzi, jest to dla nas naturalny sposób pracy.

W stolicy firma stworzyła Browary Warszawskie. Czym będzie się od nich różniła FUZJA?

Między tymi inwestycjami widzę kilka podobieństw, przede wszystkim jako miejsc, do których ludzie chcą wracać, czują się w nich dobrze, mają poczucie dobrze spędzonego czasu. Nazywamy takie projekty: „destination place”, czyli miejsce docelowe, miejsce przeznaczenia, miejsce, do którego się wraca. Oba projekty powstają w centrach miast, są wielofunkcyjne, natomiast FUZJA ma więcej budynków zabytkowych, co powoduje, że jest być może trudniejszą inwestycją. Wykorzystujemy część rozwiązań z Browarów Warszawskich, ale je modyfikujemy, dostosowujemy do FUZJI. Mając takie doświadczenie, część rzeczy możemy wykonać lepiej, choćby w zakresie koordynacji prac. Naszą ambicją jest stworzenie miejsca, które stanie się przestrzenią do życia.

www.fuzja-echo.pl
https://www.facebook.com/FuzjaLodz

Dodaj ogłoszenie