18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Rozmowa spod parasola: wystarczą chęci, kije i dobra technika

Michał Meksa
Hanna Mazerant, instruktorka nordic-walking, pod parasolem Dziennika Łódzkiego w Manufakturze.
Hanna Mazerant, instruktorka nordic-walking, pod parasolem Dziennika Łódzkiego w Manufakturze. Jakub Pokora
Rozmowa z Hanną Mazerant, instruktorką nordic-walking.

Dlaczego zainteresowała się pani właśnie nordic-walking?

Zaintrygowało mnie, po co chodzi się z tymi kijami i czemu one służą. Zdobyłam tytuł instruktora, sędziego nordic-walking. Teraz organizuję grupy i pokazuję im prawidłową technikę chodzenia. Tak, żeby każdy kto bierze kije do ręki, mógł wykorzystać wszystkie zdrowotne korzyści, które możemy dzięki nim uzyskać.

Co daje nam chodzenie z kijami?

Angażujemy wtedy prawie 90% mięśni. Wzmacniamy mięśnie kręgosłupa. To bardzo ważne np. dla młodych osób, które pracują cały czas przy komputerze. Odciążamy też stawy. Nordic-walking coraz częściej stosowany jest jako metoda rehabilitacji i profilaktyki zdrowotnej.

Co potrzebne jest do uprawiania nordic-walking?

Przede wszystkim musimy mieć dobre chęci. Potrzebujemy też profesjonalnych kijów. W grę nie wchodzą tu tanie kije, dostępne w marketach. Ceny dobrego sprzętu zaczynają się od 100 zł. Musimy znać też technikę chodzenia.

Gdzie uprawiać tę dyscyplinę?

Najlepiej w lasach albo w parkach. Moja szkoła nordic-walking, Studio Krok za Krokiem, organizuje tzw. półkolonie dla dorosłych. Spotkamy się w Lesie Łagiewnickim i wspólnie pokonujemy 5-12 km. Zapraszam do udziału.
Rozm. Michał Meksa

Damy ci więcej - zarejestruj się!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki